Niech się szatan w piekle martwi i smuci

s. Ewa Bartosiewicz RSCJ s. Ewa Bartosiewicz RSCJ
data20.04.2017 09:00

(fot. shutterstock.com)

Co myśmy zrobili, że nam się wszystko poodwracało? Jak ktoś za dużo pości i się umartwia, to taki dobry i pobożny, a jak ktoś za bardzo się cieszy, to jakieś podejrzane. 

 

Wysłuchałam ostatnio kazania o. Pawła o tym, że w chrześcijaństwie najtrudniejsza jest radość. Pomyślałam sobie - ok, ale trochę przesadza. Dziś pod tą tezą podpisuję się rękami i nogami. Jak spojrzałam na kościół pełen posępnych wiernych i odśpiewałam "Alleluja, zmartwychwstał Pan" na pogrzebową nutę, zrozumiałam, że coś jest na rzeczy. Wczoraj zobaczyłam taki oto filmik z Togo i urzekł mnie całkowicie. To jest procesja rezurekcyjna! To jest radość zmartwychwstania! Marzyłaby mi się taka.

 

Radość Wielkiejnocy... Pozdrowienia z Togo. La joie de Pâques. Salutations du Togo

Opublikowany przez Mirek Wolodko na 15 kwietnia 2017

 

Przed niedzielnym obiadem wielkanocnym wysłuchaliśmy homilii św. Jana Chryzostoma. Jakże ona jest piękna i prawdziwa!

 

"A więc przyjdźcie z radością do swego Pana: i pierwsi, i drudzy przyjmijcie zapłatę. Bogaci i ubodzy, wszyscy razem się cieszcie. Starający się i lekkomyślni, uczcijcie ten dzień. Ci, co pościli, i ci, co nie pościli, weselcie się dziś. (…)

 

Niech nikt nie płacze, że biedny, bo nastało królowanie wszystkich.
Niech nikt nie martwi się z powodu swych grzechów, bo z grobu zabłysło przebaczenie.
Niech nikt nie lęka się śmierci, bo wyzwoliła nas od niej śmierć Zbawiciela.
Zniszczył ją Ten, Kogo ona trzymała.
Unieszkodliwił piekło Ten, Który zstąpił do piekieł.
Zgorzkniało piekło, skosztowawszy Jego ciała.

 

A Izajasz przewidując to, wołał:
Piekło zmartwiło się, spotkawszy Cię w otchłani.
Zmartwiło się, bo zostało puste.
Zmartwiło się, bo zostało oszukane.
Zmartwiło się, bo zostało uśmiercone.
Zmartwiło się, bo zostało obalone.
Zmartwiło się, bo zostało skrępowane".

 

Zbawienie jest dla wszystkich! Dla tych, co przyszli na czas, i dla tych, co się spóźnili. Dla tych, co sprawiedliwie wykonali, co do nich należy, i dla tych, co poważnie nabroili. Jedyne, czego potrzeba, to je przyjąć. Ucieszyć się tym, że Jezus wszystko zwyciężył. Prawdziwie się ucieszyć!

 

Co myśmy zrobili, że nam się wszystko poodwracało? Jak ktoś za dużo pości i się umartwia, to taki dobry i pobożny, a jak ktoś za bardzo się cieszy, to jakieś podejrzane. W najbliższy piątek będziemy wcinać kiełbasę, bo radość zmartwychwstania znosi wszelki post. Kiedy wreszcie zrozumiemy, że post i umartwienie są tylko dla tych, którzy doświadczyli już tyle miłości i radości, że ich serce potrzebuje zjednoczenia z Jezusem na krzyżu. To nie jest dla wszystkich. Absolutnie koniecznie trzeba zacząć od radości.

 

Niech się szatan w piekle martwi i smuci. A my świętujmy zwycięstwo!

 

S. Ewa Bartosiewicz - zakonnica ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusa (Sacre Coeur). Prowadzi bloga Spojrzenie Serca.