Abp Auza: respektowanie życia warunkiem rozwoju

KAI/ ed
data07.04.2017 17:10

(www.youtube.com)

"Odpowiedzialność rodzicielstwa i zachowań seksualnych stanowi zawsze wymóg moralny. Natomiast narzucanie kontroli urodzin, zwłaszcza pod pokrywką prawa, podważa indywidualną wolność i odpowiedzialność.

 

Poszanowanie życia od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci, nawet wobec wielkich wyznań demograficznych, winno zawsze inspirować politykę pomocy międzynarodowej, która trzeba udzielać zgodnie z rzeczywistymi priorytetami kraju ją przyjmującego, a nie według woli narzucanej przez państwa będące dawcami". Zwrócił na to uwagę 3 kwietnia w Nowym Jorku stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Narodów Zjednoczonych na sesji Komisji Zaludnienia i Rozwoju o zmianach struktur wieku ludności i zrównoważonym rozwoju.

 

Niemoralne metody regulacji urodzin

 

Abp Bernardito Auza nawiązał w ten sposób do uwarunkowywania pomocy krajom rozwijającym się od przyjęcia narzucanych im niemoralnych metod regulacji urodzin. To jedno ze zjawisk zwanych przez Papieża Franciszka "ideologiczną kolonizacją".

 

"Przez całe dziesięciolecia mówienie o wiszącej nad nami bombie przyrostu ludności doprowadziło niektóre rządy do polityki nakłaniającej do stosowania nawet drastycznych środków kontroli urodzeń jako najłatwiejszej odpowiedzi na obawę przed niedostatkiem zasobów i przeludnieniem" - przypomniał watykański dyplomata na forum ONZ. Zwrócił uwagę, że było to zbyt uproszczone. Wprawdzie w niektórych krajach liczba ludności nadal wzrasta, ale w innych się nie zmienia, a gdzie indziej, i to w państwach rozwiniętych, jest jej coraz mniej.

 

Brak równowagi

 

Zasoby naszego globu są wystarczające, ale często źle używane i niewłaściwie rozdzielane - podkreślił abp Auza. Wskazał, że świat rozwinięty jest często odpowiedzialny za brak równowagi, zły podział zasobów i niszczenie środowiska, zaś w krajach rozwijających się zdrowemu wzrostowi demograficznemu przeszkadzają niesprawiedliwość i ubóstwo zwiększane przez korupcję, konflikty i inne klęski powodowane prze człowieka.

 

Dlatego konieczne są solidarność, pokój i bezpieczeństwo, a w centrum rozwoju musi stać wartość przynależna każdej osobie ludzkiej - stwierdził przedstawiciel Stolicy Apostolskiej w ONZ.