Czy list Episkopatu może zastąpić homilię?

Dawid Gospodarek
data23.12.2013 07:33

Dawid Gospodarek

Parę dni temu opublikowano nowy list naszego Episkopatu, który ma być odczytany w kościołach w Niedzielę Świętej Rodziny (29 grudnia). Polscy biskupi poświęcili go zagrożeniom, jakie dla rodziny płyną z ideologii gender.

 

List ten, podobnie jak inne listy biskupów, odczytywany ma być zamiast niedzielnej homilii. Ta typowo polska praktyka, która rozpoczęła się w posoborowym PRLu, mocno wpisała się w życie naszego lokalnego Kościoła i wydaje się rzeczą naturalną. Zastanawiam się jednak, czy to praktyka dobra i... zgodna z prawem Kościoła.

 

Drugi sobór watykański w konstytucji Sacrosanctum Consilium nie tylko potwierdził tradycyjny obowiązek kapłanów głoszenia homilii w niedziele i święta, ale zmienił jej dotychczasowy status, uznając to uaktualnianie i wyjaśnianie słowa Bożego za część liturgii. Potwierdza to nowy Kodeks Prawa Kanonicznego, wskazując również na jej tematykę (wykład tajemnic wiary i zasad życia chrześcijańskiego na podstawie tekstów odczytanych w liturgii słowa) oraz zobowiązując proboszcza lub rektora kościoła do pilnowania, by przestrzegano tych przepisów.

 

Papież Benedykt XVI w adhortacji Verbum Domini nakazał: "Trzeba unikać homilii ogólnych i abstrakcyjnych, przysłaniających prostotę słowa Bożego, jak również bezużytecznych dywagacji, które mogą prowadzić do skupienia uwagi bardziej na kaznodziei niż na istocie ewangelicznego orędzia. Dla wiernych musi być jasne, że kaznodziei zależy na ukazaniu Chrystusa, który powinien być w centrum każdej homilii" (nr 59).


Dużo miejsca wadze i kształtowi homilii poświęcił w swojej adhortacji Evangelii Gaudium papież Franciszek

 

Pobierz adhortację "Evangelii Gaudium" za darmo

 

Nie znalazłem ani w prawie kanonicznym, ani w przepisach liturgicznych żadnych zapisów nadających biskupom miejsca bądź całej konferencji episkopatu prawo do zalecania (a już w ogóle - jak to niestety ma miejsce - nakazywania) zamiany homilii na odczytanie listu pasterskiego. Ostatni sobór kojarzy się z kolegializmem i nadaniem większych możliwości konferencjom episkopatów, jednak chyba nigdzie nie uprawniono biskupów do występowania przeciw soborowemu nauczaniu, przeciw prawu kanonicznemu czy przepisom liturgicznym.

 

Jako argument za krytykowaną tu praktyką, niektórzy podają kanon 673 KPK. Mówi on, że biskupi mają prawo wszędzie głosić słowo Boże, również w kościołach zakonnych. To prawo próbuje się rozciągnąć na pośrednie głoszenie (przez odczytywanie listów podczas Mszy). Taka interpretacja wydaje się jednak wykraczać poza zarówno literę jak i ducha omawianego kanonu. Jednak nawet gdyby była słuszna - listy biskupów musiałyby spełniać wymienione wyżej warunki, by mogły stanowić homilię odczytywaną we wszystkich kościołach.

 

Polscy biskupi w swoim liście o gender, odniesieniu do ewangelii, jaka przypada na Niedzielę Świętej Rodziny, poświęcili tylko trzy krótkie zdania. Nie zabrakło oczywiście odwołania do nauczania Jana Pawła II, "do którego kanonizacji się przygotowujemy". Cała reszta listu nie ma związku z liturgią słowa i nie może być nazwana homilią, a więc nie może być odczytywana w jej miejscu.

 

Nakazując księżom zamianę głoszenia homilii na czytanie takich tekstów (dotyczy to również listów z prośbami o datki na różne katolickie uczelnie, które przy okazji dużych świąt są odczytywane w kościołach), biskupi nie tylko występują przeciw wspomnianemu nauczaniu Kościoła, ale również dobru duchowemu i intelektualnemu kapłanów (wśród których zapewne są i  cieszący się, że odczytując list nie muszą przykładać się do homilii) oraz przede wszystkim przeciw dobru wiernych.


Zapewne z tych względów w niektórych kościołach (najczęściej zakonnych) nie praktykuje się czytania listów od episkopatu, wbrew zaleceniu bądź nakazowi biskupa.

 

Czy biskupi mają przestać pisać listy? Skąd. To dobra i sprawdzona forma kontaktu z wiernymi. Jednak nie można odczytywać ich zamiast homilii. Podczas liturgii nie ma na to miejsca nawet w ogłoszeniach duszpasterskich (chyba że na streszczenie listu).


Przesłanie od biskupów można odczytać przed Mszą lub po niej. Można wywiesić je w gablocie parafialnej i na stronie internetowej. Można wydrukować i rozdawać w kościołach, publikować w katolickiej prasie. Biskupi powinni też zatroszczyć się o to, by były dostępne audiobooki, cieszące się coraz większą popularnością (por. KPK 761).