Chcesz osiągnąć sukces? Zarabianie nie jest trudne [WYWIAD]

ks. Jacek WIOSNA Stryczek/ Piotr Tomza
data23.01.2018 12:57

(fot. Agnieszka Ożga-Woźnica)

- Zarabianie dużych pieniędzy nie jest aż tak trudne, jak się wydaje. Ale jeśli jesteś na początku drogi i myślisz, że wystarczy pracować osiem godzin dziennie, to jest to głupie. Zamiast pracować ciężko, ciężko pracuj nad sobą - mówi ks. Jacek WIOSNA Stryczek.

 

O biznesie, prawdzie i sile wskaźników rozmawiamy z ks. Jackiem WIOSNĄ Stryczkiem, twórcą Szlachetnej Paczki i prezesem Stowarzyszenia WIOSNA.

 

Piotr Tomza: Skąd pomysł, żeby Szlachetną Paczkę nazywać "największym społecznym startupem w Polsce" zamiast po prostu organizacją pomocową?

 

Ks. Jacek WIOSNA Stryczek: Jak to skąd? Bo my jesteśmy startupem! Najprawdziwszym, bez cienia przesady. W 2001 roku, kiedy zaczynaliśmy, nie mieliśmy biura, telefonu ani komputera. Mieliśmy tylko, czy raczej aż, pomysły, energię i siebie - chęć współpracy.

 

Załatwialiśmy sprawy, dzwoniąc z budki telefonicznej. Musieliśmy wszystko wymyślić od podstaw, zbudować bazę kontaktów, pozyskać środki.

 

Bardzo biznesowe podejście.

 

Bo ja od początku miałem przekonanie, że w biznesie jest dużo prawdy o człowieku. Że trzeba się nauczyć biznesu, by potem tę wiedzę przenieść do projektów społecznych i religijnych. I Paczka właśnie tak jest skonstruowana. Nie mieliśmy pieniędzy, dlatego uznaliśmy, że naszym domem będzie internet, bo tu koszty prowadzenia działalności są niższe.

 

Budowaliśmy struktury lokalne, organizowaliśmy wolontariuszy w całym kraju, dlatego musieliśmy się nauczyć zarządzania. Pracujemy na zmianie - staramy się zmienić mentalność ludzi, którym pomagamy - więc stosujemy narzędzia z dziedziny mentoringu. Wykorzystanie technologii i wiedzy biznesowej jest dla nas w Paczce czymś naturalnym.

 

A jak te kategorie biznesowe - skuteczność, opłacalność - można przełożyć na życie duchowe?

 

Odpowiem za siebie: wszystko, co robię, jest owskaźnikowane. Zawsze pracuję na wskaźnikach, przede wszystkim na wzrostach. Bo lubię wzrosty. Wielu ludzi ma z tym problem, również z tym, żeby to zrozumieć. Wydaje im się na przykład, że można pracować tak ogólnie, żeby było miło. Ale coś takiego nie istnieje. Trzeba sprawdzać jakość tego, co robimy. W moim duszpasterstwie też są wskaźniki.

 

To nie przesada? Czy w pewnym momencie nie zaczyna to przeszkadzać?

 

Nie, to jest po prostu informacja zwrotna, punkt odniesienia. Pod pewnymi względami życie przypomina wędrówkę przez bagno: zboczysz w lewo lub w prawo i cię wciągnie. Ale jest ścieżka, którą można przejść - to jest Prawda. Idziesz, czujesz grunt pod nogami, wiesz, że to właściwa droga. Prawda to informacja zwrotna. Nie wydaje ci się, że coś robisz właściwie, tylko widzisz, masz namacalny dowód, że to działa.

 

Nie ma dróg na skróty?

 

Pewnie, możesz sobie znaleźć klakiera, który będzie ci powtarzał, jaki jesteś świetny, wspaniały, i w to uwierzyć. Ale to jest oszukiwanie samego siebie. Gdy przestajesz mieć kontakt ze wskaźnikami, budujesz sobie fałszywe wyobrażenia - odpływasz, topisz się. Wolę twardo stąpać po ziemi. Z pierwszego wykształcenia jestem inżynierem i bardzo to sobie cenię.

 

A po co to wszystko? Co jest celem? Szczęście, zbawienie?

 

Prawda, prawdziwe szczęście. Prawdziwe, czyli takie, które jest odporne na cierpienie, cierpienie go nie dotyczy. Dlatego uwielbiam kontakt z prawdą, ona zawsze mnie pociągała. W swoim opisie na Facebooku podaję, że jestem buntownikiem, który walczy ze stereotypami. Bo stereotypy to zestaw poglądów, który się przyjął, ale niekoniecznie ma wiele wspólnego z prawdą. Ja umieram w świecie stereotypów, a budzę się i ożywam w świecie prawdy.

 

Żeby dojść do takich refleksji, trzeba mieć czas na myślenie. Kiedy mają go znaleźć ci, którzy startują, rozwijają swój biznes, pracują po szesnaście godzin na dobę?

 

Jeśli ktoś pracuje mądrze, to nie znaczy, że przez te szesnaście godzin nie myśli. Wręcz przeciwnie. Ja tak pracowałem przez jakieś… piętnaście lat. Tak, to było trudne. Wiele razy mdlałem czy wymiotowałem z przemęczenia. Ale to mi dawało ogromny rozwój i uważam, że to właściwa droga. Zwłaszcza na początku należy pracować dużo, nawet bardzo dużo. Dlatego zachęcam młodych ludzi, żeby nie pracowali tylko osiem godzin dziennie, bo to głupie. Po prostu głupie, strata czasu. Im więcej człowiek w siebie zainwestuje, kiedy jest młody, tym szybciej wzniesie się na wyższy poziom możliwości życiowych.

 

Na czym polega taka mądra praca?

 

Wielu ludzi źle to rozumie. Żeby osiągnąć sukces, nie trzeba ciężko pracować, tylko ciężko pracować nad sobą. To ogromna różnica. Zapytałem kiedyś jednego z największych polskich startupowców, w co najlepiej inwestować. Co mi odpowiedział? W siebie!

 

Bo inwestycja w siebie, we własny rozwój, ma największe zwroty. Właśnie dla takich ludzi, którzy są na to otwarci, którzy to rozumieją, organizujemy nasz Kongres Duchowo / Genialnie / Globalnie. Nie robota, ale rozwój jest najważniejszy. I do takiego dynamicznego rozwoju chcemy ludzi "odpalić".

 

Hasło Kongresu to "Żyj genialnie". Co to znaczy?

 

Podstawą jest właśnie "odpalenie" w sobie tego rozwoju, tej startupowości. Mówimy ludziom: ty sam możesz być swoim najważniejszym startupem. Wchodzisz w ten proces, rozwijasz się, dzięki temu masz możliwości, coraz większe, genialne pomysły same do ciebie przychodzą. Ale najpierw musisz się "oderwać od ziemi", od stereotypów, zainwestować w siebie.

 

To, że Kongres robimy akurat w Krakowie, też ma znaczenie. Bo tu jest bardzo mądre środowisko startupowe. Grono ludzi, którzy ciężko nad sobą pracują i mają wymierne efekty. Podkreślam: ciężko pracują nad sobą, a nie urabiają się po szesnaście godzin na dobę w pracy, która donikąd nie prowadzi.

 

Każdy może założyć swój biznes?

 

Nie, to nie tak. Nie chodzi o to, żeby każdy miał swoją firmę, ale by każdy stał się mentalnie startupowcem. Dam przykład: przez dwa lata uczyłem religii w szkole. Nie była to moja pasja, ale zamiast narzekać, odwalać robotę, postanowiłem, że wykorzystam ten czas, ucząc się metodyki, dydaktyki, prowadzenia zajęć. Przerobiłem dwa duże podręczniki, sprawdzałem w praktyce, czego się nauczyłem, i po tych dwóch latach opanowałem cały warsztat prowadzenia szkoleń.

 

Mogłem zostać trenerem, coachem, mogłem dalej uczyć w szkole. Wszedłem na wyższy poziom, rozwinąłem się, nie straciłem. Żyć genialnie można w różnych miejscach, niekoniecznie prowadząc firmę.

 

A zarabianie dużych pieniędzy jest w ogóle etyczne? Kiedyś mówiło się, że pierwszy milion trzeba ukraść.

 

To już od dawna jest mit. Lata 90. w Polsce, okres przemian ustrojowych i własnościowych, to rzeczywiście był taki czas. Ale teraz jesteśmy już na rynku globalnym, funkcjonujemy w zupełnie innej rzeczywistości, możemy sprzedawać swoje produkty i usługi na całym świecie. Internet bardzo zdemokratyzował biznes. Kiedyś trzeba było wynająć sklep, były duże koszty wejścia na rynek, dziś ta bariera zniknęła. Jeśli masz coś do zaoferowania innym, możesz to po prostu zrobić.

 

Po prostu?

 

- Tak! Bo zarabianie wcale nie jest trudne, a zarabianie dużych pieniędzy nie jest tak trudne, jak się wydaje. Główną przeszkodą jest niewłaściwa mentalność. Ludzie myślą w kategoriach tego, co oni chcą, a nie czego chcą inni. A klienci nie płacą za to, na czym ktoś chce zarabiać, ale za to, czego sami potrzebują. Jeśli wymyślę, co to jest, wyprodukuję to i im dostarczę, to oni mi za to zapłacą.

 

Po prostu.

 

Po prostu. Wszystkich, którzy już tak myślą, albo są gotowi, by się w tym kierunku rozwijać - by zacząć żyć genialnie - zapraszam na Kongres. To miejsce, gdzie będzie można "odpalić" w sobie startupowość, innowację siebie, stać się fajniejszym.

 

W jaki sposób?

 

Kongres to cała masa motywatorów zmiany: ludzie, prelegenci, konkursy, sytuacje. Otoczenie, które sprawia, że człowiek może wystartować, zacząć się rozwijać. Wierzę, że tak będzie co roku, że Kongres Szlachetnej Paczki w Krakowie stanie się wydarzeniem, podczas którego będziemy "odpalać" coraz więcej osób. Nie mam kompleksów, wiem, że tu, w Krakowie, potrafimy wymyślać projekty o zasięgu globalnym. Zresztą już to robimy - pierwszym naszym startupem globalnym jest Ekstremalna Droga Krzyżowa. Możemy stać się taką drugą Kalifornią.

 

Tylko słońca jakby mniej.

 

Wymyślimy startup, który tym też się zajmie.

 

*

 

II Kongres Szlachetnej Paczki "Zacznij żyć genialnie" odbędzie się w najbliższy czwartek (25.01) i piątek (26.01). Spotkacie tam mówcow motywacyjnych, znanych sportowców i inspirujących ludzi biznesu. Więcej informacji o programie i biletach znajdziecie TUTAJ>>