4 sposoby na kryzys sprawdzone przez Kubę Błaszczykowskiego

Edyta Drozdowska
data02.07.2016 18:35

(fot. PAP/EPA/GUILLAUME HORCAJUELO)

Z Kubą i jego drużyną empatyzowała cała Polska. Umieliśmy razem nie tylko się cieszyć, ale też smucić i wspierać. Udowodniliśmy, że są chwile, kiedy hejt ma straconą pozycję, bo wygrywa miłość. A od Kuby Błaszczykowskiego możemy uczyć się instrukcji obsługi sytuacji kryzysowych.

 

1. Stawiaj czoła rzeczywistości, zamiast chować głowę w piasek

 

Obroniony przez portugalskiego bramkarza strzał Kuby Błaszczykowskiego w meczu Polska-Portugalia przeważył o przegranej biało-czerwonych. Dla piłkarza był to ogromny zawód, co sam niejednokrotnie podkreśla, ale nie schował się za plecami kolegów z drużyny, tylko zaraz po meczu stawał przed kamerami i rozmawiał z dziennikarzami:

 

- Ciężko mi teraz coś powiedzieć, bo wiem, że przez mój karny nie awansowaliśmy dalej. Potrzeba czasu, żeby to wszystko zrozumieć i wyczyścić głowę. Kuba zaznacza też, że nie wolno się załamywać, bo takie jest życie. I choć wiadomo, że mu przykro i smutno, to chce "wszystko wziąć na klatę".

 

2. Popatrz z dystansem, zamiast pogrążać się w poczuciu winy 

 

Na pytanie dziennikarza ze sport.tv.pl o ocenę strzału karnego piłkarz odpowiada, że wie jak duża szansa była przed polską drużyną, ale nie uważa, że źle strzelił: - Strzeliłem w ten łuk co zawsze, bramkarz musiał to wyczuć, wiedzieć, ze strzelam w ten łuk. No ale tego nie zmienimy, trzeba iść dalej.

 

Zbyt wiele razy leżałem na ziemi, żeby nie wiedzieć, że najważniejszą rzeczą jest to, żeby dalej walczyć.

 

3. Znajdź pozytywy, zamiast dołować się tym, co nie wyszło

Piłkarz mimo porażki w meczu uważa, że doświadczenie drużyny z poprzednich mistrzostw zaprocentowało, a Polacy byli trudnymi do ogrania rywalami.

 

- To, co wygraliśmy na mistrzostwach to szacunek drużyn przeciwnych, bo na pewno teraz każda z nich będzie podchodziła do nas z respektem, choć wzrosną też oczekiwania. Dojrzałość, którą pokazaliśmy zaprocentuje i przyniesie pozytywne rezultaty w przyszłości - zapewnia pełen nadziei i pewności. Podkreśla, że bardzo wierzy w swoją drużynę tak jak trener i wszyscy Polacy. Cieszy się, że mógł wziąć udział w dostarczeniu radości kibicom.

 

4. Myśl z nadzieją o przyszłości, zamiast rozpamiętywać przeszłość
 
 - Po porażkach wracam silniejszy, bo one przychodzą wtedy, kiedy walczysz. Nie trzeba ich odbierać negatywnie. Tak samo w życiu - jak podejmujesz walkę i coś się nie udaje, to potem jesteś silniejszy. Bo wiesz, że walczyłeś, że dałeś z siebie wszystko, a więcej po prostu tym razem nie dałeś rady.

 

Dodaje, że po takich momentach w końcu wychodzi słońce, a najmnijeszy impuls do działania sprawia, że człowiek zauważa światło w tunelu i idzie do przodu!

 

Zobacz wyjątkowe wideo przesłanie, w którym Kuba opowiada, jak radzi sobie z porażkami: