Samotność? Mam na nią kilka sposobów

Zbyszek Chęciński
data20.11.2018 08:10

(fot. shutterstock.com)

Kolejne buty nie dają ci szczęścia, przyjaźń oglądasz raczej w telewizji, a brak "miłości życia" dodatkowo komplikuje sytuację. Czujesz złość i osamotnienie. Wiem, co możesz z tym zrobić.

 

Codziennie widzisz setki reklam, które obiecują zdrowie, przyjemność i liczne spotkania w gronie przyjaciół; półki sklepowe uginają się od towarów, które mają dać ci szczęście, a na smartfonie wciąż wydłuża się lista "niezbędnych" aplikacji ułatwiających codzienne życie.


Po jakimś czasie uświadamiasz sobie, że kolejne zakupione buty nie dały obiecywanego szczęścia, markowe perfumy wcale nie sprawiły, że płeć przeciwna pożąda cię, a przyjaźń widziana w telewizji raczej nie ma odzwierciedlenia w twoim życiu. Czasami odnosisz wrażenie, że twoi znajomi nie mają czasu dla ciebie lub spotykają się tylko wtedy, gdy czegoś od ciebie potrzebują.

 

Dodatkowo sprawę komplikuje brak "miłości twojego życia" na horyzoncie. Czujesz się z tym źle, więc coraz bardziej uciekasz w wir pracy.


Brzmi znajomo?


Na szczęście twoje życie nie musi dalej tak wyglądać. Nie trać czasu na użalanie się nad swoim losem i mówieniu, że inni mają lepiej. Czas to zmienić! Jak?

 

Obecni znajomi

 

Podwijamy rękawy i zabieramy się do pracy. Na początek zweryfikuj, w jakiej kondycji są twoje relacje ze znajomymi. Sprawdź listę znajomych na portalach społecznościowych. Niejednokrotnie okazuje się, że z imponującego grona 500 znajomych stały kontakt utrzymujesz z zaledwie 50. A co z pozostałymi? Warto odświeżyć nieco zaniedbane kontakty i zorganizować spotkanie, a wszystkie niepotrzebne po prostu usunąć.


Zweryfikuj również relacje z ludźmi, z którymi się spotykasz. Z pewnością nie brakuje wśród nich takich, którzy tylko narzekają, co jakiś czas cię krytykują oraz zniechęcają do jakiejkolwiek zmiany. Jeśli to możliwe, ogranicz z nimi kontakty do minimum, a zacznij przebywać w towarzystwie osób, które cię chwalą, wspierają i nastrajają pozytywnie. To zdecydowanie poprawi twoje nastawienie i sprawi, że zaczniesz widzieć świat w zupełnie innych barwach.


Nie martw się, jeśli po tych porządkach zobaczysz, że pozostała ci tylko 1/4 pierwotnej liczby znajomych. To i tak bardzo dobry wynik. Przecież zawsze możesz poznać nowych ludzi; jest na to kilka sposobów.

 

Internet

 

Czy Internet jest dobrym miejscem na poznawanie nowych ludzi? Odpowiedź brzmi: tak i nie. To zależy, w jaki sposób z niego korzystasz.


Jeśli znajomość ogranicza się do pisania na czacie i wysyłania tych wszystkich dziwnych znaczków nazywanych fachowo emotikonami, to nie jest dobre narzędzie do poznawania ludzi.


Owszem możesz je sprytnie wykorzystać, poprzez w miarę szybkie przeniesienie znajomości do świata rzeczywistego. Jest przecież tyle świetnych miejsc na spotkanie i rozmowę, a emocji okazywanych na żywo nie da się wyrazić za pomocą kilku obrazków…


Bardzo często ludzie na czatach, portalach społecznościowych zniekształcają rzeczywistość - np. opisują siebie jako idealnych, umieszczają najlepsze zdjęcia (często po retuszu) i sprawiają złudne wrażenie, że prowadzą szczęśliwe życie, pozbawione jakichkolwiek problemów.


Spotykając się osobiście, bardzo szybko zweryfikujesz, co jest prawdą, a co fałszem.

 

Kluby muzyczne

 

W piątkowe i sobotnie wieczory parkiety są wypełnione po brzegi. Ludzi jest mnóstwo, często trzeba się przeciskać przez tłum i uważać, żeby ktoś przez przypadek nie oblał cię swoim drinkiem.


Wokół siebie widzisz dziesiątki dziewczyn z mocnym makijażem, w wyzywającym stroju, a powietrze jest przepełnione pędzącymi spojrzeniami wygłodniałych samców alfa, którzy z całych sił napinają swoje mięśnie, aby pokazać swoją męskość. Są także zwykli ludzie, którzy przyszli do klubu, aby trochę się rozerwać i miło spędzić czas ze znajomymi, jednak oni szybko rozpływają się w tłumie.
Na obrzeżach parkietu czyhają tzw. sępy, które nie mają odwagi z nikim się zapoznać i liczą na to, że ktoś do nich podejdzie i sam rozpocznie rozmowę.


Klub nie jest dobrym miejscem do poznawania nowych ludzi. Głośna muzyka, morze alkoholu i rozbawiony tłum, który najczęściej nie ma ochoty na jakiekolwiek pogawędki. Nawet jeśli uda ci się kogoś poznać, następnego dnia okazuje się, że ta osoba cię nie pamięta…

 

Ulica

 

Główna ulica miasta, godziny szczytu, tłum ludzi wokół. Trenerzy podrywu i uwodzenia wyruszają na łowy wraz ze swoimi kursantami. Zasada jest prosta - podjeść do dziewczyny, zapoznać się i wziąć numer telefonu. Jeśli się nie uda, podejść do kolejnej… i tak przez cały dzień. Wieczorem kursant jest uboższy o 1000 zł, które wpłynęło na konto trenera, a jedyne, co zyskał, to ból głowy i kiepski nastrój.


Kilka lat temu, kiedy rozpoczynałem swoją przygodę z poszerzaniem strefy komfortu, postanowiłem spróbować swoich sił samodzielnie - bez pomocy trenera i tak ogromnego wydatku.


Przechodząc obok dwóch dziewczyn, spojrzałem na nie, podniosłem rękę w górę i powiedziałem "cześć!". Popatrzyły zdziwione i nie odpowiedziały nic, tylko po chwili zaczęły coś mówić między sobą... Uśmiechnąłem się i poszedłem dalej. 


Innym razem dostrzegłem samotnie siedzącą dziewczynę, która coś sprawdzała w telefonie. Zapytałem "Cześć. Nie wiesz, gdzie tu jest sklep komputerowy?". Zdziwiona aż wstała, rozejrzała się nieco wystraszona... "yyy... no słuchaj... naprawdę nie wiem. Ja też się nie orientuję za bardzo, bo ja nie jestem stąd".


Ruchliwa ulica nie jest dobrym miejscem na nawiązywanie znajomości. Ludzie spieszą się, próbując załatwić dziesiątki spraw, więc nie jest to odpowiedni czas na rozmowy.

 

Sklep/galeria

 

Sklep może być całkiem dobrym miejscem do nawiązania rozmowy. Nie jest tak głośno jak w klubie, a ludzie nie spieszą się tak bardzo jak na ruchliwej ulicy w centrum miasta.


Poza tym zawsze znajdzie się jakiś wspólny kontekst. Np. w sklepie odzieżowym można poprosić przechodzącą osobę, aby na chwilę zatrzymała się i doradziła, który kolor bardziej pasuje; lub przy półce ze słodyczami zapytać, które mogą mieć najmniej kalorii.


Brzmi dziwnie?


Mężczyźni uwielbiają być zaczepiani przez kobiety, więc drogie panie, jeśli widzicie faceta, który wam się spodobał, nie bójcie się go zapytać o cokolwiek. Zrobicie na nim piorunujące wrażenie i sprawicie, że na długo was zapamięta.

 

Komunikacja miejska, przystanek

 

To miejsce jest szczególnie lubiane przez panie w wieku, który pozwala im cieszyć się dużą ilością wolnego czasu. Ile razy zdarzyło ci się być zaczepionym przez taką osobę, a po 5 minutach znać cały jej życiorys oraz problemy sąsiadów z bliższej lub dalszej okolicy?

 

W pewnym stopniu można wykorzystać tę technikę, jeśli dojeżdżając do pracy, zauważasz wokół te same twarze. Warto przywitać się i chwilę porozmawiać (bez narzucania się), a być może okaże się, że jest to bardzo sympatyczna osoba i wasza znajomość będzie się rozwijać.

 

Wystawa, wernisaż

 

Wystawy i wernisaże kojarzą się raczej z nudą i grobową atmosferą. Pragnę obalić ten mit. Jeśli choć odrobinę lubisz sztukę, to miejsce jest właśnie dla ciebie. Możesz śmiało rozmawiać z ludźmi, znajdziecie mnóstwo wspólnych tematów.

 

Nawet jeśli nie znasz się zbytnio na tym, poproś kogoś o pomoc, aby wprowadził cię w magiczny świat malarstwa czy poezji. Spędzisz czas w miłej atmosferze, a przy okazji na chwilę zapomnisz o świecie przepełnionym kiczem i plastikiem.

 

Kursy

 

Kursy i szkolenia to idealne miejsce na poznawanie nowych ludzi, ale ważne jest, aby ten kurs cię interesował. Nie chcesz wydawać chyba pieniędzy i tracić kilkunastu godzin miesięcznie tylko po to, że "może uda się kogoś poznać". Obecnie ilość kursów i szkoleń jest tak ogromna, że z pewnością któryś z nich cię zainteresuje. Warto na bieżąco przeglądać wydarzenia na portalach społecznościowych i odwiedzać strony dotyczące wydarzeń w twoim mieście i okolicy.


Dzięki uczestnictwu w kursie, nie tylko poznasz nowych ludzi, ale również nauczysz się czegoś nowego i być może odkryjesz w sobie nieznaną dotąd pasję.


Na rynku nie brakuje tzw. spotkań pokazowych, na które można wejść za darmo i zobaczyć, jak przebiega kurs. Warto się tam wybrać.

 

Szybkie randki

 

Od jakiegoś czasu na rynku pojawiają się "Speed dates", czyli szybkie randki. Zasada jest banalnie prosta. Wypełniasz formularz na stronie internetowej i zapisujesz się do odpowiedniej grupy wiekowej. Spotkanie najczęściej jest organizowane w barach lub kawiarniach i co ważne - jest zamknięte. Trwa ok. 2 godzin i jest podzielone na 6-7-minutowe tury. W każdej turze rozmawiają ze sobą tylko dwie osoby płci przeciwnej - temat jest dowolny, a głównym celem jest zapoznanie się. Po upływie czasu, jedna z osób przechodzi do kolejnego stolika, a na jej miejscu zasiada następna. Tury trwają do czasu, aż każdy mężczyzna zapozna się z każdą kobietą.


Na zakończenie wypełnia się ankietę, zaznaczając przy każdej osobie "tak" - co oznacza, że chce się kontynuować znajomość, lub "nie" - jeśli ta osoba nie spełnia naszych oczekiwań.


Organizatorzy porównują wyniki i podają numery kontaktowe tylko tym osobom, które miały wspólny wynik "tak".


Jest to bardzo dobry sposób, aby poznać nowe osoby i nawiązać nowe znajomości. Niestety organizowane są tylko w większych miastach.


Z pewnością każdy z nas może wymienić jeszcze dziesiątki innych miejsc, w których można poznać nowych ludzi. Te powyższe niech służą jako przykład, że nie warto zamykać się w domu i szukać wirtualnych znajomych. Nie bójmy się poznawać nowych ludzi. Oni też nas potrzebują.


Na zakończenie, pragnę przytoczyć słowa Papieża Franciszka, które mocno utkwiły mi w pamięci:

 

"Napełnia mnie bólem, gdy spotykam ludzi młodych, którzy zdają się przedwczesnymi «emerytami». Młodzi, którzy w wieku 23-25 lat poszli na emeryturę - to mnie martwi. Martwi mnie, gdy widzę ludzi młodych, którzy «rzucili ręcznik» przed rozpoczęciem walki".

 

Zbyszek Chęciński - zawodowo - specjalista w międzynarodowej firmie, prywatnie - miłośnik psychologii, samorozwoju, motywacji i poszerzania strefy komfortu. W młodości dość nieśmiały i skryty. Od 2012 roku intensywnie pracuje nad swoim charakterem. Z czasem poszerzanie strefy komfortu oraz dążenie do zwiększenia pewności siebie, przerodziły się w jego hobby. Nadal pracuje nad najlepszą wersją siebie i jednocześnie pomaga innym w znalezieniu drogi do satysfakcjonującego życia