"Tu nie wystarczy się wyspowiadać i już" - usłyszała od księdza egzorcysty kobieta po aborcji

gosc.pl/ Jarosław Dudała/ ed
data19.12.2018 12:56

(fot. shutterstock.com)

"Przyjechałam do gabinetu w domu prywatnym. Czułam lęk. To był moment, gdy mogłam jeszcze coś zrobić. Ale czułam obezwładniające poddanie się. Poddanie przemocy. A przecież mogłam krzyczeć: Nie, nie chcę!".

 

Została wychowana w rodzinie, która żyła bez Boga. Babcia ochrzciła ją po kryjomu. "W domu panował materializm, kult dobrej zabawy, swoboda w sprawach relacji damsko-męskich. Mój ojciec był despotyczny. Nie dostałam od niego miłości" - opowiada bohaterka reportażu Jarosława Dudały opublikowanym na portalu gosc.pl

 

Ramiona każdego mężczyzny

 

Rzucała się w ramiona każdego mężczyzny, żeby zwiększyć poczucie swojej wartości. Tkwiła w przypadkowych związkach. Kiedy miała 20 lat nie znała zasad kobiecego cyklu, zaszła w ciążę z chłopakiem, którego nie kochała. Jaka była jego pierwsza reakcja? Powiedział - "Usuń".

 

Połowę pieniędzy na zabieg dostała od ojca dziecka, drugą od mamy kolegi. "Przyjechałam do gabinetu w domu prywatnym. Wiedziałam, po co tam jadę. Czułam lęk. To był moment, gdy mogłam jeszcze coś zrobić. Ale czułam obezwładniające poddanie się. Poddanie przemocy. Samo przypinanie do fotela to była przemoc. Wydawało mi się, że nie mogłam nic zrobić. A przecież mogłam! Mogłam krzyczeć: Nie, nie chcę!".

 

Czasem niezbędna jest terapia

 

Kolejne miesiące swojego życia opisuje jako "koszmar". Chciała umrzeć, najlepiej zginąć w jakimś wypadku, bo nie miała odwagi na popełnienie samobójstwa. Rok po aborcji wyszła za mąż. "Nasz ślub był dla mnie szansą na powrót do Boga. Spowiedź, sakrament małżeństwa to było dla mnie ożywienie" - opowiada. 

 

Kiedy spełniły się jej marzenia, przypomniała sobie przeszłość: " Przyszło załamanie. Poczucie braku sensu życia (...). Wpadłam w depresję, poczucie pustki, bezsens i bezradność". Od księdza egzorcysty usłyszała: "Tu nie wystarczy się wyspowiadać i już. Potrzeba terapii. Bo czasem nie da się z tym żyć". 

 

Całość reportażu i ciąg dalszy historii tej kobiety znajdziecie tutaj >>