Pytania, które ratują małżeństwo przed rozpadem. Znacie odpowiedzi?

TakRodzinie Elżbieta i Marek
data18.08.2017 00:14

(fot. shutterstock.com)

Poznajcie 2 modele budowania relacji małżeńskich i 5 pytań, które mąż i żona powinni zadawać sobie co najmniej kilka razy w tygodniu, a nawet codziennie:

 

Warto poszukać odpowiedzi na pytanie: "myślę o sobie" czy "myślę o tobie"? Czyli nad czym pracować i co zmienić w sobie?

 

Harmonia czy egoizm?

 

Dobrze wiemy, że relacje w małżeństwie trzeba budować. Można jednak dostrzec dwa główne sposoby tego budowania. Często relacje małżeńskie przypominają zazębiające się tryby. Trochę rzadziej polegają na wzajemnym dawaniu siebie drugiemu. W związku małżeńskim zdarza się harmonizacja egoizmów w związku małżeńskim, która polega na tym, że moje potrzeby trafiają na twoje możliwości i twoje potrzeby na moje możliwości. Jest to "samozazębiający" się układ interesów.

 

Wszystko jest w porządku, ale do czasu, gdy zazgrzyta coś w mechanizmie - pojawią się niespodziewane problemy, choroby, utrata pracy itd. Wtedy układ się psuje, rozpada się nawet po długim czasie "dobrego" funkcjonowania. Między małżonkami panują frustracja, brak prawdziwego zrozumienia i poczucia bliskości. Ten nietrwały z zasady układ powoduje rozczarowanie i pozostawia głębokie zranienia.


W odróżnieniu od tego modelu możemy sobie wyobrazić relację bezinteresownego daru jako lampę oliwną dającą światło i ciepło. Jej płomień to symbol troski małżonków o siebie nawzajem i ich bliskość. Oliwa, dzięki której lampa świeci, jest znakiem zaangażowania i czasu poświęconego dla dobra wspólnych relacji. W takim małżeństwie wzrasta jedność i żaden problem czy kataklizm trudności nie może zniszczyć międzyosobowych więzi.


W małżeństwie budowanym według pierwszego modelu wymagam od drugiego, rozliczam go, a siebie usprawiedliwiam. Liczą się tak naprawdę tylko moje potrzeby i robię to, co mi się opłaca. W drugim modelu bardzo ważne są twoje potrzeby, które staram się zaspokoić. Chcę twojego dobra i czynię, co mogę, by ono się realizowało. W sercu mam wdzięczność za ciebie, za dobro, które wnosisz w moje życie, i często to wyrażam. Umiem też spojrzeć krytycznie na siebie i staram się zmieniać tak, aby coraz lepiej ciebie kochać, coraz bardziej bezinteresownie.


Warto zadać sobie kilka pytań, aby zobaczyć, jak kształtują się nasze relacje i co należałoby zmienić, by je poprawić. Oczywiście zmienić w sobie!

 

  • Czy zauważam dobro, które czynisz, i czy ci za to dziękuję?
  • Czy oczekuję wdzięczności i rewanżu, kiedy coś zrobię?
  • Czy w małżeństwie stosuję zasadę "coś za coś"?
  • Co robię, kiedy nie spełniasz moich oczekiwań?
  • Jak reaguję, gdy mówisz mi o swoich oczekiwaniach?

 

Odpowiedzi na te i podobne pytania pokazują, gdzie jesteśmy my sami i w kierunku którego modelu relacji zdążamy w naszym małżeństwie. Oczywiście trudno się zmieniać, ale właśnie po to przychodzi Chrystus w sakramencie małżeństwa, aby codziennie udzielać siły i mądrości do miłowania. Sięgajmy po tę pomoc, ponieważ bez Niego nic dobrego uczynić nie możemy (por. J 15, 5), i wyrażajmy tę miłość w czynach.