Sztuka słuchania. Dlaczego warto słuchać?

Elżbieta Sujak / slo
data26.02.2012 08:04

Sztuka aktywnego słuchania jest niezbędnym narzędziem dobrej komunikacji
(fot. garryknight11/ flickr.com)

Sztuka aktywnego słuchania jest niezbędnym narzędziem dobrej komunikacji, zwłaszcza w relacjach, w których zależy nam na podtrzymaniu dobrego kontaktu, a także wywierania wpływu na osoby. Dotyczy to więc szczególnie relacji między rodzicami i dziećmi, wychowawcami i wychowankami, doradcami i klientami, a także relacji mających szczególną wartość: w małżeństwie czy przyjaźni.

 

Przyswojenie sobie umiejętności dobrego i aktywnego słuchania powinno dokonywać się etapami. Warto trenować je w rozmowach z wybraną osobą w życiu codziennym, nie ujawniając wobec niej, że te rozmowy stanowią przedmiot ćwiczenia.


Proponuję każdemu etapowi poświęcić cały tydzień praktyki wobec wybranej osoby, z którą kontakt sprawia mi trudności.

Etap pierwszy: W czasie rozmowy staram się zachować kontakt wzrokowy z rozmówcą i podejmuję słuchanie bierne, wyrzekając się przerywania, a także wypowiadania własnego zdania czy opinii, zanim rozmówca nie zakończy swojej wypowiedzi.

Etap drugi: Słuchając kontroluję mój własny wewnętrzny monolog myślowy. To ćwiczenie nauczy mnie obejmować świadomością jednocześnie dwa elementy komunikacji: samo słuchanie wypowiedzi rozmówcy i to, co stanowi moją wewnętrzną reakcję na usłyszane treści, jednocześnie powstrzymywać impulsywne ujawnianie tej reakcji, a także nie pozwalać sobie na redagowanie w myślach własnej odpowiedzi w toku słuchania, bo to zawsze to słuchanie zakłóca.

Etap trzeci: W moje słuchanie włączę elementy zaakcentowanej uwagi, takie jak gesty, zachęty słowne (krótkie!), staram się całą sobą wyrazić postawę: "słucham cię; to co mówisz, uważam za ważne".
Pod koniec tego etapu zastanowię się, czy w moich rozmowach, a może nawet w całej relacji z wybraną osobą zaszły jakieś zmiany. Czy moje napięcie towarzyszące rozmowom zmniejszyło się czy narosło? Czy moja uwaga bardziej koncentruje się na samej rozmowie czy na moim ćwiczeniu? Czy jestem bardziej z rozmówcą, czy bardziej ze swoim ćwiczeniem, ze sobą?


Uwaga: Jeśli ćwiczone umiejętności jeszcze nie weszły mi w krew, nie ułatwiają rozmowy, to warto kontynuować ćwiczenie pierwszych trzech etapów, bo bez nich będzie trudno wdrożyć następny etap. Warto także wybrać do ćwiczenia osobę, z którą rozmowy stanowią dla mnie trudność. Każdy z nas przecież ma w swoim kręgu osób bliskich kogoś, kogo uważa za swoją "trudną osobę"

Etap czwarty: Podejmuję słuchanie aktywne. Staram się rozmówcy powiedzieć, jak zrozumiałam jego wypowiedź. Najprościej będzie ją powtórzyć własnymi słowami (synonim) i odczekać potwierdzenie. Najczęściej wyraża się ono spontanicznym gestem lub słowem, np. "właśnie". Gdy brak potwierdzenia, lub widzę gest zaprzeczenia, (oznaczający, że rozmówca nie czuje się w pełni zrozumiany), wtrącam zdanie "chciałabym cię dobrze zrozumieć" i milknę, dając rozmówcy możliwość dopowiedzenia lub bardziej zrozumiałego powtórzenia wypowiedzi. Stosując wypowiedź zwrotną mam prawo przerywać wypowiedź rozmówcy np. zdaniem:" pozwól mi powiedzieć, jak cię rozumiem". To zdanie ma zresztą także walor zaakcentowanej uwagi i jest zachętą dla rozmówcy, a często sprawia, że rozmowa się skraca. Brak odzewu biernego słuchacza bywa bowiem nieraz przyczyną, że mówiący w swojej niepewności mnoży argumenty i szczegóły, aby zostać zrozumiany.

 

1 2