Potrafisz przeprosić swoje dziecko?

Gianni i Antonella Astrei, Pierluigi Diano
data23.07.2017 09:40

(fot. shutterstock.com)

Rodzic musi mieć świadomość, że także jako wychowawca nie jest nieomylny i może popełniać błędy.


Z pewnością w większości przypadków są to błędy popełnione nieświadomie i w dobrej wierze. Należy przy tym dodać, że zawrotne tempo życia codziennego często osłabia nas i sprzyja czynieniu pomyłek. Jednak jeśli zdamy sobie sprawę z tego, że postąpiliśmy źle, należy to uznać i przeprosić dziecko. Kiedy nieco odzyskamy dobry humor, na przykład wieczorem, idąc do pokoju dziecka, żeby życzyć mu dobrej nocy, powinniśmy otworzyć nasze serce i po prostu poprosić o przebaczenie.


Nie chodzi o to, żeby snuć skomplikowane wywody i starać się usprawiedliwiać. Dziecku wystarczy kilka najistotniejszych słów.


Gest ten przyniesie nadzwyczajne rezultaty: przede wszystkim jeśli chodzi o nas samych, którzy przyzwyczajamy się w ten sposób do uznawania naszych ograniczeń, ale także gdy chodzi o dziecko, któremu dajemy, co warto w tym miejscu podkreślić, prawdziwą lekcję życia. Dziecko odkryje pokrzepiającą wartość przeprosin. Na początku będzie zdziwione postawą rodzica, a następnie doceni wielką wartość tego gestu.


Nie chodzi o to, żeby rodzice jawili się w oczach dziecka jako nieomylni. W ich przykładzie i ich zachowaniu powinno być raczej wyczuwalne uznawanie własnych błędów i pragnienie uniknięcia ich w przyszłości. Dziecko, patrząc na nich, powinno się uczyć samooceny. Liczy się nie to, że popełniliśmy błąd, ale to, że potrafimy się do niego przyznać i staramy się go nie powtarzać: krótko mówiąc, liczy się wola, żeby nieustannie się zmieniać, poddając samego siebie ciągłej ocenie.


W ostatecznym rozrachunku nasza postawa w stosunku do błędu, czy to na polu wychowawczym, w życiu zawodowym czy w stosunkach z naszymi przyjaciółmi, powinna polegać właśnie na tym, że uznajemy własne niedoskonałości i staramy się nad nimi pracować.


Analizując nasze doświadczenie jako rodziców, przy Angelu, pierwszym z naszych czworga dzieci, zauważamy wyraźnie liczne błędne postawy i uprzedzenia, które znacząco zdeterminowały nasze postępowanie.

 

Potwierdza się znowu powiedzenie, że to dzieci czynią z nas rodziców. Uczmy się tego z pokorą i pozytywną gotowością do zmiany naszych przekonań.


Nie bójcie się popełniać błędów:  dzieci wybaczają zawsze, jeśli czują się wysłuchane. (Giovanni Bollea)

 

Więcej w książce: BŁĘDY MAMY I TATY - Gianni i Antonella Astrei, Pierluigi Diano