4 akcje, które w 2018 roku zmieniły życie Kościoła

Edyta Drozdowska Edyta Drozdowska
data28.12.2018 13:57

(fot. aj)

Zmiana w Kościele zaczyna się w moim i twoim domu, a paradoksalnie najbezpieczniejsze miejsce na świecie to pierwsza linia frontu. O ile jest ono zgodne z pomysłem Pana Boga.

 

To nie jest ranking ani plebiscyt. Są ludzie i wydarzenia, o których być może jeszcze nie słyszeliście, ale też takie, o których ani ja, ani redakcja Deon.pl być może jeszcze nie słyszeliśmy. A oni i one na serio wpłynęły na Kościół.

 

Zmiana w Kościele zaczyna się w twoim i moim domu

 

Ktoś kiedyś powiedział słowa, które pamiętam do teraz: "Zmiana w Kościele zaczyna się w moim i twoim domu". Święty Paweł w liście do Koryntian wyjaśnia, że Kościół to Ciało Chrystusa, w którym każdy członek ma znaczenie, bo Duch Święty rozdaje dary pojedynczym osobom dla dobra całej wspólnoty. Jako części tego samego Ciała oddziałujemy na siebie nawzajem.

 

Każdy z nas naprawdę ma wpływ na Kościół i tylko od nas zależy, co z nim zrobimy. Nad akcjami, które opiszę w tym tekście nie zastanawiałam się długo. Wybrałam te, które jako pierwsze przyszły mi do głowy, ale wiem, że podobnych było i jest o wiele więcej. Jestem też bardzo ciekawa, co działo się w "twojej akcji"!

 

1. Spotykają się na Plantach. Potem każdemu bardziej chce się żyć

 

Słychać dźwięki "Blowin in the wind" grane na fletach Karoliny i Zbyszka. Ona - młoda dziennikarka z Krakowa, on - starszy pan z pasją, bezdomny. Spotkali się na Plantach i tak się zaczęło. Przyjaźń i wspólne granie. Mówi o niej "córcia", a Karolina docenia, że nikogo nie musi przed Zbyszkiem udawać.

 

Relację z nim nazywa "kumpelstwem" i zastanawia się, co może zrobić, żeby jego sytuacja przestała być trudna, choć on nie oczekuje pomocy. Na kilka ostatnich spotkań nie przyszedł, bo zrobiło się jaśniej i wstydził się zniszczonych butów. Czekał, aż będzie mógł sam kupić nowe. 


Brzmienie fletów miesza się z gitarą, bo młody blondyn zbiera na wakacje, śpiewając Jamesa Blunta, i z głosem Olka. Jemu z kolei trudno uwierzyć, że obcy ludzie "stoją za nim murem i są jak rodzina". Może przestanie pić i pójdzie na detoks.


Ponad 80-letnia, dzisiaj zadbana, kiedyś pewnie nienagannie elegancka pani prosi o nowe buty, bo te, które ma, są za ciasne, a pana obok trudno namówić na kanapkę, bo zapewnia, że zupa wystarczy. Dzisiaj akurat jest pomidorowa.


W środy i niedziele, na tzw. kręgu - miejscu na Plantach blisko podziemnego przejścia i Teatru Słowackiego, ludzie z krakowskiej wspólnoty i z ekipy Zupy na Plantach spotykają się z osobami bezdomnymi. Z pozoru nie ma o czym gadać, bo niby niełatwo znaleźć temat z nieznajomym, ale po kilku minutach obcy ludzie rozmawiają jak przyjaciele. Są żarty i trochę śmiechu, są dramaty i historie, które nie dają spać.


- Rozmawiasz czasem z Bogiem? - Tak. Pytam Go, dlaczego tak bardzo mnie nienawidzi. Mąż skopał jej twarz i złamał żebra. Halina mówi, że i tak najbardziej boli ją serce. Ledwo dojechała, ale chciała pogadać i zjeść coś ciepłego. Za godzinę do niego wróci, bo nie wyobraża sobie życia bez Wojtka. Mieszkają w wagonie ze znajomymi, nikt nie stanął w jej obronie. Dziękuje za wysłuchanie, bo to pomaga jej najbardziej. Nie chce innej pomocy ani szpitala. Pozwoliła, żeby lekarka opatrzyła jej rany.

 

Jak ona to wszystko znosi? Skąd bierze siłę i jak to robi, że jeszcze żyje. W twarzach tych ludzi tak bardzo widać twarz Jezusa. Boga kopniętego głodem, sepsą, odrzuceniem. Pijanego z bólu albo rozpaczy. Przecież w każdym z miejsc, gdzie człowiek cierpi albo nie ma nadziei, On obiecał być.

 

W środy i niedzielę na Plantach widać miłość bez zastanowienia i trochę lepszy świat.

 

2. "Skoro wszędzie jest przekleństwo, to trzeba błogosławić". Wszywa do ubrań słowa z Biblii

 

- Myśli o szyciu dobrych ubrań pojawiły się, kiedy ludzie zaczęli przynosić do przeróbki kaftaniki dziecięce z trupią czaszką, damskie bluzki z cekinami w kształcie czaszki - mówi pani Regina. Dodaje, że drugim powodem było wszechobecne przekleństwo: przeklinały dzieci, młodzi, dorośli. Pomyślała, że skoro wszędzie jest to przekleństwo, to trzeba błogosławić.

  

W rozmowie opublikowanej na stronie świdnickiego "Gościa Niedzielnego" kobieta podkreśla, że planowała szyć ubrania, które ludzie będą mogli nosić na co dzień, dlatego robi nadruk po wewnętrznej stronie. Przy metce umieszcza słowa: "Niech Cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Cię obdarzy pokojem".

 

REGE to jednoosobowa pracownia krawiecka, która powstała 14 lat temu: - Na przestrzeni lat świadczyłam usługi dla osób prywatnych. Szyłam od podstaw i robiłam przeróbki - pisze na stronie krawcowa.

 

Za osoby noszące ubrania z logo REGE każdego 13. dnia miesiąca odprawiana jest Msza św. Klienci na wiadomość o Słowie Bożym umieszczanym na metkach, reagują zachwytem.

 

- Czasem ktoś podważa sens, ale większości się podoba. Kiedyś pani rozpłakała się ze wzruszenia, ale powiedziała też, że jej syn nie założy, jak przeczyta modlitwę, więc drukujemy również po łacinie - podsumowuje krawcowa.

 

Inspirujący i kreatywny pomysł na błogosławienie ludzi Słowem.


3. Ksiądz Emil organizuje śniadania. Frekwencja wzrasta trzykrotnie

 

- W zeszłym roku rozpoczęliśmy nową formułę rorat, z posiłkami i przeżyliśmy bardzo pozytywne zaskoczenie. Wcześniej w kościele pojawiało się maksymalnie 30 dzieci. Gdy kończyliśmy zeszłoroczny Adwent, było ich trzy razy tyle - cieszy się ksiądz Emil Mazur z Lublina. W wypowiedzi dla portalu lublin.gosc.pl ksiądz Emil przyznaje, że organizacja śniadania na plebanii dla sporej grupy osób nie jest łatwa, ale to "trud, który daje owoce".

 

- Okazało się, że modlitwa poranna połączona ze wspólnym posiłkiem, a u nas także z integracją przy grach planszowych, jest strzałem w dziesiątkę. Zazwyczaj zostaje nam na tyle dużo czasu, by siąść z dziećmi jeszcze do dobrej gry, pośmiać się i porozmawiać. To naprawdę dobrze wykorzystane chwile - cieszy się ksiądz Emil. 

 

- W przygotowania porannych posiłków są zaangażowani również rodzice, wszyscy starają się dopasować menu do dziecięcych gustów. Rok temu były to kanapki, parówki i naleśniki, które stały się prawdziwym hitem - podkreśla ksiądz z Lublina. 

 

Koszt śniadań dla dzieci został pokryty z dowolnych ofiar parafian, ksiądz Emil mówi, że zapraszanie dzieci to gest, który sprawia, że czują się ważne i mają miejsce w Kościele. Dzięki pororatnim śniadaniom w parafii frekwencja wzrosła trzykrotnie.

 

Mały gest, który wiele zmienia i wpływa nie tylko na frekwencję, ale też na bliskość i jedność lokalnego Kościoła.

 

4. TUTAJ jest miejsce na Twoją akcję / historię / relację / doświadczenie

 

Co w 2018 roku poruszyło Twoje serce? Lokalna akcja? Gest miłości, na który się zdobyłeś/zdobyłaś albo którego doświadczyłeś/ doświadczyłaś? Coś, co wydarzyło się w Twojej relacji, rodzinie, wspólnocie, parafii, mieście?

 

Abp Ryś powiedział, że Jezus już wszystko dla nas zrobił, dzisiaj jest sługą, a moje i twoje zadanie to zajęcie SWOJEGO miejsca przy stole. Czyli odkrycie czegoś, co Bóg już dawno przygotował i odważne zgodzenie się na Jego koncepcję.

 

Od Karola Sobczyka natomiast (lidera chrześcijańskiej wspólnoty "Głos na Pustyni") usłyszałam, że paradoksalnie najbezpieczniejszym miejscem na świecie jest miejsce na pierwszej linii frontu, bo przestajemy wówczas myśleć o rzeczach, które są drugorzędne. O ile jest ono zgodne z pomysłem Pana Boga dla naszego życia.

 

W 5 rozdziale Listu do Efezjan możemy znaleźć obietnicę o tym, że Kościół będzie bez skazy i bez zmarszczki. Chwalebny, święty i nieskalany. Taki jest pomysł dobrego Boga na Kościół, a my możemy z Nim w tej kwestii współpracować. I zmieniać Kościół na lepsze wszędzie tam, gdzie spędzamy codzienność. Nie swoją mocą, Jego!

 

Edyta Drozdowska - redaktorka DEON.pl, prowadzi dział Inteligentne Życie

 

* * * 

 

W ostatnim czasie pojawiło się sporo złych wiadomości o Kościele. Media tak mają, że skupiają się na sensacji. Chcemy jednak dawać prawdziwy obraz, pokazać dobro, które płynie z Kościoła. Czy znasz jakieś dobre historie? Fajnego księdza lub robicie coś wartościowego przy parafii lub ze wspólnotą? A może przeżyłeś coś takiego, co zmieniło twoje życie? Napisz do nas (kliknij tutaj lub w baner) >>