Ten film pokazuje prawdziwy cud świąt Bożego Narodzenia

Sainsbury's / youtube.com / kk
data26.12.2018 07:00

(fot. Sainsbury's / youtube.com)

Trwa niecałe 4 minuty, ale doskonale ujmuje istotę świąt. Nie ma takiego miejsca na świecie, w którym nie mógłby się narodzić Bóg.

 

Trwa Wigilia 1914 roku, a my przenosimy się do okopów pod Ypres. Dookoła słychać huk bomb, serie strzałów z karabinu. Młody brytyjski żołnierz słyszy znaną melodię - ale słowa dochodzą z terytorium wroga. To Niemcy śpiewają "Cichą noc", wkrótce przyłączają się do nich Anglicy, a odgłosy walki milkną przy wspólnej kolędzie.

To, co wydarzy się następnego dnia, zaskoczy wszystkich. Bóg rodzi się na wojnie, wśród wrogich armii.

 

 

- Nazywam się Jim.

- Nazywam się Otto.

- Miło Cię poznać, Otto.

- Cała przyjemność po mojej stronie!

 

Film nakręcono cztery lata temu na stulecie wybuchu wojny, ale ciągle wyciska łzy. W święta dzieją się największe cuda. Ten wydarzył się naprawdę i znany jest jako "rozejm bożonarodzeniowy".

 

(fot. Robson Harold B [Public domain], via Wikimedia Commons)

 

Żołnierze pogrzebali zabitych leżących na ziemi niczyjej i wspólnie oddali im hołd. Oficerowie wymienili się symbolicznymi podarunkami: beczką piwa i puddingiem, zawartością świątecznych paczek, papierosami. Mecz piłki nożnej skończył się wynikiem 3:2 dla Niemiec, ale przerwał go brak piłki, gdyż ta pękła na drucie kolczastym.

 

Rozejm zakończył się drugiego dnia świąt o 8:30, ale żołnierze przez cały dzień nie podjęli walki, zaś część Niemców zaczęła się buntować. W niektórych miejscach frontu przeciągnął się aż do Nowego Roku.