24-latka po amputacji nóg zdobyła szczyt, pokonując prawie 3 tys. schodów

instagram.com / wprost.pl / sz
data14.05.2018 11:38

(fot. instagram.com / lifeproofbionicwoman)

Zrobiła to bez żadnego przygotowania. Trasa ta nazywana jest "Świętym Graalem cardio", więc możecie sobie wyobrazić jakim wyczynem było jej wejście.

 

Manitou Incline jest bardzo wymagającym szczytem w Kolorado w USA. Choć ma "tylko" 600m, jest to strome podejście składające się z prawie 2700 schodów. Swojego wyczynu Mandy Horvath dokonała jedynie przy pomocy rąk. Na Instagramie udostępniła film, na którym można zobaczyć jej wspinaczkę. "Jestem bardzo wdzięczna za moje życie i możliwość pokazania, że było to możliwe" - napisała pod nim. Mandy jest jedyną kobietą po podwójnej amputacji nóg, której to się udało.

 

 

24-latka straciła obie nogi podczas tragicznych wydarzeń, do jakich doszło kilka lat wcześniej. Mandy wraz ze znajomymi świętowała w jednym z klubów. Ktoś prawdopodobnie podał jej wtedy tzw. pigułkę gwałtu. Gdy dziewczyna wyszła na zewnątrz, by zapalić papierosa, straciła przytomność. Myśląc, że może już nie żyć, napastnik porzucił jej "ciało" w okolicy torów. Tej nocy została potrącona przez pociąg towarowy. Mandy trafiła do szpitala z poważnymi obrażeniami. Jej nóg nie udało się uratować.

 

 

Its #limblossawarenessmonth and I wanted to share something incredible I did yesterday. I did the pikes peak incline on my hands and rear. The incline is 2,744 steps of railroad ties and this wasn't even the steep part. The incline gains 2,000 feet in elevation in less than a mile and peaks at 8,590 ft. To my knowledge, I am the first female double amputee to reach the top. I'm so thankful for my life and the ability to display that absolutely anything is possible. Making 2 separate posts because the pictures are just too good! Huge thankyou to my team of two making sure I didnt roll back down 😂 #incline #manitouincline #amputee #ican #goals #willtolive #awareness #guinessrecord #womenofpower #powerful #anythingispossible

Post udostępniony przez Mandy Horvath (@lifeproofbionicwoman)

 

Dziewczyna od początku nie chciała poddać się diagnozie i postanowiła jak najszybciej "stanąć na nogi". Rehabilitacja umożliwiła jej przyzwyczajenie się do protez. Miała jednak spory kryzys w budowaniu relacji, szczególnie z mężczyznami. Żeby przełamać go, założyła profil na Tinderze, gdzie opisując siebie żartowała ze swojej sytuacji, często w sposób bardzo dosłowny i nie unikała też czarnego umoru.

 

 

Mandy cieszy się dużym powodzeniem i często chodzi na randki. To ją skłoniło, żeby swoje życie pokazywać jeszcze bardziej, motywując innych do codziennej walki. W wywiadach podkreśla, że nie czuje się w żaden sposób niepełnosprawna.

 

 

"Idę dalej. Żyję swoim życiem, jak każdy inny. Po prostu wykonuję różne czynności trochę inaczej. Wszyscy przechodzimy przez fazy depresji, lęku, smutku, ale w końcu trzeba wyjść na zewnątrz" - mówi Mandy.