Porno, którego nigdy nie było. Scarlett Johansson padła ofiarą niebezpiecznego zjawiska

"Catholic News Agency" / "tvn24" / pk
data09.01.2019 07:00

(fot. Andrea Raffin / Shutterstock.com)

Każdy może wrzucić do Internetu film pornograficzny, w którym "występujesz" ty lub ktoś z twoich bliskich. Doświadczyło tego już wiele osób.

 

W internecie pojawiło się nowe, niebezpieczne zjawisko, którego ofiarą pada coraz więcej osób. Mowa o tak zwanych materiałach "deepfake", w których "występują" m.in. znani celebryci. Problem polega na tym, że to, co widzą internauci, to w istocie wygenerowany cyfrowo obraz, który z rzeczywistością ma niewiele wspólnego. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że treścią "deepfake'ów" są coraz częściej materiały pornograficzne. Polegają one na cyfrowym "wycięciu" dowolnej twarzy i "wklejeniu" jej w miejsce twarzy aktora lub aktorki porno. Technologia jest już na tyle zaawansowana, że świetnie radzi sobie z takimi zabiegami, zacierając granicę między tym, co rzeczywiste, a tym, co wirtualne.

 

Dlaczego powinniśmy zablokować dostęp do pornografii w internecie?>>


Ofiarą treści "deepfake" padło w ostatnim czasie wiele znanych osób. Jedną z nich jest ceniona aktorka Hollywood, Scarlett Johansson. W obszernym wywiadzie udzielonym 30 grudnia "Washington Post" opowiedziała ona o niebezpieczeństwach związanych z tym zjawiskiem. Wywiad streściła na swojej stronie "Catholic News Agency".


"Internet to tylko inne miejsce, w którym sprzedaje się seks, a bezbronni ludzie są temu podporządkowani"."Nic nie jest w stanie powstrzymać kogoś przed wycięciem i wklejeniem mojego wizerunku lub kogokolwiek innego w inne ciało i sprawienie, by wyglądał tak niesamowicie realistycznie, jak tego chciał" - powiedziała Johansson.


Aktorka zwróciła również uwagę, że niektóre osoby, szczególnie podatne na tego typu treści powinny zachować w sieci ostrożność. "Podatni ludzie, tacy jak kobiety, dzieci i seniorzy, muszą zachować szczególną ostrożność, aby chronić swoją tożsamość i osobiste treści" - powiedziała Scarlett Johansson.


Jak informuje "CNA", FakeApp, jeden z programów służących do tworzenia "deepfake'ów" jest darmowy i łatwo dostępny do pobrania. Nie wymaga on umiejętności programowania i może być używany przez każdego, kto posiada komputer zdolny do obsługiwania bardziej zaawansowanych gier. Twórca FakeApp powiedział, że "ma nadzieję, że jego technologia wymiany twarzy stanie się łatwiej dostępna i użyteczna".

 

6 wskazówek, jak rzucić porno>>


Matt Fradd, autor publikacji "The Porn Myth" i gospodarz podcastu "Love People Use Things", powiedział w ubiegłym roku "CNA", że aplikacja może zaatakować prywatność celebrytów i wyrządzić szkodę ich reputacji". Fradd dodał, że może nas to doprowadzić do sytacji w której nie będziemy pewni, czy znany celebryta rzeczywiście nakręcił film pornograficzny czy nie.


Scarlett Johansson nie jest jedyną aktorką, która padła ofiarą zaawansowanej technologii podmiany twarzy. "Cały Internet mógł zobaczyć, jak znana z roli Wonder Woman aktorka Gal Gadot uprawia seks z przyrodnim bratem. Porno było fałszywką, ale zrobioną tak dobrze, że można zacząć się bać" - poinformował portal "tvn24" w artykule poświęconym materiałom "deepfake".


Portal co prawda informuje, że "materiały nie są idealne", a "wprawne oko wyłapie, że głowa Gal Gadot nie zawsze porusza się w tym samym kierunku, co doszyte do niej ciało aktorki porno". Mimo to, wielu ludzi może się nabrać na oszustwa związane z coraz bardziej rozwijającą się technologią, która z biegiem czasu będzie tylko coraz bardziej się udoskonalać.