Film na weekend: "Moje wielkie greckie wesele"

Weronika Jacak / youtube.com
data28.05.2016 08:00

(fot. Materiały prasowe / fragment plakatu)

Filmowa opowieść o tym, że wbrew powszechnym przekonaniom, iż z krewnymi dobrze wychodzi się tylko na zdjęciach, to właśnie rodzina wciąż pozostaje najważniejszą wartością decydującą o tym, jakimi ludźmi jesteśmy.


Tytuł: Moje wielkie greckie wesele / My Big Fat Greek Wedding
Reżyseria: Joel Zwick
Scenariusz: Nia Vardalos
Muzyka: Chris Wilson, Alexander Janko
Gatunek: Komedia romantyczna
Produkcja: Kanada, USA
Rok produkcji: 2002
Główne role: Nia Vardalos, John Corbett, Michael Constantine

 

 

Historia jak z romansu. Chłopak poznaje dziewczynę, dziewczyna poznaje chłopaka, zakochują się i żyją razem długo i szczęśliwie… Jednak nie tędy droga w konserwatywnej greckiej rodzinie, która pomimo emigracji do Ameryki wciąż kultywuje rodzime tradycje i zwyczaje. Historia, której pierwowzorem stało się autobiograficzne przedstawienie teatralne jest uniwersalną pochwałą instytucji rodziny i domu, jako miejsca, które nie tylko nas wychowuje, kształtuje charakter i sposób myślenia, ale przede wszystkim wspiera i obdarza bezgraniczną miłością. Choć poszczególni bohaterowie wzbudzają swoją postawą przede wszystkim śmiech, a nie egzystencjalne refleksje, choć wiele ich skrywa się pod płaszczykiem komedii, to właśnie w ich autentyczności i szczerości względem siebie tkwi spektakularny sukces filmu. Goethe miał rację mówiąc, że są dwie rzeczy, które rodzice powinni dać swoim dzieciom: korzenie i skrzydła. Ten film sprawi, że nie tylko w to uwierzycie, ale również zrozumiecie, że nie istnieje słowo, które nie pochodzi z greki, a płyn do szyb Windex jest doskonałym remedium na wszystkie dolegliwości…

 

***

 

Na >>>tych stronach<<< można legalnie i za darmo oglądać filmy. Jeśli nie znajdziesz tam naszej propozycji, skorzystaj z wypożyczalni DVD lub odwiedź portal, który umożliwia odpłatne oglądanie filmów: Google Play, iTunes lub Netflix. Nie popieramy piractwa!