"On jest miłością mojego życia"

facebook.com/LaceyandChristianBuchanan / jp
data06.11.2017 09:00

(fot. facebook.com/LaceyandChristianBuchanan)

- To mój apel do wszystkich, którzy zastanawiają się nad aborcją. Przemyślcie swoją decyzję. Jestem szczęśliwa, dlatego, że wybrałam życie - mówi mama małego Christiana.

 

Kiedy miała 19 lat, spotkała Chrisa i zakochała się w nim. Dwa lata później wzięli ślub i po kilku latach czekali już na swoje pierwsze dziecko. Byli bardzo podekscytowani. Szybko dowiedzieli się o tym, że spodziewają się syna. Nazwali go Christian. Tydzień później dostali telefon, lekarz powiedział, że coś jest nie tak.

 

Byli przygnieceni i zdruzgotani. Christian rósł, ale lekarze ciągle nie byli pewni, co się dzieje. Czy dzieje się coś złego? Czy dziecko przeżyje? Do ostatniego momentu nie wiedzieli, czy ze szpitala wrócą z Christianem.

 

- Kiedy usłyszeliśmy jego pierwszy krzyk, wiedzieliśmy, że wszystko jest w porządku - rodzice wspominają.

 

Okazało się jednak, że stan zdrowia chłopca jest gorszy, niż się spodziewano. Miał rozszczep wargi i podniebienia. Nie wykształciły mu się oczy, przez co był kompletnie niewidomy. Nie mógł nawet zamknąć ust. 

 

 

Nie wiedzieli co robić, jak wychować niewidome dziecko.

 

Kiedy wychodzili z Christianem, wszyscy się patrzyli i szeptali "popatrzcie na tego chłopca". Dzieci pytały swoich rodziców, co jest z nim nie tak. Niektórzy pytali nas: "co się stało waszemu dziecku?" 

 

Mama Christian kiedyś spotkała dziewczynę, która oceniła ją jako straszną osobę, dlatego, że nie dokonała aborcji. Christian rósł, zaczął się bawić i śmiać. 

 

 

- Ludzie zaczęli nas szukać na Facebooku i rozpoznawać Christiana, bo słyszeli o nim wcześniej. Zyskaliśmy bardzo wielu przyjaciół - opowiadają rodzice.

 

- Nasz synek zaczął inspirować innych. Dzięki temu wszystko stało się prostsze - podkreślają.

 

- Wiem, że podjęliśmy dobrą decyzję nie podejmując się aborcji - dodają.

 

- Jest miłością mojego życia! - podkreśla jego mama.