#Ewangelia: to jest największe kłamstwo diabła

Maskacjusz Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
data10.05.2017 07:18

(fot. shutterstock.com)

Jezus tak wołał: «Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał.


Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby nikt, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. A jeżeli ktoś słyszy słowa moje, ale ich nie zachowuje, to Ja go nie potępię. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat potępić, ale by świat zbawić.


Kto Mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które wygłosiłem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ojciec, który Mnie posłał, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział».

 

J 12, 44-50

 

 

Komentarz do Ewangelii [Wojciech Jędrzejewski OP]: największe kłamstwo diabła

 

 

 

Komentarz do Ewangelii [Mieczysław Łusiak SJ]: Bóg nas nie potępia


Uczeni byliśmy (prawie wszyscy w Polsce), że "Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze". W świetle dzisiejszej Ewangelii: jakże mylące jest to określenie Boga!

 

Przecież Jezus mówi wyraźnie, że On nas nie potępia i że naszym sędzią jest Jego słowo, a nie On (zob. też J 8, 15). Czy rodzice byliby zdolni wysłać swoje dziecko do piekła? Czy przyjaciel potępi kiedykolwiek przyjaciela? Nie wyobrażajmy więc sobie, że Bóg jest gorszy od człowieka!


Potępić możemy siebie tylko sami. To się dzieje poprzez nasz stosunek do nauczania Jezusa. Jeśli ktoś to nauczanie słyszy (w wiernej postaci) i je odrzuca właśnie dlatego, że jest takie jakie jest, to tym samym odcina się od Jezusa, czyli się potępia.