#Ewangelia: czy wątpliwości są normalne?

Mieczysław Łusiak SJ / Wojciech Jędrzejewski OP
data06.02.2019 07:22

(fot. Aaron Amat / Shutterstock)

Ludzie wątpią czasem w Jezusa. Tracą wiarę. Czy to oznacza, że popełniają jakiś błąd?

 

Słowa Ewangelii [Mk 6, 1-6 ]

 

 
Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze. A wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: "Skąd On to ma? I co za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce. Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?" I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: "Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swym domu może być prorok tak lekceważony". I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.
 

Zwykłość nie przeszkadza wyjątkowości [Komentarz Mieczysława Łusiaka SJ]

 
"Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swym domu może być prorok tak lekceważony", ponieważ mamy wielką skłonność do przylepiania innym, nawet prorokowi, różnych etykietek - takich, które nam pasują. Dla mieszkańców Nazaretu Jezus był cieślą. I koniec! "Albo cieśla, albo prorok - jedno z dwóch" - myśleli sobie. I nie dopuszczali myśli, że cieśla - zwykły człowiek, jeden z nich, może być kimś szczególnym, na przykład prorokiem.
 
Uczmy się z dzisiejszej Ewangelii nie popełniać podobnych błędów. Takie błędy mogą nas wiele kosztować, tak jak owych mieszkańców ówczesnego Nazaretu. Zwykli ludzie, którzy nas otaczają i zwykłe wydarzenia naszego codziennego życia, mogą być znakiem obecności i działania Boga w naszym życiu.
 

Wątpliwości są normalne [Komentarz Wojciecha Jędrzejewskiego OP]