Pamiętaj o tym, gdy ubogi prosi cię o pieniądze

ks. Florencio Segura SJ
data27.01.2017 07:00

(fot. shutterstock.com)

Kilka lat temu miałem osobiste doświadczenie, które uznałem za przejście od wieży Babel do Zesłania Ducha Świętego.

 

Pewnej nocy spacerowałem w Paryżu po Polach Elizejskich z jezuitą z Kanady. Szliśmy, rozmawiając po angielsku, kiedy zbliżył się do mnie trochę podpity stary żebrak, prosząc o pieniądze. Chcąc się go pozbyć, odpowiedziałem mu, że nie rozumiem francuskiego, lecz powiedziałem to po francusku.


Człowiek proszący mnie po francusku o jałmużnę spoglądał na mnie ze zdumieniem. Nosiłem wtedy biały kołnierzyk, jaki nosili księża niemieccy, ponieważ studiowałem w Austrii. Ów człowiek, widząc biały kołnierzyk, zwrócił się do mnie po niemiecku, prosząc o jałmużnę.


Zaskoczony ta prośbą po niemiecku, odpowiedziałem mu, również po niemiecku, że nie rozumiem niemieckiego.

 

Po raz trzeci zaczął on mówić do mnie po niemiecku już trochę zły, pytając mnie, skąd jestem. Ja kontynuując dalej po niemiecku, powiedziałem, że jestem Hiszpanem.

 

Niespodziewanie zwrócił się do mnie po hiszpańsku, prosząc o pieniądze.


Zaczęliśmy rozmawiać. Był on Francuzem z Alzacji, dlatego znał dobrze niemiecki. Należał do tzw. czarnych stóp, którzy walczyli w Algierii, w Oranie, gdzie znajduje się duża kolonia hiszpańska. Tam też poznał hiszpański. Na zakończenie rozmowy w trzech językach, tej małej wieży Babel, wyciągnąłem kilka monet z portfela i dałem mu.


Kiedy wróciłem do mego towarzysza, który czekał kilka kroków dalej, zobaczyłem jego bardzo poważną minę, jakby był zdenerwowany.

 

Sam sobą zaskoczony podszedłem do niego, opowiadając mu to, co się wydarzyło i o tym, jak w różnych językach z nim rozmawiałem. Zapytał mnie bardzo poważnie: Ile mu dałeś? Ja lekkomyślnie odpowiedziałem: Nie wiem… kilka groszy.


Wtedy on patrząc na mnie uważnie - nigdy nie zapomnę tego spojrzenia - powiedział mi: Czy nie wiesz, że to był Chrystus?


Od tej chwili, od tego momentu, od tej lekcji zrozumiałem znaczenie umieć widzieć. Potrafić zobaczyć Chrystusa we wszystkich ludziach. Potrafić zobaczyć Chrystusa w jakimkolwiek człowieku.

 

Dlatego istnieje doświadczenie widzenia aniołów: obraz świata, z którego rodzi się wiara. Istnieje też doświadczenie widzenia Chrystusa: obraz człowieka, z którego także rodzi się wiara. Z tego podwójnego doświadczenia pochodzi to przeświadczenie, że Bóg jest Ojcem, a my wszyscy jesteśmy rodzeństwem, świat jest zaś stworzony dla nas przez Boga. Zaktualizowaliśmy naszą wiarę. Umiemy nie tylko patrzeć na, ale także widzieć Pana.

 

Fragment pochodzi z książki: Florencio Segura SJ, "Dotyk Jezusa", przełożył Krzysztof Homa SJ.