Ta modlitwa przeprowadzi Cię przez największe życiowe ciemności

Benedykt XVI
data25.12.2018 15:00

(fot. Grant Whitty / Unsplash)

Modlimy się jej słowami codziennie, ale czy znamy ich właściwe znaczenie i moc? Wyjaśnia je papież Benedykt XVI.

 

Bądź pozdrowiona

 

Chaîre kecharitomene, ho Kyrios meta sou, "Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą" (Łk 1,28). Takimi oto słowami - przytoczonymi przez ewan­gelistę Łukasza - archanioł Gabriel zwraca się do Maryi. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wyrażenie chaîre, "bądź pozdrowiona", jest nor­malnym pozdrowieniem, będącym w zwyczaju w środowisku greckim, ale jeśli odczytujemy to słowo na tle tradycji biblijnej, nabiera ono dużo głębszego znaczenia. Wyrażenie to występuje cztery razy w greckiej wersji Starego Testamentu i zawsze zwiastuje radość z powodu przyjścia Mesjasza (por. So 3,14; Jl 2,21; Za 9,9; Lm 4,21). Tak więc pozdrowienie anioła skierowane do Ma­ryi jest zachętą do radości, do głębokiej radości; zapowiada koniec smutku panującego w świecie z powodu ograniczeń życia, cierpienia, śmierci, niegodziwości, wobec mroków zła zdających się przysłaniać światło boskiej dobroci. To po­zdrowienie stanowi początek Ewangelii, Dobrej Nowiny.

 

Pan z Tobą

 

Dlaczego Maryja zostaje wezwana do radowa­nia się w taki sposób? Odpowiedź znajdujemy w drugiej części pozdrowienia: "Pan z Tobą". Tak­że tutaj, aby prawidłowo zrozumieć sens wyraże­nia, musimy odwołać się do Starego Testamentu. W Księdze Sofoniasza znajdujemy takie wyraże­nie: "Wyśpiewuj, Córo Syjońska! (…) Król Izraela, Pan, jest pośród ciebie (…). Pan, Twój Bóg, jest pośród ciebie, Mocarz, który zbawia" (So 3,14-17). W tych słowach zawarta jest podwójna obietnica złożona Izraelowi, Córze Syjońskiej: Bóg przyj­dzie jako Zbawiciel i zamieszka pośród swego ludu, w łonie Córy Syjońskiej. W dialogu anioła i Maryi urzeczywistnia się właśnie ta obietnica. Maryja jest uosobieniem ludu poślubionego Bogu, to Ona jest naprawdę Córą Syjońską. W niej speł­nia się oczekiwanie na ostateczne przyjście Boga. W niej zamieszkuje żywy Bóg.

 

Pełna łaski

 

W pozdrowieniu anielskim Maryja nazwana jest "pełną łaski". W języku greckim słowo "łaska", charis, ma ten sam rdzeń co słowo "radość". Rów­nież to wyrażenie lepiej wyjaśnia źródło radości Maryi: radość wywodzi się z łaski, a zatem wy­wodzi się z komunii z Bogiem, z utrzymywania z Nim życiodajnej więzi, z tego, że się jest przy­bytkiem Ducha Świętego, całkowicie ukształto­wanym przez działanie Boga. Maryja jest stworzeniem, które w sposób niepowtarzalny otwarło na oścież drzwi swojemu Stwórcy, oddało się cał­kowicie w Jego ręce. Żyje Ona bez reszty więzią z Panem i w więzi z Nim. Jej postawą jest słucha­nie, uważnie stara się rozpoznawać znaki Boga na drodze swojego ludu. Włączona jest w dzie­je wiary i ufności w Boże obietnice, stanowiące treść Jej egzystencji. Poddaje się w sposób wolny otrzymanemu słowu, woli Bożej w posłuszeń­stwie wiary.

 

(…) Chciałbym podkreślić inny ważny aspekt: otwar­cie się duszy w wierze na Boga i Jego działanie obejmuje również element ciemności. (…) człowiek, który podobnie jak Maryja jest całko­wicie otwarty na Boga, potrafi przyjąć wolę Bożą, nawet jeśli jest ona tajemnicza, nawet jeśli nie jest zgodna z naszą własną wolą i stanowi miecz przeszywający duszę, jak profetycznie powie do Maryi stary Symeon, kiedy Jezus zostanie ofiaro­wany w świątyni (por. Łk 2,35). (…) Jej wiara żyje radością zwiastowania, ale pokonuje również mrok ukrzyżowania Syna, by móc dojść do światłości zmartwychwstania.

 

Podobnie jest z drogą wiary każdego z nas. Napotykamy chwile światła, ale także szlaki, na których Bóg wydaje się nieobecny, Jego milczenie ciąży nam w sercu, a Jego wola nie jest zgodna z naszą wolą, z tym, czego byśmy chcieli. Lecz im bardziej otwieramy się na Boga, przyjmujemy dar wiary, w Nim pokładamy całkowicie naszą nadzieję (…) tym bardziej Jego obecność sprawia, że stajemy się zdolni do przeżywania wszystkich sytuacji naszego życia w pokoju, pewni Jego wierności i Jego miłości. Oznacza to jednak, że musimy wyjść poza sa­mych siebie i zrezygnować z własnych planów, aby Słowo Boże stało się światłem kierującym naszymi myślami oraz naszymi działaniami.

 

 

Fragment pochodzi z książki "Przyjście Pana. Rozważania papieskie" wydanej przez wydawnictwo WAM. Więcej znajdziesz tutaj.