Spowiedź u księdza - czy to aby konieczne?

Abp Bruno Forte/opr. Andrzej Hołowiński SJ
data12.12.2009 06:34

(Fot. sxc.hu)

Prawdziwym powodem, który każe mi myśleć w ten sposób, jest miłosierdzie Boże, którego doświadczam w sobie samym i które widzę, jak tli się w sercach wielu ubogich ludzi: jest to doświadczenie, które przeżyłem wiele razy, zarówno sprawując sakrament przebaczenia jako szafarz Kościoła, jak i oczyszczenie to otrzymując.
 
Od lat spowiadam się regularnie, robię to kilka razy w miesiącu i robię to z radością. Owa radość pochodzi z poczucia, że jestem na nowo kochany przez Boga za każdym razem, kiedy Jego przebaczenie dociera do mnie za pośrednictwem kapłana, który mi go udziela w Jego imieniu. Jest to radość, którą bardzo często widziałem na twarzy osób, które przychodziły się wyspowiadać: nie jest to banalne poczucie lekkości kogoś, kto zrzucił ze swych ramion ciężar (spowiedź nie daje poczucia psychicznej ulgi, nie jest też pocieszającym spotkaniem, albo przynajmniej wyłącznie do tego się nie ogranicza), ale jest to pokój płynący z tego, że czujemy się dobrze „w naszym wnętrzu”, że czujemy się dotknięci w sercu przez miłość, która uzdrawia, pochodzi z góry i która nas odmienia.
 
Prosić z przekonaniem, przyjmować z wdzięcznością oraz hojnie dawać przebaczenie to źródło nieocenionego pokoju - i dlatego słusznie robi ten, kto się spowiada.
 
 

Spowiadać się u kapłana?

 
Zapytasz mnie zatem: dlaczego trzeba wyznać księdzu własne grzechy, a nie można tego zrobić bezpośrednio wobec Boga? Jestem pewny, że to do Boga zwracamy się za każdym razem kiedy wyznajemy własne grzechy. To, że trzeba jednak uczynić to również wobec kapłana, daje nam do zrozumienia sam Bóg: postanawiając posłać swojego Syna w ludzkim ciele, pokazuje, że chce się z nami spotkać w bezpośrednim doświadczeniu, że chce mówić z nami przez znaki i językiem właściwym dla człowieka.
 
Tak jak On wyszedł od Ojca i przyszedł, aby nas “dotknąć” w ludzkim ciele, tak samo my jesteśmy wezwani do tego, aby wyjść z miłości do Niego „wyjść z siebie" i z pokorą i wiarą pójść do tego, który może słowem i gestem udzielić nam przebaczenia w Jego imię. Tylko odpuszczenie grzechów, którego udziela kapłan w sakramencie, może dać wewnętrzną pewność, że prawdziwie ci przebaczono i że zostałeś przyjęty przez Ojca, który jest w niebie - dzieje się tak dlatego, ponieważ Chrystus udzielił szafarzom Kościoła władzy wiązania i rozwiązywania, usuwania poza wspólnotę przymierza i włączania do niej (por. Mt 18, 17). To On, powstały z martwych, powiedział do Apostołów: „Przyjmijcie Ducha Świętego! Tym, którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone; którym zatrzymacie, są zatrzymane” (J 20, 22).
 
Dlatego spowiedź u kapłana jest czymś zupełnie innym niż spowiadanie się w cichości serca, które narażone jest na wiele niepewności i dwuznaczności, jakich nie brakuje w życiu i w historii. Sam nigdy nie będziesz pewien czy dotknęła cię łaska Boża, czy to twoje emocje; czy wybaczyłeś sobie ty sam, czy to Bóg ci wybaczył. Rozgrzeszony przez tego, którego Pan wybrał i posłał jako szafarza przebaczenia, doświadczysz wolności, jakiej tylko sam Bóg udziela, i zrozumiesz, dlaczego spowiedź jest źródłem pokoju.
 
 
Więcej o tym trudnym sakramencie w książce arcybiskupa Brunona Forte, Dlaczego się spowiadać?
  1 2