Kryzys w Kościele zaczyna się od zakonów

ks. Artur Stopka ks. Artur Stopka
data19.05.2017 09:00

(fot. shutterstock.com)

W liście na tegoroczny Dzień Życia Konsekrowanego polscy biskupi obszernie przypomnieli ogromne zasługi zakonów i zgromadzeń zakonnych dla Polski i dla istniejącego tu Kościoła. Jednak nie pora, by osiąść na laurach. Czekają nowe misje i zadania.

 

W krótkim wystąpieniu wygłoszonym na Jasnej Górze 16 maja br., podczas 138. zebrania plenarnego Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce, Nuncjusz Apostolski w naszym kraju abp Salvatore Pennacchio poruszył kilka spraw, wobec których nie można przejść obojętnie. Również wtedy, gdy nie jest się członkiem któregokolwiek zgromadzenia ani przełożonym w jakiejkolwiek strukturze kościelnej.

 

Nuncjusz stwierdził, że kryzys życia duchowego Kościoła zwykle zaczyna się od podupadania zakonów. "Jeśli zakonnicy przestaną być przeniknięci życiem głęboko duchowym, kryzys odczuje cały Kościół. I odwrotnie, rozwój waszego życia duchowego, przyniesie rozkwit w Kościele. Kładę wam to bardzo mocno na sercu" - powiedział z naciskiem abp Pennacchio. Można te słowa odebrać jako dowartościowanie życia konsekrowanego w Kościele. Jednak nie przypuszczam, żeby reprezentantowi Papieża chodziło o szczególne dopieszczanie zakonników. To bardzo mocne i kategoryczne stwierdzenie dotyczy czegoś innego. Dotyczy odpowiedzialności członków zakonów i zgromadzeń za kształt życia duchowego w Kościele. Także w Kościele w Polsce. Dlatego bardzo ważny jest stan formacji duchowej osób życia konsekrowanego. Dlatego takim dużym echem odbijają się wszelkie uchybienia w tej sferze, zwłaszcza wtedy, gdy podejmowane są próby ich lekceważenia lub tuszowania.

 

Według ogłoszonych w styczniu br. statystyk życia zakonnego w Polsce za 2016 rok, mamy do czynienia z niemałą grupą. W naszym kraju działa obecnie blisko 180 zakonów i zgromadzeń zakonnych, do których przynależy ponad 32 tys. osób. Opublikowane dane pokazują, w jak wielu sferach życia Kościoła w Polsce są one zaangażowane. Także w tych dziedzinach, które mają znaczący wpływ na misję i na postrzeganie Kościoła, jak np. media. To naprawdę potężna siła i nie jest (nie powinno) być obojętne wszystkim polskim katolikom, w jaki sposób jest wykorzystywana. Warto przypomnieć, że zakonne środki społecznej komunikacji w Polsce obejmują dziś m. in. ogólnopolską stację telewizyjną, 8 rozgłośni radiowych, ponad sto czasopism, ponad 50 wydawnictw, a samych oficjalnych zakonnych stron internetowych w języku polskim jest ponad 1300.

 

Przewodnim tematem homilii abp Pennacchio była sprawa jedności. Ujmował ją w różnych aspektach. Przypomniał m. in., że "jedność buduje się horyzontalnie i wertykalnie". W tym kontekście sporo uwagi podkreślił relacjom przełożony-podwładny. Z pewnością można jego wskazania odnieść nie tylko do zakonnic i zakonników. Wszędzie w Kościele przełożeni potrzebują podwładnych, którzy nie tylko mają inne zdanie, ale również potrafią je wyrazić, bo to - wbrew pozorom i utartym schematom myślowym - pomaga w uczciwym rozeznawaniu trudnych tematów i może "pomóc w łagodzeniu braku jedności wśród podwładnych". Wszędzie w Kościele powinno chodzić o rozsądne planowanie, a nie budowanie chwały przełożonych. Wszędzie w Kościele potrzebne jest kontynuowanie i dokańczanie przez następców dobrych dzieł zaczętych przez poprzedników. To oczywistości, a jednak wciąż na nowo trzeba je odkrywać i propagować. Osoby życia konsekrowanego, ze względu na swoje miejsce i zadania w Kościele, są szczególnie predestynowane do dawania pod tym względem przykładu.

 

Nuncjusz Apostolski zwracając się do reprezentantów zakonów i zgromadzeń, skierował szczególny apel, a może raczej prośbę. "Trzymajcie z Papieżem mocno. Bo jak nie wy, to kto?". To poruszające, ale też zastanawiające słowa. Abp Pennacchio opatrzył je dopowiedzeniem, że Franciszek jest zakonnikiem i "postępuje często jak zakonnik", dlatego zakonnicy mogą go zrozumieć. Czy nie kryje się tu pewien smutek, że działania Franciszka nie spotykają się w Kościele (także w Polsce i wśród żyjących tu osób życia konsekrowanego) z wystarczającym zrozumieniem?

 

W liście na tegoroczny Dzień Życia Konsekrowanego polscy biskupi obszernie przypomnieli ogromne zasługi zakonów i zgromadzeń zakonnych dla Polski i dla istniejącego tu Kościoła. Jednak nie pora, by osiąść na laurach. Czekają nowe misje i zadania. Kościół w Polsce naprawdę potrzebuje zakonników. Przede wszystkim, jako "zworników jedności".

 

ks. Artur Stopka - dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI