Protestanci zostaną dopuszczeni do katolickiej Komunii?

ks. Artur Stopka ks. Artur Stopka
data08.05.2018 08:00

(fot. Josh Applegate / Unsplash)

Mocno wyakcentowano zatroskanie duszpasterskie obejmujące katolicko-ewangelickie małżeństwa mieszane. Mowa była od samego początku o "duchowym głodzie wspólnego przyjmowania Komunii św.". Zdaniem niemieckich pasterzy bywa on tak silny, że może zagrozić małżeństwu i wierze współmałżonka. Chodzi tu szczególnie o tych wiernych obydwu wyznań, którzy chcą bardzo świadomie przeżywać swoje małżeństwo jako chrześcijanie.

 

Można było przewidzieć, że podjęta pod koniec lutego br. decyzja Niemieckiej Konferencji Biskupów o możliwości udzielania w indywidualnych przypadkach Komunii św. współmałżonkowi protestanckiemu żyjącemu w sakramentalnym małżeństwie z katolikiem napotka na opór w samym episkopacie naszych zachodnich sąsiadów. Zaakceptowanie przez ponad dwie trzecie biskupów to za mało, aby ci, którzy mają co do niej wątpliwości, zrezygnowali z ich nagłośnienia i dążenia do jeszcze głębszego przeanalizowania problemu. Łącznie z odwołaniem do Stolicy Apostolskiej.

 

Tak też się stało. W kwietniu opublikowany został list siedmiu niemieckich biskupów, wśród których znalazł się kard. Rainer Woelki z Kolonii. Zawierał prośbę o interwencję prefekta Kongregacji Nauki Wiary, abpa Luisa Ladarii Ferera SJ. Wcześniej decyzję niemieckiego episkopatu ostro i wieloaspektowo skrytykował kard. Gerhard Ludwig Müller, poprzedni szef Kongregacji, stojącej na straży doktryny.

 

Pojawiły się sprzeczne informacje na temat stanowiska Watykanu w spornej kwestii. Według jednych, Kongregacja Nauki Wiary miała odrzucić pomysł niemieckich biskupów jeszcze w trakcie ich lutowego spotkania w bawarskim mieście Ingolstadt. Według innych, Stolica Apostolska nie wypowiedziała się na temat zatwierdzonego tam dokumentu, ponieważ nie został do niej jeszcze przesłany. Zdziwienia zamieszaniem i publicznym sprzeciwem nie krył przewodniczący Niemieckiej Konferencji Biskupów kard. Reinhard Marx. Zwrócił on uwagę, że wciąż trwają prace nad ostatecznym kształtem dokumentu, który ma precyzyjnie ujmować w słowa wolę wyrażoną przez większość niemieckich pasterzy.

 

W piątek, 4 maja, pojawił się komunikat watykańskiego Biura Prasowego po spotkaniu niektórych niemieckich biskupów z delegacją Stolicy Apostolskiej, w której nie zabrakło prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Zgodnie z główną myślą komunikatu niemieccy biskupi mają znaleźć rozwiązanie w miarę możliwości jak najbardziej jednomyślne. Tego oczekuje od nich Papież Franciszek, który równocześnie docenia ich ekumeniczne zaangażowanie.

 

Sprawa jest więc w toku. Kto ostatecznie podejmie decyzję? To ważne, ponieważ jedna z wątpliwości dotyczy właśnie kwestii kompetencji: czy w tak istotnej sprawie, jak dopuszczenie do Komunii św. przedstawicieli innego wyznania, może decydować krajowa konferencja biskupów czy też konieczna jest tu decyzja Kościoła powszechnego? To pytanie niebagatelne w kontekście "decentralizacji" Kościoła, o której papież Franciszek nie tylko mówi, ale którą wprowadza w życie.

 

Bardzo istotny jest również aspekt ekumeniczny sprawy. W informacjach dotyczących decyzji niemieckiego episkopatu mocno wyakcentowano zatroskanie duszpasterskie obejmujące katolicko-ewangelickie małżeństwa mieszane. Mowa była od samego początku o "duchowym głodzie wspólnego przyjmowania Komunii św. w małżeństwach międzywyznaniowych". Zdaniem niemieckich pasterzy bywa on tak silny, że może zagrozić małżeństwu i wierze współmałżonka. Chodzi tu szczególnie o tych wiernych obydwu wyznań, którzy chcą bardzo świadomie przeżywać swoje małżeństwo jako chrześcijanie.

 

Niektórzy komentatorzy przypominają w związku z tym wątkiem ubiegłoroczną wspólną wypowiedź kard. Marxa i Heinricha Bedforda-Strohma, przewodniczącego Rady Kościoła Ewangelickiego w Niemczech (EKD) opublikowaną na łamach jednego z czasopism. Miała ona sugerować, że niemieckie społeczeństwo nie odróżnia już katolików i protestantów, nie ma więc sensu podkreślanie różnic i pora na "nową dynamikę zbliżenia". Pojawiły się ostrzeżenia, że decyzja niemieckich biskupów w sprawie udzielania Komunii św. protestanckim współmałżonkom to krok wypaczający istotę ekumenizmu, który nie buduje prawdziwej jedności wyznawców Jezusa Chrystusa, lecz rozmywa katolicką tożsamość.

 

Patrząc na sprawę powierzchownie można odnieść wrażenie, że cała gorąca dyskusja dotyczy interpretacji pojedynczych sformułowań zawartych w kościelnych przepisach. To złudzenie. Kluczem jest tutaj zastrzeżenie, że chodzi o "indywidualne przypadki", o rozważanie "konkretnych sytuacji" i podejmowanie w nich "odpowiedzialnych decyzji". W tej perspektywie problem jawi się jako jeden z elementów promowanej przez papieża Franciszka zmiany podejścia w duszpasterstwie. Zmiany, w której w każdym przypadku niezbędne jest "uważne rozeznanie duchowe". Prawdziwy niepokój dotyczy tego, czy i w jakim stopniu Kościół katolicki zarówno w Niemczech, jak i na całym globie, jest w stanie i potrafi się nim kierować.

 

W lutym br. kard. Marx zapowiedział opublikowanie w ciągu kilku tygodni materiałów dla duszpasterzy, które należy traktować jako narzędzie służące rozważeniu konkretnej sytuacji i podjęciu odpowiedzialnej decyzji o możliwości przyjmowania Komunii św. przez współmałżonka niekatolickiego. Jednak nie wystarczy mieć narzędzie. Trzeba umieć i chcieć się nim posłużyć.

 

ks. Artur Stopka - dziennikarz, publicysta, twórca portalu wiara.pl; pracował m.in. w "Gościu Niedzielnym", radiu eM, KAI