Czy zbliża się koniec Kościoła?

Karol Wilczyński Karol Wilczyński
data24.08.2018 09:09

(fot. shutterstock.com)

Jezus obiecał, że "bramy piekielne nie przemogą" Jego Kościoła. Widząc jednak kryzys związany z molestowaniem seksualnym dzieci, dramatyczny spadek liczby powołań czy wiernych, trudno nie myśleć o... końcu.

 

Fala złych wiadomości przygniata katolików i wszystkich tych, którzy ufają Kościołowi. Odbiera nadzieję na to, że w Kościele jest jakieś dobro.

 

Kryzys w Kościele: skandale, odpływ wiernych

 

W ostatnich miesiącach zostaliśmy przygnieceni wiadomościami z Chile, gdzie cały episkopat zrezygnował z powodu skandalu związanego z tuszowaniem przypadków molestowania seksualnego dzieci w Kościele. 

 

Następnie pojawiły się informacje o tym, że jeden z najważniejszych hierarchów USA - były już kardynał Theodore McCarrick - molestował w latach 70. i 80. ubiegłego wieku ministrantów i kleryków. Papież zdecydował się usunąć go z kolegium kardynalskiego.

 

Zaledwie parę dni po tym Najwyższy Sąd stanu Pensylwania opublikował listę ok. 300 księży, diakonów i seminarzystów, którzy w ciągu ostatnich 70 lat skrzywdzili ponad 1000 dzieci.

 

Dokument liczy prawie 1400 stron, udział w tuszowaniu skandalicznych zachowań ludzi Kościoła zarzuca się najważniejszym hierarchom USA - m.in. kard. Wuerlowi czy kard. O'Malleyowi.

 

Papież jednoznacznie w swoim liście na temat powyższego raportu napisał: "Cierpienie tych ofiar to skarga, która wznosi się do nieba, dotykająca duszy, a która przez długi czas była ignorowana, ukrywana lub wyciszana". Dodał również, że ich wołanie zostało wysłuchane przez Boga, który ukazał "po której stronie chce być".

 

Przede wszystkim konkretne rozwiązania

 

W lipcu pisaliśmy również o innych bulwersujących sprawach - biskupie oskarżonym o zgwałcenie zakonnicy, siostrze zakonnej sprzedającej dzieci do adopcji, o tzw. kryzysie powołań.

 

Z pewnością ważna jest uwaga Dariusza Piórkowskiego SJ na temat kryzysów: "są one szlabanem postawionym na naszej drodze, byśmy się w końcu zatrzymali, przyglądnęli życiu, zastanowili się nad nim, a także nad swoimi błędami i porażkami. To dar Boga, który budzi z letargu, samozadowolenia albo po prostu wzywa do przekroczenia tego, co nawet jeśli kultywowane pod pozorem dobra, to niekoniecznie sprzyja dalszemu rozwojowi".

 

"Cała sztuka w tym, jak ten głos Boga usłyszeć i rozpoznać jego treść, a potem wyciągnąć wnioski i podjąć odpowiednie zmiany i środki zaradcze" - dodał ojciec Piórkowski. Nie mam wątpliwości, że konieczne jest rzetelne i uczciwe wprowadzenie środków zaradczych w związku z przypadkami molestowania seksualnego w Kościele.

 

Jak wskazała w swoim tekście "Molestowanie: papież przeprasza, katolicy tracą cierpliwość" Zuzanna Radzik, chodzi o prawne i strukturalne zmiany - takie, które pociągną do odpowiedzialności biskupów, które zmienią struktury wspierające tuszowanie tych spraw.

 

Więcej dobrych wiadomości

 

Co jednak zrobić, by nie tracić nadziei? Co zrobić, by nie mieć fałszywego poczucia, że wszyscy hierarchowie tylko kryją przestępstwa księży lub sami ich dokonują? Dotyczy to nie tylko rzeczywistości kościelnej.

 

Gdy słyszymy w mediach o Afryce czy Syrii, to pojawiają się tylko "złe" wiadomości. Efekt? Czytając informacje o wojnach, katastrofach, zamachach i matactwach finansowych, myślimy o Afryce czy Syrii jako o krainach powszechnej rozpaczy, śmierci. Wpływa to nie tylko na nasz obraz tych części świata, ale również na samych ich mieszkańców, którzy tracą nadzieję.

 

A tam dzieje się też sporo dobrych rzeczy.

 

Podobnie jest z Kościołem. Mam poczucie, że coraz więcej ludzi myśli o Kościele mniej więcej w taki sposób jak o Syrii czy Afryce. Kryzys związany z molestowaniem seksualnym powoduje, że widząc koloratkę ma się jednoznaczne skojarzenia - niezbyt pozytywne. My, katolicy, łatwo tracimy nadzieję, mimo że jako wspólnota robimy wiele dobrych rzeczy, do których inspiruje nas Słowo Boże.

 

W ostatnich dniach publikowaliśmy wiele informacji, które pokazywały też dobre wiadomości z Kościoła.


Pisaliśmy o polskim księdzu, który pokonuje tysiące kilometrów na rowerze pokazując, że życie to coś więcej. O osobach bezdomnych, które poszły na pielgrzymkę na Jasną Górę, by budować niezwykłą wspólnotę - coś, co jest tak trudne w kryzysie bezdomności. O biskupie, który zdecydował się udzielić schronienia tysiącom ofiar konfliktu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że są to głównie muzułmanie. O polskim oddziale Caritas, który przekazał 120 tysięcy dolarów dla ofiar cyklonu w Dżibuti.

 

Pisaliśmy też o księdzu, który spełnił marzenie niewidomego chłopca i o prymasie Polaku, który zatańczył poloneza.

 

Dobro jest cichsze niż zło. Media nie lubią o nim mówić, ludzie nie chcą "klikać" w coś dobrego. Ale nie można się poddawać.

 

"Chciałbym przyczynić się do poszukiwania otwartego i twórczego stylu komunikacji, który nie będzie nigdy przyznawał złu głównej roli, ale starał się ukazywać możliwe rozwiązania, inspirując w ludziach, którym przekazywane są wiadomości, podejście konstruktywne i odpowiedzialne" - napisał w orędziu na 51. Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu papież Franciszek - "Chciałbym zachęcić wszystkich do przedstawiania mężczyznom i kobietom naszych czasów wersji faktów naznaczonej logiką "dobrej nowiny"".


"Bramy piekielne go nie przemogą" - to prawda, choć czasem tak trudno nam ją zobaczyć.

 

Pomóżcie nam pokazywać dobro w Kościele. Od tej pory możecie wysyłać nam "dobre newsy" o życiu waszych parafii i wspólnot, o znajomym księdzu czy siostrze zakonnej, o tym, do czego zainspirowało Was życie w Kościele. Skorzystajcie z tego formularza >>

 

 

Karol Wilczyński - dziennikarz DEON.pl. Współtwórca islamistablog.pl