Ks. Yongwang Hou o trudnościach Kościoła w Chinach

KAI/ ed
data15.11.2016 23:33

(fot. odkupiciel.net.pl)

O prześladowaniach i ogromnych trudnościach, jakich doświadcza Kościół katolicki w Chinach mówił ks. Jan Yongwang Hou, który głosi homilie w czasie Dni Duszpasterskich dla księży w Wyższym Seminarium Duchownym w Radomiu.

 

Mszy św. przewodniczył bp Henryk Tomasik. W koncelebrze uczestniczył m.in. biskup pomocniczy Piotr Turzyński.

 

Większość księży w więzieniu

 

Homilię wygłosił pochodzący z Chin ks. Jan Yongwang Hou. Na początku przedstawił sytuację polityczną w swoim kraju. - Niektórzy mówią, że żyjemy w XXI wieku i nie ma tak silnego prześladowania, jak kiedyś, ale ją pragnę powiedzieć, że mój biskup zmarł w więzieniu w wieku 70 lat.

 

Przebywał w nim przez 35 lat. W mojej diecezji większość księży była w więzieniu. Dzisiaj nie zamyka się księży, lecz biskupów. Kiedy powiedziałem rodzicom, że chcę być księdzem, zaczęli płakać - opowiadał ks. Yongwang.

 

Pierwszy katolik w rodzinie

 

Podzielił się też świadectwem swojego życia. - Pierwszym członkiem mojej rodziny, który przyjął chrzest, był mój pradziadek. To był pierwszy katolik w naszej rodzinie. Został zabity przez komunistów w czasie rewolucji kulturalnej. Zginął jako męczennik w 1974 r. - mówił ks. Yongwang, który ma cztery siostry. - Przez politykę jednego dziecka, musieliśmy uciekać w góry. Przez pół roku mieszkaliśmy w jaskini - wspomniał kapłan z Chin.

 

Dalej opowiadał, że w Chinach nie ma warunków, by studiować w seminarium duchownym. - Ukrywaliśmy się po domach. Zmienialiśmy miejsce pobytu co trzy miesiące. Uczył nas jeden wykładowca. Dlatego kształcimy się w Europie, aby później wrócić do siebie. Jestem pierwszym księdzem z Chin, który kształcił się w Polsce.

 

Wytrzymałem trudności dzięki Bogu

 

Przed wyjazdem słyszałem, że najlepsza tradycja, czy atmosfera religijna jest właśnie w tym kraju. Język polski był trudny do nauczenia, ale pokonałem te trudności. Codzienne płakałem, ale wytrzymałem do końca. Przekonałem się, że kto wytrzyma wszelkie trudności, Bóg zawsze pomoże - powiedział ks. Yongwang.

 

Kapłan został wyświęcony w maju 2015 r. Opowiadał, że na swoje święcenia w Chinach wyjechał o czwartej nad ranem. - Gdy przyjechaliśmy pod mieszkanie biskupa, towarzyszący mi kapłani poszli sprawdzić, czy nie jesteśmy obserwowani. Cała liturgia święceń trwała 37 minut, a na zakończenie biskup powiedział do mnie, że absolutnie nie wolno mi powiedzieć, że zostałem wyświęcony. Gdybym powiedział, to biskup nie mógłby już dalej działać - opowiadał ks. Jan.

 

Do Polski ks. Yongwang przyjechał w 2007 r. w ramach współpracy z werbistami. Ukończył formację kapłańską w Misyjnym Seminarium Księży Werbistów w Pieniężnie.

 

Święcenia diakonatu przyjął w czerwcu 2013 r. z rąk bp. Romualda Kamińskiego, a święcenia kapłańskie 9 maja 2015 r. w Chinach.

 

Kościół w Chinach obecnie liczy 13 mln katolików, czyli niecały 1 proc. mieszkańców kraju.