Patriarcha Bartłomiej rozmawiał o sprawach kościelnych z prezydentem Macedonii

data13.04.2018 17:56

(fot. Massimo Finizio [CC BY 3.0], via Wikimedia Commons)

Prawosławny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej przyjął 11 kwietnia w swej rezydencji w Stambule prezydenta Macedonii Giorge Iwanowa. Obaj rozmówcy złożyli sobie nawzajem życzenia z okazji Wielkanocy (prawosławni obchodzili ją w tym roku 8 kwietnia). 

 

Jednym z tematów, omawianych na tym spotkaniu, była sprawa kanonicznego uznania Macedońskiego Kościoła Prawosławnego. Chociaż swą niezależność (autokefalię) ogłosił on już w 1967, do dzisiaj nikt jej nie uznał, głównie ze względu na ostry sprzeciw Patriarchatu Serbskiego i Kościoła Grecji.

 

Uznanie dla działań Patriarchy Ekumenicznego


Komunikat biura prasowego prezydenta Macedonii stwierdza, że złożył on gospodarzowi spotkania życzenia z okazji "największego święta całego chrześcijaństwa - Zmartwychwstania Chrystusa". Wyraził również uznanie dla "działań i starań Patriarchy Ekumenicznego na rzecz zapewnienia większej jedności w ekumenii prawosławnej i pojednania chrześcijaństwa z innymi religiami". "W sytuacji, gdy świat podejmuje poważne wyzwania, potrzeba wspólnego poświęcenia i zaangażowania w obronie wartości i zasad chrześcijańskich, które wyznajemy i podzielamy w duchu dialogu i wzajemnego szacunku" - oświadczył prezydent Iwanow.

 

Prezydent zaprosił Bartłomieja do odwiedzin swego kraju z okazji obchodów wielkiego jubileuszu tysięcznej rocznicy utworzenia arcybiskupstwa ochrydzkiego (w 1019).Iwanow przebywał w Turcji z wizytą roboczą w związku z udziałem w 21. Euroazjatyckim Szczycie Gospodarczym, który w dniach 11-12 bm. odbywał się w Stambule.Oprócz prezydenta Macedonii patriarcha Bartłomiej przyjął w tym samym dniu także grupę wykładowców i studentów seminarium duchownego św. Klemensa z Ochrydu w Skopje, prowadzonego przez tenże niekanoniczny MKP-OA. W wygłoszonym do nich przemówieniu stanowczo sprzeciwił się podejmowanym przez Patriarchat Bułgarski próbom pośredniczenia w sporze o uznanie autokefalii macedońskiej. "To działanie siostrzanego Kościoła bułgarskiego było błędne i nie może pomóc, ale raczej komplikuje sprawy. Macierzystym Kościołem wszystkich narodów bałkańskich jest Konstantynopol, co bezstronnie potwierdza historia" - oświadczył Bartłomiej.

 

Patriarcha Bartłomiej: mam bardzo dobre relacje z Papieżem >>

 

"Bułgaria nie może prowadzić was do kanoniczności, pozostając w stosunkach kanonicznych z innymi Kościołami" - podkreślił patriarcha. Dodał, że w działaniach międzykościelnych trzeba przestrzegać zasad prawości, uczciwości i szczerości. Prawosławie macedońskie sięga swymi korzeniami przełomu pierwszego i drugiego tysiąclecia. W 1019 powstało arcybiskupstwo ochrydzkie, które Macedończycy uważają za swoje prapoczątki. Istniało ono do 1767, gdy zlikwidowały je władze tureckie, ale za namową i na życzenie patriarchy konstantynopolskiego, który tamtejszych wiernych podporządkował bezpośrednio sobie.Gdy po I wojnie światowej powstała Jugosławia, prawosławie macedońskie weszło w skład Patriarchatu Serbskiego i tak trwało to do 1958.

 

Wtedy to Kościół serbski udzielił Macedończykom autonomii, a więc częściowej niezależności, ale w 1967 Kościół macedoński ogłosił jednostronnie autokefalię, a więc całkowite uniezależnienie od Patriarchatu Serbskiego. Decyzji tej do dzisiaj nie uznał żaden inny kanoniczny Kościół prawosławny na świecie.Kilka lat Kościół serbski, próbując rozwiązać ten wieloletni problem, przywrócił formalnie arcybiskupstwo ochrydzkie o szerokiej autonomii, ale podległy sobie.

 

Decyzja ta nie zadowoliła jednak Macedończyków i impas w świecie prawosławnym na tym tle trwa nadal.W ub.roku ostrożne działania na rzecz jego uregulowania podjął Bułgarski Kościół Prawosławny, ale nie tylko nie przyniosły one pożądanych skutków, lecz spowodowały wzrost napięcia w stosunkach między nim a Patriarchatami Serbskim i Konstantynopolskim.