Prymas Polski: posłuszeństwo uwalnia od światowości

KAI / ml
data04.09.2018 16:56

(fot. Tomasz Koryszko / KUL)

"Posłuszeństwo słowu Jezusa jest ostatecznie posłuszeństwem Duchowi Świętemu. Nie tylko może pomóc przekraczać ludzkie schematy i skostnienia, ale także otwiera coraz bardziej na pełnię tego, kim jest Bóg. Oczyszcza w nas to, co jest wciąż jeszcze z ducha tego świata" - mówił 4 września we Wrocławiu abp Wojciech Polak.

 

Prymas Polski przewodniczył w katedrze św. Jana Chrzciciela Mszy św. na zakończenie zorganizowanej we Wrocławiu ogólnopolskiej Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych i Zakonnych.

 

W homilii, nawiązując do tematyki spotkania dotyczącej kwestii kształtowania ducha posłuszeństwa w procesie formacji do kapłaństwa, abp Polak przyznał, że jest to temat w równej mierze ważny jak trudny. Rozumieniu i definiowaniu posłuszeństwa towarzyszy bowiem wiele nieporozumień i skrajnych opinii.

 

"Jedni odrzucają w ogóle potrzebę czy nawet możliwość jakiegokolwiek posłuszeństwa, widząc w nim przemoc i zagrożenie dla osoby ludzkiej. Inni skłonni są wykorzystywać posłuszeństwo dla własnych, niekiedy sprzecznych z ludzką godnością celów" - stwierdził abp Polak dopowiadając za papieżem Benedyktem XVI, że posłuszeństwo zwykle kojarzy się nam ze zniewoleniem, dlatego wolimy słowo wolność, a przecież obie te rzeczywistości idą z sobą w parze.

 

"Posłuszeństwo Chrystusa jest podporządkowaniem się aż do utożsamienia własnej wolności z wolą Ojca. Albowiem wola Boża nie jest narzucającą się z zewnątrz tyranią, lecz wolą stwórczą, w której odnajdujemy naszą prawdziwą tożsamość. Posłuszeństwo więc zakłada tożsamość. Posłuszeństwo objawia rzeczywistość, którą ostatecznie zawiera i którą wyraża" - tłumaczył dalej abp Polak przypominając, że tym, który uzdalnia nas do bycia posłusznym jest Duch Święty.

 

"Posłuszeństwo zatem, w swoim podstawowym sensie, oznacza poddanie się Duchowi Świętemu" - stwierdził, dodając, że tak rozumiane może nam pomóc przekraczać nasze ludzkie schematy i skostnienia. Otwiera nas coraz bardziej na pełnię tego, kim jest Bóg. Uwalnia od wyszukanych słów ludzkiej mądrości i oczyszcza w nas to, co jest wciąż jeszcze z ducha tego świata, nie pozwalając, aby podstawowym kryterium naszego życia było to, co własne i jedynie dla nas dogodne, a co jest - jak powtórzył za św. Pawłem Prymas - podstawowym przymiotem człowieka zmysłowego, który nie tylko nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha, ale wydaje mu się to wprost głupstwem i jakąś stratą czasu.

 

I tak rozumiane posłuszeństwo - tłumaczył dalej - weryfikuje się nie w naszych własnych, subiektywnych wyobrażeniach, ale w służbie dla wspólnoty, wspólnota zaś ma nie tylko obowiązek tego daru strzec i go zachować, ale także ma prawo weryfikować go i ukierunkować na dobro wszystkich.