Powstaje interaktywna mapa pedofilii w polskim Kościele

PAP / "Rzeczpospolita" / retelabuso.org / ms
data13.09.2018 10:10

(fot. Anneka / shutterstock.com)

Powstaje interaktywna mapa, która ma pokazać skalę nadużyć seksualnych u osób duchownych - podaje czwartkowa "Rzeczpospolita".

 

Mapa ruszy w październiku i ma znaleźć się na niej ponad 300 punktów. "Wielokrotnie zgłaszaliśmy się do episkopatu o informacje, ale nasze prośby zostały bez odzewu. Dlatego postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce. Nad mapą pracujemy od półtora roku" - powiedziała Joanna Scheuring-Wielgus, posłanka z koła Liberalno-Społeczni.

 

Oprócz niej w projekcie uczestniczą Marek Lisiński z Fundacji "Nie lękajcie się", autor książek o pedofilii w Kościele Artur Nowak i dziennikarka "Krytyki Politycznej" Agata Diduszko-Zyglewska.

 

Wstrząsający raport dotyczący pedofilii. Biskupi proszą Watykan o wszczęcie śledztwa >>

 

Jak wskazuje "Rz", mapa pedofilii w Kościele nie jest polskim wynalazkiem. Podobną stworzyła w 2016 r. we Włoszech organizacja L’Abuso. Umieściła na niej pinezki w trzech kolorach. Oznaczały przypadki pedofilii, w których zapadł wyrok, takie, gdzie sąd potwierdził molestowanie, ale sprawca uniknął skazania, oraz przypadki księży z zagranicy przebywających we Włoszech.

 

 

Polska mapa ma być nieco inna. "Pinezki w jednym kolorze będą oznaczały sprawców skazanych przez sąd. Nie możemy ujawnić ich danych z powodu zatarcia wyroku, więc umieścimy przykładowo miejscowość i inicjały" - powiedział Marek Lisiński.

 

Zastrzeżenia, co do pomysłu ma prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski. - Miesza ona dwa porządki. Jeden to porządek prawnokarny, gdzie wyroki zapadają na podstawie postępowania sądowego, a drugi to informacje przekazywane od prywatnych osób, które nie przeszły solidnej weryfikacji - tłumaczy.

 

Dodaje przy tym, że choć pedofilia jest wielkim problemem, to jej skala w Polsce może być mniejsza niż w innych lokalnych Kościołach. Zaznacza ponadto, że w ostatnich latach wypracowano skuteczne procedury zabopiegające nadużyciom.

 

Lisiński odpiera te zarzuty mówiąc, że dane, na które powołują się autorzy mapy "nie są brane z kapelusza". Zauważa również,  że poruszany problem jest wciąż bardzo aktualny. - Nauczyciel przyłapany na pedofilii z automatu traci pracę w szkole i nigdy już jej nie podejmie. A księża wciąż są po prostu przenoszeni z parafii do parafii. Naszym celem nie jest walka z Kościołem, ale pomoc ofiarom - podkreśla.

 

Watykan: ból i wstyd wobec nadużyć seksualnych w Pensylwanii >>

 

Te działania zbiegają się z wybuchem kolejnego głośnego skandalu pedofilskiego w światowym Kościele. W połowie sierpnia zespół ekspertów powołany przez prokuraturę amerykańskiego stanu Pensylwania opublikował raport, z którego wynika, że 300 oprawców wykorzystało tam około tysiąca dzieci

 

Temat nadużyć seksualnych był też głośno komentowany przy okazji pielgrzymki papieża Franciszka do Irlandii. W środę raport o pedofilii w Niemczech opublikował dziennik "Der Spiegel". Wynika z niego, że w latach 1946-2014 blisko 1,7 tys. księży molestowało 3,6 tys. nieletnich.