Na synodzie o zamkniętych parafiach i lęku przed młodymi. "Parafie muszą się bardziej otworzyć"

kai / pch
data19.10.2018 17:35

(fot. lacokozyna / shutterstock)

Na synodzie trwa dyskusja nad przyjęciem relacji z grup językowych dotyczących trzeciej części dokumentu roboczego, poświęconej m.in. przekazywaniu wiary. Wskazano, że parafie muszą się bardziej otworzyć i stać dla młodych ważnym punktem odniesienia. Mówiono też o młodych księżach bojących się w swej pracy spotkać z młodzieżą.

 

W grupach językowych dyskutowano m.in. nad trudnościami, na jakie napotykają młodzi w swej relacji z Kościołem. Wskazano na znaczenie coraz popularniejszych oratoriów, które otwierają parafie na dzieci i młodzież. Mówiono też o trudnościach młodych kapłanów, którzy nie znajdują wspólnego języka z młodzieżą i uciekają w bezpieczniejsze pola pracy duszpasterskiej z "pobożnymi babciami". Tam bowiem zyskują respekt i uznanie, czyli coś zupełnie przeciwnego niż w punkcie wyjścia daje praca z młodzieżą.

Ojcowie synodalni rozmawiali też o braku odniesienia do Boga w katolickich szkołach i uniwersytetach. "W tym kontekście wskazano na konieczność pewnej synergii między naukami humanistycznymi, naukami odnoszącymi się do rzeczy ludzkich, a naukami dotyczącymi spraw Bożych" - mówi Radiu Watykańskiemu abp Stanisław Gądecki.

"Ten temat pojawił się przy okazji mowy o szkołach i uniwersytetach katolickich, które dobrze przygotowują zazwyczaj do przyszłej pracy, przygotowują też dobrych obywateli, niekoniecznie jednak w tym wszystkim zawsze jest ewangelizacja - mówi abp Gądecki. - Ci, którzy wychodzą ze szkół katolickich, nieraz kończą jako ateiści. Dlatego potrzebna jest ta synergia, między jednymi i drugimi naukami a jednocześnie ewangelizacja, bez której szkoły katolickie w pewnym sensie tracą swoje oblicze".