Tomasz Krzyżak: przypadki molestowania seksualnego dotyczą wszystkich grup zawodowych. O rejestrze pedofilów

Tomasz Krzyżak/ rp.pl/ ed
data14.12.2018 12:00

(fot. 271 EAK MOTO/shutterstock.com)

"Kościół stoi dziś przed bardzo ważną próbą. Ale próba ta dotyczy całego społeczeństwa" - pisze Tomasz Krzyżak.

 

Tomasz Krzyżak w felitonie na portalu rp.pl pisze o presji, która wywierana jest na Kościele w związku z koniecznością rozliczenia się z przeszłością. Wpłynął na nią nie tylko film Wojciecha Smarzowskiego, ale również zarzuty wobec ks. Henryka Jankowskiego >>

 

"Prawdą jest, że Kościół stoi dziś przed bardzo ważną próbą. Ale próba ta dotyczy w istocie całego społeczeństwa. Przypadki molestowania seksualnego nieletnich dotyczą przecież wszystkich grup zawodowych i wszystkich warstw społecznych" - podkreśla Krzyżak. Powołuje się na badania Centrum Pomocy Dzieciom Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, z których "wynika, że siedmioro na dziesięcioro dzieci w Polsce między 11. a 17. rokiem życia doświadczyło już w swoim życiu różnych form krzywdzenia - w tym m.in. wykorzystywania seksualnego". 

 

Autor dodaje, że tak naprawdę jedyny system prewencji opracował Kościół, ale ma problemy z wdrożeniem. Pisze też o rejestrze pedofilów, który powstał w sttyczniu. Nie było w nim żadnego księdza, więc posłowie protestowali, natomiast "nikt nie zwrócił uwagi na to, że państwo, które miało kontrolować każdy krok pedofila, w istocie nad co czwartym nie ma żadnej kontroli!". Okazuje się, że system, który miał byc narzędziem do walki z przestępczością, jak pisze Tomasz Krzyżak - jest iluzoryczny i dziurawy.

 

Tutaj >> przeczytacie cały komentarz Tomasza Krzyżaka.