Brat Alois: Wrocław zostawił w nas głęboki ślad, a zwłaszcza w moim sercu

Gość Niedzielny / sz
data31.12.2018 18:40

(fot. Kamil Janowicz / Shutterstock.com)

Przeor ekumenicznej wspólnoty z Taizé dzieli się swoją radością z faktu, że kolejne Europejskie Spotkanie Młodych zorganizuje polskie miasto. "To będzie bardzo ekscytujące" - powiedział w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego".

 

Krótki wywiad przeprowadzony przez Karola Białkowskiego opublikowano dzisiaj na portalu "Gość Niedzielny". W rozmowie z polskim dziennikarzem brat Alois przyznał, że cieszy się z tej decyzji, ponieważ Wrocław jest dla niego osobiście ważnym punktem na mapie Europy. "Wrocław zostawił w nas, braciach, głęboki ślad, a zwłaszcza w moim sercu. Mieszkałem tu przez kilka miesięcy i widziałem różnice, widziałem, jak miasto się zmienia. Teraz wracamy. To jest jak marzenie, bo odkrywamy jeszcze nowszy Wrocław" - mówi przeor ekumenicznej wspólnoty.

 

Wrocław został gospodzarzem kolejnego Europejskiego Spotkania Młodych Taizé <<

 

Na pytanie, co najbardziej pamięta z tamtych lat, brat Alois odpowiedział, że to, jak przyjmowali ich księża proboszczowie. Pod koniec lat osiemdziesiątych ograniczona była możliwość kontaktu telefonicznego z miejscami, które miały gościć pielgrzymów. Dlatego bracia wyruszyli osobiście w drogę po okolicznych parafiach i wioskach, aby przygotować wszystko. "Każdy ksiądz przyjmował nas bardzo spontanicznie i bardzo ciepło, mimo że nie byliśmy zapowiedziani" - dodaje.

 

Wskazuje jednocześnie, że kontakt wciąż pozostał jednym z najważniejszych elementów przygotowania ESM, tyle, że chodzi o jego głębszy wymiar: "To jest zadanie, by połączyć siły i nawiązać relacje z najbliższymi sąsiadami, również ze wszystkimi Ukraińcami, którzy mieszkają we Wrocławiu, oraz z parafiami protestanckimi i prawosławnymi. Zadbajmy o kontakt z innymi. To jest właśnie przygotowanie do spotkania europejskiego".

 

O mieszkańcach Wrocławia i całej Polski mówi, że czeka ich poważne zadanie, znacznie poważniejsze niż techniczne przygotowanie spotkania. "Mieszkający tu ludzie mogą stać się mostem. Możecie wyjść do emigrantów i powiedzieć im, że wielu młodych z ich kraju przyjedzie, by wspólnie się modlić" - mówi przeor z Taizé.

 

Karol Białkowski zauważa w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego", że Polacy są jednolitym społeczeństwem, w którym prawie 95% to katolicy, natomiast wspólnota braci z Taizé kładzie duży nacisk na ekumenizm. Jak zatem Polacy mogą się przygotować duchowo do tego spotkania i zrozumieć ekumenizm? "To praca na rzecz jedności. Nie chodzi jednak, by była ukierunkowana tylko na zewnątrz, do innych wyznań chrześcijańskich, ale również do wewnątrz, do naszych wspólnot parafialnych. Zróbmy wszystko, by być jedno (…) Chodzi na przykład o zwykłe odwiedziny. Są więc pewne wyzwania" - odpowiada brat Alois.