Watykan wiedział o zbrodniach seksualnych księdza Maciela od 1943 roku

ncregister.com / kk
data07.01.2019 07:00

(fot. Mauricio Artieda / Unsplash // DominikHoffmann [CC BY 3.0], from Wikimedia Commons)

Przewodniczący watykańskiej dykasterii obwinia "mafię" o zatajenie faktów na temat znanego księdza-pedofila, który wkradł się w łaski Jana Pawła II.

 

Kardynał João Bráz de Aviz, prefekt Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, ujawnił, że Watykan od 1943 roku posiadał dokumenty na temat przestępstw seksualnych niechlubnego założyciela zgromadzenia Legion Chrystusa, ks. Marciala Maciela Degollado.

 

Brazylijski kardynał pod koniec zeszłego roku występował na konferencji w Madrycie, z której relację zdawał hiszpański katolicki portal Vida Nueva. Miał wtedy powiedzieć, że "ci, którzy ukrywali tę sprawę, byli mafią, a nie ludźmi Kościoła". Nie przedstawił więcej faktów na temat dokumentów, ale zaznaczył, że obecnie Legioniści "nie mają nic wspólnego" z tym utajeniem i przechodzą przez "bardzo dobry proces" reformy.

 

Bardzo ostry list Franciszka: to czasy burzliwe dla całego Ludu Bożego >>

 

W 2006 roku dziennik "El Pais" opublikował tekst, w którym twierdzono, że śledztwo w sprawie pedofilii ks. Maciela miało miejsce w Watykanie w latach 1956-1959, a prowadził je kard. Alfredo Ottaviani. To aż 13 lat po rzekomych dokumentach, na które powołuje się kard. Bráz de Aviz.

 

Śledztwo nie przyniosło żadnego rozstrzygnięcia, a Maciel odzyskał władzę nad zakonem założonym przez niego w 1941 roku. Wizytacja apostolska odbyła się dopiero w 2009 roku, czyli w rok po śmierci księdza. Odkryto wtedy, że prowadził podwójne życie. Maciel miał dwie kochanki i trójkę dzieci, molestował seksualnie nieletnich - w tym własne potomstwo oraz seminarzystów, a także dopuszczał się malwersacji finansowych. Niektóre z oskarżeń datowano właśnie na lata 40.

 

Bliski współpracownik Franciszka ujawnił, co papież myśli o gejach i pedofilii w Kościele >>

 

Maciel zbudował instytucję, której działania były tak szczelnie strzeżone, że udało mu się wkraść w łaski Jana Pawła II, który zgodnie z tym co twierdzi kard. Dziwisz nic nie wiedział o pedofilii założyciela Legionistów Chrystusa. Dopiero papież Benedykt XVI odsunął go od praktyki duszpasterskiej w 2006 roku. Po tej interwencji Legioniści oraz towarzyszący im świecki ruch Regnum Christi, przeszli restrukturyzację i zmianę konstytucji, na czele ze zniesieniem ślubów absolutnego podporządkowania i braku krytyki przełożonych.

 

W niedawno udzielonym wywiadzie kardynał Bráz de Aviz naciskał na to, by Kościół niezwłocznie odpowiadał na oskarżenia o nadużycia seksualne. "Musimy być czujni i słuchać ofiar, a nie sprawców, o to prosi nas papież" - powiedział. "Ból ofiar jest ogromny i nie możemy pozostawać obojętnymi. Nie możemy tuszować tych spraw".