Francuzi zmierzą się z własnym "Klerem". Do kin wchodzi film o bulwersującym przypadku pedofilii

natemat.pl / sz
data05.02.2019 15:46

(fot. Materiały prasowe dystrybutora)

To była jedna z najgłośniejsza sprawa we Francji. Kościół do dziś jej nie rozwiązał do końca.

 

Do francuskich kin wejdzie niedługo film, o którym już jest głośno - "By the Grace of God" w reżyserii uznanego francuskiego twórcy filmowego, Francoisa Ozona.

 

Twórcy zainspirowali się głośnym przypadkiem pedofilii w archidiecezji lyońskiej. Czterdziestoletni wówczas ksiądz Bernar Preynat wykorzystywał seksualnie dzieci, pracując w parafii. Kościół dowiedział się o tym w 1991 r. jednak przez wiele lat nie zrobiono nic w tej sprawie. Kiedy sprawa wyszła na jaw, okazało się ks. Preynat wciąż jest duszpasterzem wśród młodzieży. Jako ksiądz sprawował posługę aż do 2015 roku.

 

Oskarżenia kierowane były również wobec abpa Philippa Barbarina, który przez lata miał tuszować sprawę. "Pragnę powiedzieć z największą siłą, że nigdy, nigdy, nigdy nie zataiłem najmniejszego czynu pedofilskiego" - oświadczył arcybiskup Lyonu na konferencji prasowej podczas posiedzenia biskupów francuskich. W 2017 roku umorzono śledztwo w jego sprawie. Choć do wydarzeń doszło w latach 80., sprawa ta wciąż bulwersuje wiernych i opinię publiczną, stając się we Francji symbolem walki z pedofilią i wykorzystywaniem wśród duchownych.

 

 

Właśnie do niej sięgnęli twórcy filmu "By the Grace of God". Scenariusz koncentruje się wokół Alexandra, męża i ojca, który ukrywa swoją przeszłość. Pewnego dnia dowiaduje się, że ksiądz, który molestował go w dzieciństwie, wciąż pracuje z młodzieżą. Na nowo przeżywa swój dramat, a wspomnienia wracają. Postanawia jednak stawić czoło oprawcy i zaczyna mówić o obrzydliwościach jakie działy się w lyońskiej parafii. Dołączają do niego inne ofiary. Reżyser koncentruje się na ich przeżyciach, pokazując, że każda z ofiar mierzy się z tym w zupełnie inny sposób.

 

Scenarzysta "Kleru": to nie jest film antykatolicki<<

 

Film zostanie pokazany na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie. Do kin trafi w drugiej połowie roku. Możemy się go spodziewać również w Polsce, gdyż zyskał polskiego dystrybutora. Krytycy filmowi i publicyści wskazują na pewne podobieństwa z polskim filmem "Kler", o którym głośno było również we Francji.