Bp Milewski: klerycy w seminarium powinni obejrzeć film Sekielskiego; odniósł się też do słów abpa Głódzia

polsatnews.pl / pz
data14.05.2019 12:05

bp Mirosław Milewski (fot. episkopat.pl)

Oglądając ten film czułem przede wszystkim wściekłość na przestępców w sutannach, na tych którzy zrobili krzywdę niewinnym, bezbronnym dzieciom - powiedział w programie "Wydarzenia i Opinie" bp pomocniczy diecezji płockiej Mirosław Milewski.

 

W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim przyznał, że po obejrzeniu filmu "łomotało mu serce", choć takimi sprawami "zajmuje się w diecezji od ponad 10 lat".

 

- Spotykam się i z ofiarami i z przestępcami, ale film braci Sekielskich zrobił na mnie duże wrażenie - dodał bp Milewski.

 

Biskup powiedział, że po obejrzeniu produkcji poszedł do swojej małej prywatnej kapliczki w domu i modlił się. - Szukałem pokoju serca, ale modliłem się po prostu za te biedne ofiary, teraz dorosłych ludzi. Jednocześnie prosiłem pana Boga o sprawiedliwość - dodał hierarcha na antenie Polsatu.

 

- Pytanie, czy to jest atak w Kościół? Oczywiście można mieć takie odczucia. Ja widzę to w ten sposób: to jest film trudny, bolesny dla Kościoła, ale myślę, że jest bardzo ważny. Ja go nie traktuję w kategoriach żadnego ataku. Uważam, że to może być katalizatorem pewnych zmian - podkreślił płocki biskup pomocniczy.

 

Reakcja arcybiskupa Głódzia? Ja bym tak nie powiedział

 

W studiu poruszono też temat reakcji gdańskiego arcybiskupa Sławoja Głódźa, który odnosząc się do filmu braci Sekielskich zaznaczył, że "byle czego nie będzie oglądał". Bogdan Rymanowski zapytał biskupa Milewskiego "czy tak powinien reagować, tak wysoko postawiony hierarcha".

 

- Pewnie tam było dużo emocji, pewnie jakiś mikrofon podsunięty z boku, każdy ma prawo do jakieś ekspresji. Ja pewnie bym tak nie powiedział, natomiast moją odpowiedzią na ten film jest wizyta u pana w studiu i rozmowa o tym co w tym filmie jest i sytuacji po tym filmie - odpowiedział biskup.

 

Z filmu wynika, że arcybiskup Głódź miał wiedzieć o zbrodniach Cybuli. Biskup Milewski zaznaczył, że "od osądzania biskupów jest papież Franciszek". - Jeżeli były jakieś braki, albo złe zachowanie ze strony arcybiskupa, to od tego jest papież Franciszek. Ja nie podejmuję się oceny, ani recenzowania - zaznaczył duchowny.

 

Film Sekielskiego do seminariów

 

Bogdan Rymanowski pytał swojego gościa, czy film "Tylko nie mów nikomu" powinni zobaczyć wszyscy biskupi.

 

- Nawet więcej. Uważam, że w seminarium klerycy powinni ten film obejrzeć. Potem bym z każdym z nich rozmawiał i pytał go o jego zdanie na ten temat. Jeśli miałby takie myślenie, że coś w przyszłości mógłby zrobić, to bym go usuwał z seminarium - zapewnił biskup.

 

Dobry przykład dla przestępców w sutannach

 

Bogdan Rymanowski przypomniał, że ks. bp Milewski był osobą, do której zgłosił się Marek Lisiński - ofiara księdza pedofila. Podczas wizyty w Watykanie papież Franciszek ucałował ręce Lisińskiego. Teraz mężczyzna ma żal do diecezji płockiej, że człowiek, który go molestował nadal jest księdzem.

 

- My, myślę tutaj o biskupach w Płocku, dążymy do tego, by został usunięty z kapłaństwa. On został osądzony i skazany, ta decyzja została przesłana nam z Rzymu. Natomiast my uznaliśmy, że nie powinien być księdzem i wszczęliśmy kolejne postępowanie - powiedział ks. biskup Milewski.

 

Duchowny skomentował też postawę ks. Olejniczka, który po premierze filmu sam poprosił o usunięcie go ze składu kapłańskiego. - To jest dobry przykład dla wszystkich przestępców w sutannach skazanych, ale też tych, którzy nie są skazani, ale mają na sumieniu złe rzeczy - zapewnił biskup, który dodał, że te osoby "nie powinny bruździć im w Kościele".

 

* * *

 

Ruszyła inicjatywa skierowana do osób, które doświadczyły przemocy na tle seksualnym w Kościele. "Kościół to nie tylko księża i biskupi. Jako świeccy również ponosimy za niego odpowiedzialność" - mówią inicjatorzy. Doświadczyłeś przemocy seksualnej? Kliknij w baner: