"Belzebub nagle staje się źródłem objawienia". Piórkowski SJ komentuje działania ks. Chmielewskiego

Dariusz Piórkowski SJ Dariusz Piórkowski SJ / kw
data12.06.2019 11:04

(fot. FB / wojownicy Maryi)

W opublikowanym dzisiaj na Facebooku wpisie Dariusz Piórkowski SJ odniósł się do dyskusji, która wybuchła pod tekstem na temat grupy tzw. Wojowników Maryi.

 

"Oblężenie Niepokalanowa" miało miejsce w ostatnią sobotę. 114 mężczyzn zostało pasowanych, czyli dołączyło do ruchu Wojowników Maryi, którego duszpasterzem jest salezjanin ks. Dominik Chmielewski SDB. Do Niepokalanowa zjechało aż 2,5 tysiąca pielgrzymów.

 

"W Kościele w Polsce w wielu środowiskach narasta atmosfera osaczenia. Wrogowie napierają zewsząd. Budzi się rozpaczliwa potrzeba obrony wiary, moralności, wartości, Boga, tradycji. Ale budzi się jeszcze coś innego. Macza w tym palce diabeł" - napisał 11 czerwca Dariusz Piórkowski SJ, który twierdzi, że diabelskim sposobem radzenia sobie ze złem w świecie jest "mentalność chwastu". Jego wpis poświęcony wyjaśnieniu tego, czym taka mentalność jest wywołał agresywne komentarze, m.in. u członków ruchu.

 

Jezuita odwołał się do nich w dzisiejszym wpisie:

 

Poczytałem sobie większość komentarzy pod wczorajszym tekstem o mieczu w trakcie przysięgi Wojowników Maryi. To, że jest tam dużo agresji, już nawet mnie nie dziwi.

 

Natomiast nie znalazłem ani jednego komentarza, który by nawiązywał do tego, co napisałem o przypowieści o pszenicy i chwaście, bo tam jest klucz do sprawy. Tu nie chodzi o samych Wojowników Maryi, ale o coś zupełnie poważniejszego.

 

O anioła światłości, który się często podszywa pod Boga. Ale do tej części tekstu zero odniesienia w komentarzach. A to właśnie pozory dobra są dla wierzących i pobożnych największym niebezpieczeństwem duchowym.

 

Wysłuchałem jednej katechezy ks. Chmielewskiego (i zastrzegam, że nie mam zamiaru go atakować), gdzie powołuje się na wyznania Belzebuba z egzorcyzmów, który wzywa do tego, abyśmy większą cześć okazywali Maryi. Wspaniale. Tylko że Belzebub nagle staje się źródłem objawienia. No i jeśli Matka Boża tak kazała, to cóż począć. A przecież sam Jezus zabraniał złym duchom mówić, nawet jeśli mówiły prawdę o tym, kim On jest. Dlaczego? Bo robiły to złe duchy. Kościół też zabrania używać czegokolwiek z egzorcyzmów i zachować dyskrecję.

 

To jest właśnie pozór dobra, przed którym ostrzegają święci: Jan od Krzyża, Teresa z Avili, Franciszek Salezy i wielu innych.

 

Odsłanianie kulisów egzorcyzmów rodzi ekscytację i fascynację. Bo przecież sama Ewangelia trochę nudna, za mało pikantnych szczegółów. I tak zamiast Ducha, który ma nas prowadzić do pełnej prawdy, nagle zły duch objawia swoją prawdę. I o to niektórzy księża wykorzystują wyznania demonów do katechez i kazań, działając wbrew nauce Ewangelii i Kościoła.

 

Przekonanie, że jeśli coś związane jest z pobożnością, to zawsze musi być dobre, jest z gruntu fałszywe. Nie zawsze jest dobre. Bo należy patrzeć, jakimi środkami, z jaką intencją i do czego to prowadzi. Święci twierdzą, że można to zobaczyć przed katastrofą, a nie dopiero po.

 

Po fakcie to wszyscy są mądrzy. Pozór dobra tylko z początku wydaje się dobry, a potem powoli diabeł wsącza swoją truciznę i podstęp. Ale jeśli coś jest przykryte pobożnością do samej Matki Bożej, to w ogóle tego nie widać. Dopiero po jakimś czasie. Jeśli się nie zna podstaw chrześcijańskiego rozeznania, łatwo być wyprowadzonym na manowce.

 

Po drugie, życie chrześcijańskie nie polega tylko na walce z grzechem i złem. To tylko jeden z aspektów, negatywny. Życie chrześcijańskie to także wewnętrzna przemiana postaw i myślenia, a także, i przede wszystkim, czynienie dobra i wydawanie owoców. Katechizm Kościoła Katolickiego najwięcej o walce pisze w odniesieniu do modlitwy, nie do dogmatów, moralności i czego tam jeszcze. A modlitwa jest pierwszą rzeczą, którą porzucają wierzący. Skupienie się wyłącznie na walce ze złem może też być pułapką, chociaż znowu bardzo pobożną. Czyż nie o to chodzi, by wykorzeniać zło? Tak, ale nie tylko.

 

Obserwuj Dariusza Piórkowskiego SJ na Facebooku >>

 

 

Poczytałem sobie większość komentarzy pod wczorajszym tekstem o mieczu w trakcie przysięgi Wojowników Maryi. To, że jest...

Opublikowany przez Dariusz Piórkowski Wtorek, 11 czerwca 2019