"Rola służebna w przypadku kobiet przeradza się czasem w role niewolnicze"

KAI/ ed
data01.03.2018 18:49

(fot. Grzegorz Gałązka/galazka.jezuici.pl)

- Martwi mnie, że nawet w samym Kościele rola służebna, do której jest powołany każdy chrześcijanin, w przypadku kobiet przeradza się czasem w role bardziej niewolnicze niż naprawdę służebne - pisze Franciszek.

 

Martwi mnie też mentalność maskulinistyczna - napisał Ojciec Święty w przedmowie do wydanej właśnie w Hiszpanii książki "Diez cosas que el papa Francisco propone a las mujeres" (Dziesięć rzeczy, które papież Franciszek proponuje kobietom").

 

Autorką publikacji, której prezentacja odbędzie się 7 marca w Madrycie, jest María Teresa Compte Grau, wykładająca społeczną naukę Kościoła na Papieskim Uniwersytecie w Salamance.

 

Mentalność maskulinistyczna


Watykański dziennik "L’Osservatore Romano" opublikował otwierający książkę list Franciszka do autorki, zatytułowany "W kobiecym stylu". Dziękując za podjęcie jego niektórych sugestii dotyczących powołania i misji kobiet papież wyznał, że martwi go "pewna mentalność maskulinistyczna, utrzymująca się nawet w najbardziej rozwiniętych społeczeństwach, w których dochodzi do aktów przemocy wobec kobiety, przekształcając ją w przedmiot złego traktowania, handlu i zysku, jak również wykorzystywania w reklamie oraz przemyśle konsumpcyjnym i rozrywkowym".

 

"Martwi mnie też, że nawet w samym Kościele rola służebna, do której jest powołany każdy chrześcijanin, w przypadku kobiet przeradza się czasem w role bardziej niewolnicze niż naprawdę służebne" - zauważył Franciszek. Jego zdaniem konieczne są nowe poszukiwania w dziedzinie antropologii, uwzględniające postęp naukowy i obecną wrażliwość kulturową, aby coraz bardziej pogłębiać tożsamość nie tylko kobiecą, ale także męską, tym samym lepiej służąc człowiekowi jako takiemu.

 

Kościół wezwany do bycia Matką

 

Podążanie w tym kierunku przygotowuje "nowe, ciągle odnawiające się człowieczeństwo" - podkreślił Ojciec Święty. Wyraził zadowolenie, że w swej refleksji autorka nie zapomniała o "Maryi, błogosławionej między niewiastami". Jego zdaniem, "z bycia kobietą przez Maryję wypływa coś szczególnego, co w mojej adhortacji apostolskiej «Evangelii gaudium» nazywam «stylem Maryjnym»".

 

Stylem, który wzywa cały Kościół do bycia Matką kochającą wszystkich z delikatnością i czułością. Mężczyźni i kobiety w Kościele nie mogą stracić z oczu tej tak dziś kluczowej perspektywy - stwierdził papież. Wyraził życzenie, by te "Dziesięć rzeczy" mogły służyć czytelnikom i by "Pan je pomnażał na drodze ku coraz większej wrażliwości i wdzięczności dla misji i powołania kobiety".