Wydarzenie niemal bez precedensu. Franciszek usunął kardynała z Kolegium Kardynalskiego

KAI / kw
data28.07.2018 13:12

(fot. Grzegorz Gałązka / galazka.deon.pl)

"Papież Franciszek przyjął rezygnację 87-letniego kard. Teodora McCarricka, emerytowanego arcybiskupa z Waszyngtonu, z Kolegium Kardynalskiego" - poinformował rzecznik episkopatu Stanów Zjednoczonych.

 

Emerytowany arcybiskup Waszyngtonu został oskarżony o molestowanie nieletnich mężczyzn.

 

W oświadczeniu dodano, że Franciszek nałożył na kardynała McCarrick'a suspensę ad divinis i nakazał mu prowadzenie życia modlitwy i pokuty w odosobnieniu, aż do zakończenia procesu kanonicznego. Ponad miesiąc temu papież polecił kardynałowi Theodorowi McCarrickowi, by nie wykonywał publicznie posługi kapłańskiej.

 

Emerytowany arcybiskup Waszyngtonu został oskarżony o molestowanie nieletnich mężczyzn przed 45 laty, gdy był kapłanem diecezji nowojorskiej. Obecnie pojawiły się nowe oskarżenia dotyczące molestowania kleryków w latach osiemdziesiątych.

 

Usunięcie kardynała z Kolegium Kardynalskiego jest wydarzeniem wyjątkowym. W XX wieku Pius XI w 1927 r. przyjął rezygnację francuskiego jezuity, kard. Louisa Billot, który krytykował jego działania wobec Akcji Francuskiej skrajnie prawicowego francuskiego ruchu ideowo-politycznego w I poł. XX wieku.

 

Do sprawy skandalu związanego z domniemanym molestowaniem nieletnich przez kard. Theodora McCarricka odniósł się arcybiskup Bostonu a zarazem przewodniczący Papieskiej Komisji ds. Ochrony Małoletnich, kard. Sean O'Malley: "Takie przypadki wymagają czegoś więcej niż przeprosin. Wskazują one na fakt, że w przypadku oskarżenia biskupa lub kardynała nadal istnieje zasadnicza luka w polityce Kościoła dotyczącej postępków seksualnych i wykorzystywania seksualnego" - ocenił hierarcha.

 

"Podczas gdy Kościół w Stanach Zjednoczonych przyjął politykę zerowej tolerancji w odniesieniu do wykorzystania seksualnego małoletnich przez duchownych, musimy mieć jaśniejsze procedury w sprawach dotyczących biskupów" - napisał kard. O'Malley w specjalnym oświadczeniu