Franciszek: klerykalizm to perwersja Kościoła

PAP / pch
data12.08.2018 09:30

(fot. EPA/GIUSEPPE LAMI)

"Klerykalizm to perwersja Kościoła" - oświadczył papież podczas czuwania na terenie Circus Maximus, gdzie przybyli młodzi katolicy z prawie dwustu włoskich diecezji.

 

Wyraził także opinię, że "skandalem jest Kościół formalny, który nie jest świadkiem, Kościół zamknięty", w którym - jak stwierdził - "Jezus puka od środka". "Czynimy z Jezusa więźnia naszej postawy zamknięcia, egoizmu, naszego klerykalnego stylu" - zauważył papież, dodając, że "to dotyczy nas wszystkich". "Klerykalizm to perwersja Kościoła" - oświadczył.

 

Ocenił też stanowczo, że "Kościół bez świadectwa to tylko pozory".

 

Myślą przewodnią papieża Franciszka w czasie czuwania modlitewnego z udziałem 70 tys. młodych Włochów w sobotę w Rzymie były słowa zachęcające do odwagi mimo trudności: "Nie pozwólcie ukraść sobie marzeń". Spotkanie zorganizował włoski episkopat przed październikowym synodem biskupów na temat młodzieży.

 

Czytaj pełny tekst przemówienia papieskiego >>

 

(fot. papież błogosławi młodych, EPA/GIUSEPPE LAMI)

 

Podczas dialogu z młodzieżą Franciszek mówił, że "marzenia młodych ludzi wywołują nieco strachu w dorosłych". "Być może dlatego, że oni już przestali marzyć i ryzykować, a może dlatego, że wasze marzenia wywołują kryzys ich decyzji życiowych" - wskazał.

 

Zachęcał do szukania "dobrych nauczycieli, zdolnych do pomagania".

 

"Drodzy młodzi, (...) bądźcie pielgrzymami na drodze waszych marzeń. Podejmujcie ryzyko na tej drodze, nie lękajcie się. Ryzykujcie, bo to wy zamienicie wasze marzenia w rzeczywistość" - apelował. "Życie to nie loteria, dzięki której tylko szczęśliwcy mogą zrealizować swoje marzenia" - wskazał Franciszek. Zauważył również, że "marzenia młodzieży są najważniejsze ze wszystkich, są najjaśniejszymi gwiazdami, które wskazują inną drogę dla ludzkości". Papież wyraził opinię, że młody człowiek, który nie potrafi marzyć, "jest znieczulony".

 

Wskazał młodzieży zadanie, aby "zamieniła dzisiejsze marzenia w rzeczywistość w przyszłości". "A do tego trzeba odwagi. Trzeba podążać z odwagą w obliczu oporu, trudności, przeciwko temu wszystkiemu, co gasi nasze marzenia" - zaznaczył.

 

(fot. biskupi podczas spotkania, EPA/GIUSEPPE LAMI)

 

"Czy zadaliście sobie kiedyś pytanie, skąd biorą się wasze marzenia? Czy narodziły się z oglądania telewizji, ze słuchania przyjaciela? Czy były to sny na jawie? - pytał Franciszek. - Czy to są wielkie marzenia czy malutkie, mizerne, które zadowalają się czymś najmniejszym?".

 

Papież przestrzegał młodzież przed marzeniami o wygodzie "na kanapie" i spokoju. "Młody człowiek siedzący na kanapie to smutny widok. Młodzież bez marzeń idzie na emeryturę w wieku 20-22 lat. Jakie to przykre" - podkreślił.

 

Franciszek przytoczył słowa św. Jana XXIII: "Nigdy nie poznałem pesymisty, który dobrze coś ukończył". Franciszek prosił młodzież, by kilkakrotnie powtórzyła tę wypowiedź.

 

Nawiązując do słów 27-letniego Włocha na temat ludzi Kościoła, Franciszek zaznaczył: "Powiedział on nam, że jesteśmy coraz bardziej dalecy i zamknięci w naszych obrzędach. Słuchamy tego z szacunkiem; nie zawsze tak jest, ale czasem to prawda".

 

(fot. młodzi podczas śpiewu hymnu ŚDM 2000, EPA/GIUSEPPE LAMI)

 

Następnie zaapelował: "Nie lękajmy się. Nie trzymajmy się z dala od miejsc cierpienia, porażki, śmierci". Papież prosił młodzież, by angażowała się w działania na rzecz bardziej braterskiej ludzkości.

 

Spotkanie zakończyło wspólne odśpiewanie przy blasku świateł z telefonów komórkowych hymnu Światowych Dni Młodzieży, które odbyły się w Rzymie w 2000 roku z udziałem Jana Pawłam II.

 

Młodzi katolicy z całych Włoch pozostaną w Rzymie do niedzieli, gdy spotkają się ponownie z Franciszkiem na placu Świętego Piotra.