Wolność religijna w centrum podróży papieża do Maroka

KAI / ms
data21.03.2019 20:25

(fot. Dimitri Conejo Sanz/cathopic.com)

Chrześcijanie Maroka liczą, że pielgrzymka Papieża Franciszka do tego kraju będzie konkretnym krokiem w kierunku przyznania im pełnych praw obywatelskich.

 
Mają zarazem nadzieję, że Ojciec Święty podejmie temat wolności religijnej. Jak dotąd cieszą się bowiem jedynie wolnością kultu.
 

Pozorny dialog

 

W świecie islamskim Maroko uznawane jest za przykład dialogu międzyreligijnego i pokojowego współistnienia muzułmanów, chrześcijan i żydów. W kraju jest ponad sto kościołów i kaplic. Jednak tylko wyznawcy islamu cieszą się pełnią praw obywatelskich. Przedstawiciele innych religii są tolerowani.

 

Za konwersję z islamu na chrześcijaństwo nie grozi już wprawdzie kara śmierci, ale wyrzeczenie się religii ojców wciąż jest jednoznaczne z wykluczeniem społecznym. Za publiczne głoszenie Ewangelii grozi więzienie. Mimo to zdarzają się chrzty Marokańczyków, głównie za granicą.

 

Agresywny prozelityzm

 

Najwięcej ochrzczonych jest wśród protestantów ewangelikalnych, którzy prowadzą agresywny prozelityzm, szukając adeptów za wszelką cenę. Kościół katolicki nie akceptuje takich działań, stawiając na towarzyszenie i dialog życia.

 

"Nawrócenia dokonują się w dyskrecji, to są nieliczne przypadki. Nie mówi się o nich głośno, bo mogłoby to zagrozić zarówno samym konwertytom, jak i funkcjonowaniu Kościoła. Prozelityzm uderza w samych chrześcijan" - wyznaje arcybiskup Rabatu.