Papież wyjaśnił, dlaczego pielgrzymuje do krajów muzułmańskich

KAI / pk
data03.04.2019 10:48

(fot. PAP/EPA/CLAUDIO PERI)

Nade wszystko dziękuję Panu, który pozwolił mi podjąć kolejny krok na drodze dialogu i spotkania z muzułmańskimi braćmi i siostrami, aby być - jak mówiło motto podróży - «sługą nadziei» w dzisiejszym świecie" - powiedział Franciszek, podsumowując podczas dzisiejszej audiencji ogólnej swoją pielgrzymkę do Maroka.

 

Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dzisiaj około 12,5 tys. wiernych.


Na wstępie Ojciec Święty podziękował królowi Mohammedowi VI oraz władzom Maroka za zaproszenie i gościnę. Zaznaczył, że jego pielgrzymka podążała śladami dwóch świętych: Franciszka z Asyżu i Jana Pawła II.

 

Przeczytaj pełną treść papieskiej katechezy>>


Następnie papież podkreślił, że służenie nadziei oznacza dzisiaj przede wszystkim budowanie mostów między cywilizacjami. Celowi temu służyło spotkanie z władzami kraju. Podkreślono podczas niego istotną rolę religii w obronie ludzkiej godności i w promowaniu pokoju, sprawiedliwości i troski o środowisko naturalne człowieka. Franciszek i Mohammed VI podpisali także wspólny apel o poszanowanie wyjątkowego charakteru Jerozolimy, aby było zachowane jako dziedzictwo ludzkości i miejsce pokojowego spotkania, zwłaszcza dla wiernych trzech religii monoteistycznych.

 

Z kolei Ojciec Święty wyjaśnił sens swojego pielgrzymowania do krajów, w których większość ludności wyznaje islam:


"Bóg zechciał na to zezwolić: istnieje wiele religii, niektóre z nich rodzą się z kultury, ale zawsze spoglądają w niebo, ku Bogu. Natomiast to, czego chce Bóg, to braterstwo między nami. A w odniesieniu do tej podróży, w sposób szczególny z naszymi braćmi, podobnie jak my synami Abrahama - muzułmanami. Nie powinniśmy wpadać w przerażenie z powodu różnic. Bóg na to zezwolił. Natomiast rzeczywiście musimy się lękać, jeśli nie podejmujemy dzieł braterstwa, podążania razem przez życie" - powiedział improwizując Franciszek.


Następnie Ojciec Święty przypomniał, że podczas swej pielgrzymki do Maroka zwrócił też uwagę na problem migracji. Spotykając się z imigrantami zaznaczył, że stanowisko Stolicy Apostolskiej wyraża się w czterech czasownikach: przyjęcie, ochrona, promocja i integracja. "Nie chodzi o narzucanie z góry programów pomocy, ale o wspólne podążanie poprzez te cztery działania, aby budować miasta i kraje, które zachowując swoje tożsamości kulturowe i religijne, byłyby otwarte na różnice i umiały je doceniać w imię ludzkiego braterstwa" - powiedział papież.


Z kolei Franciszek zwrócił uwagę na sytuację chrześcijan w Maroku, którzy są powołani w tym kraju solą, światłem i zaczynem, aby byli świadkami Chrystusa, w stylu dialogu i przyjaźni, który należy przeżywać przede wszystkim między mieszkającymi w tym kraju chrześcijanami różnych wyznań. Mówiąc o sprawowanej w niedzielę Eucharystii Ojciec Święty wskazał na znaczenie czytanej tego dnia Ewangelii o Miłosiernym Ojcu i synu marnotrawnym. "Nie przypadkiem tam, gdzie muzułmanie codziennie przyzywają Łaskawego i Miłosiernego, rozbrzmiewała wspaniała przypowieść o miłosierdziu Ojca. Tak to jest: tylko ten, kto się odrodził i żyje w objęciach tego Ojca, tylko ci, którzy czują się braćmi mogą być w świecie sługami nadziei" - powiedział papież.

 

W czasie audiencji Franciszek skierował orędzie do Polaków:

 

Witam pielgrzymów polskich. Dziękuję wam serdecznie za modlitwy w intencjach mojej podróży do Maroka. Spotykając chrześcijan i muzułmanów zachęcałem ich szczególnie do braterstwa, by stało się ono powszechne, wszak jego źródłem jest Bóg. W dniach Wielkiego Postu wypraszajcie dla nich i całego Kościoła ten Boży dar podczas waszych rekolekcji, nabożeństw Drogi krzyżowej i Gorzkich żali. Bądźcie sługami nadziei, której tak bardzo potrzebuje świat. Z serca wam błogosławię.

 

Ojciec Święty do zachęcił również aktywnego podejmowania wyzwań jakie niesie życie i sport, nawiązując na zakończenie dzisiejszej audiencji ogólnej do ogłoszonego przez ONZ Międzynarodowego Dnia Sportu na rzecz Rozwoju i Pokoju.