Franciszek: Eucharystia to antidotum na obojętność wobec potrzeb bliźnich

PAP / ms
data23.06.2019 20:32

(fot. PAP/EPA/CLAUDIO PERI)

"Nie dajmy się zarazić arogancją" - wzywał papież Franciszek w obchodzoną w niedzielę uroczystość Bożego Ciała. "Często ten, kto bardziej krzyczy, jest silniejszy, a ten, który jest bardziej rozzłoszczony, zdaje się mieć rację i uzyskuje poparcie" - zauważył.

 

Jest "smutno, gdy widzimy, z jaką łatwością się dzisiaj złorzeczy, pogardza, wyzywa. Ogarnięci zbytnim pośpiechem nie powstrzymujemy się i dajemy upust gniewowi na wszystko i na wszystkich" - powiedział papież podczas homilii w czasie mszy w parafii w rzymskiej dzielnicy Casal Bertone.

 

"Niestety często ten, kto bardziej krzyczy, jest silniejszy, a ten, który jest bardziej rozzłoszczony, zdaje się mieć rację i uzyskuje poparcie. Nie dajmy się zarazić arogancją, nie dajmy się ogarnąć goryczą, my, pożywający Chleb wszelką słodycz mający w sobie" - dodał.

 

Franciszek zauważył, że "w świecie stale staramy się zwiększać zyski, zwiększać obroty". Co jest celem? - pytał. "Dawanie czy posiadanie? Dzielenie się czy gromadzenie?".

 

"Ekonomia Ewangelii rozmnaża dzieląc się, karmi rozdając, nie zaspokaja zachłanności nielicznych, lecz daje życie światu. Czasownikiem Jezusa nie jest «mieć», lecz «dawać»" - oświadczył. Papież nawiązał do fragmentu Ewangelii o rozmnożeniu chleba i słów Jezusa do uczniów: "Wy dajcie im jeść".

 

"Spróbujmy wyobrazić sobie ich rozumowanie: «Nie mamy chleba dla nas, a musimy myśleć o innych? Dlaczego mielibyśmy ich karmić, skoro przyszli, aby słuchać naszego Mistrza? Jeśli nie przynieśli jedzenia, niech wracają do domu lub dadzą nam pieniądze, a my kupimy»" - dodał. "Ale to nie są argumenty Jezusa" - podkreślił Franciszek.

 

Papież wyjaśnił następnie: "Jezus chce nam powiedzieć, że to, co posiadamy, przynosi owoce, o ile to dajemy. I nie ma znaczenia, czy jest to mało czy dużo". Taka postawa - zaznaczył - jest "antidotum na «przepraszam, ale mnie to nie dotyczy, nie mam czasu, nie mogę, to nie moja sprawa»".

 

Franciszek apelował o solidarność i gesty pomocy w Rzymie - "naszym mieście spragnionym miłości i troski, cierpiącym z powodu degradacji i opuszczenia, w obliczu tak wielu samotnych osób starszych, rodzin w trudnej sytuacji, młodych ludzi, którzy z trudem zarabiają na chleb i żywią swe marzenia".

 

Po papieskiej mszy jedną z ulic dzielnicy przeszła tradycyjna procesja.

 

Przed dwoma laty Franciszek przeniósł rzymskie obchody Bożego Ciała z czwartku na niedzielę, by mogło w nich wziąć więcej osób niż w dzień powszedni. Drugi rok z rzędu przewodniczył uroczystościom poza papieskimi bazylikami. Przed rokiem odprawił mszę w rzymskiej dzielnicy Ostia.

 

Pełny tekst homilii przeczytasz » TUTAJ «