Partner oblał jej twarz kwasem. Po rozmowie z papieżem zrezygnowała z eutanazji

Tvn24 / Catholic Herald / asz / kw
data13.09.2017 13:27

(fot. 102 News / youtube.com)

Podczas pobytu papieża Franciszka w Kolumbii miało miejsce niesamowite zdarzenie. W trakcie spotkania z wiernymi pewna niepełnosprawna kobieta wyciągnęła ręce w stronę papieża i w ten sposób została przez niego zauważona.

 

Franciszek poświęcił jej kilka minut na rozmowę, która - jak sama później przyznała - odmieniła jej życie.

 

Tą kobietą jest Consuela Cordoba, 56-letnia Kolumbijka, której życie zmieniło się w koszmar w 2000 roku. Wówczas ówczesny partner kobiety, Dagoberto Esuncho, oblał jej twarz silnie żrącym kwasem. Atak był na tyle mocny, że wskutek niego Consuela ma całkowicie zniekształconą twarz.

 

 

 

Od tego czasu przeszła już 87 operacji, jednak mimo to, cały czas nosi maskę, która zakrywa blizny. Do oddychania potrzebuje rurki, a spożywać może tylko płynne pokarmy.

 

Uszkodzone zostało także jej ciało, przez co z trudem się porusza. Ma przejść jeszcze 6 operacji, na które potrzebuje kilka tysięcy dolarów.

 

Została odrzucona przez rodzinę, jej córka nie chciała się z nią spotykać. Popadła w silną depresję, całe dnie spędzała w swoim pokoju i nie chciała nigdzie wychodzić. Pytała sama siebie, po co ma żyć.

 

W wywiadzie z 2012 roku wyznała: "Kiedyś byłam piękna, a teraz jest całkowicie zniszczona". Wszystko straciło dla niej sens. Wiele myślała o odebraniu sobie życia.

 

Gdy dwa lata temu w Kolumbii została zalegalizowana eutanazja, kobieta od razu postanowiła się na nią zdecydować. Wydawało jej się, że będzie to jedyne, najlepsze wyjście. Wszystko zostało już ustalone. 29 września bieżącego roku Consuela miała mieć wstrzyknięty zastrzyk zatrzymujący akcję serca.

 

 

 

 

Podczas rozmowy z papieżem powiedziała mu o swoich zamiarach. Poprosiła go o pozwolenie i zaakceptowanie jej decyzji. Papież mocno ją przytulił i zachęcił, aby zmieniła zdanie.

 

Powiedział, że nie pozwala jej tego zrobić, że jest piękną i silną kobietą. Te słowa mocno dotknęły Consuelę i wpłynęły na jej decyzję. Postanowiła, że nie podda się eutanazji i będzie walczyć dalej. Zyskała nadzieję i odzyskała chęci do życia. W rozmowie z mediami wyznaje, że papież nie tyle odmienił jej życie, co... dał jej całkiem nowe.

 


W powrocie do zdrowia bardzo pomagają jej sąsiedzi. Dzięki życzliwości i wsparciu innych osób Consuela ma szanse na normalne życie. W jednym z ostatnich wywiadów wspomniała także, że ma zamiar otworzyć swój biznes ponieważ od zawsze marzyła, aby być fryzjerką.

 

Dziś Consuela ma w sobie ogrom wiary, że da radę powrócić do normalnego życia.

 

Dziękuje Bogu, że może dzielić się z ludźmi swoim świadectwem i mówić o Jego dobroci.