Trzy rekomendacje dla papieża przed wizytą w Mjanmie

KAI / kk
data21.11.2017 10:17

(fot. Grzegorz Gałązka / galazka.jezuici.pl)

Trzy rekomendacje przed wizytą w Mjanmie (Birmie) przekazał papieżowi Franciszkowi tamtejszy kardynał Charles Maung Bo. Metropolita Yangonu (Rangunu) spotkał się z Ojcem Świętym 18 listopada w Watykanie. - Papież odpowiedział "tak" na wszystkie moje prośby - ujawnił hierarcha w rozmowie z agencją ACI.


Pierwsza dotyczyła nieużywania terminu Rohingya (Rohindża), gdyż w Mjanmie jest on kontrowersyjny. W języku bengalskim Rohindża oznacza osobę pochodzącą ze stanu Rakhine. Fakt, że Rohindżowie określają się mianem "odrębnej grupy etnicznej" jest bardzo kontestowany i nawet komisja pod przewodnictwem byłego sekretarza generalnego ONZ Kofiego Annana nie używała tego słowa, lecz przyjęła sformułowanie "muzułmanie z terytorium Rakhine", co - zdaniem kardynała - jest właściwym określeniem.

Hierarcha wyjaśnił, że "ekstremiści próbują zmobilizować mieszkańców" wokół terminu Rohindża, aby sprowokować "konflikt międzyreligijny". Tymczasem w Mjanmie "liczni muzułmanie żyją w pokoju" pośród innych mieszkańców kraju.

Kard. Bo zauważył, że w Mjanmie istnieją liczne konflikty różnych mniejszości z wojskiem, lecz media słabo je nagłaśniają i nikt nie mówi o uchodźcach wewnętrznych. Rohindżowie natomiast mają islamskie media, takie jak Al-Dżazira i robią dużo hałasu. Także media zachodnie głośno demaskują problem Rohindżów.

Arcybiskup Yangonu zwraca uwagę, że większość mniejszości stanowi grupy etniczne, będące obywatelami Mjanmy, podczas gdy Rohindżowie [których obywatelstwa pozbawiono w 1982 r. - KAI] krążą między Mjanmą, Bangladeszem, Indiami i Malezją jako bezpaństwowcy. - To jest problem do rozwiązania - zaznacza kardynał.

Jego druga rekomendacja dla papieża dotyczyła spotkania z głównodowodzącym armią Mjanmy gen. Minem Aungiem Hlaingiem. Nie ma go w oficjalnym programie podróży, ale byłoby ono ważne dla zaprowadzania pokoju w kraju i leczenia ran narodu. Wojsko bowiem kontroluje nie tylko ministerstwo obrony, w którym zapadają decyzje w trwających konfliktach wewnętrznych, ale także dwa inne ważne resorty, a ponadto - zgodnie z Konstytucją - zajmuje 25 proc. miejsc w parlamencie. Pominięcie wojska przez Franciszka mogłoby przynieść jeszcze większe napięcia w przyszłości. Arcybiskup Yangonu uważa, że powinno to być jednak "dyskretne spotkanie prywatne", np. w domu biskupa.

Trzecia rekomendacja to wspólne spotkanie z przywódcami religijnymi: buddystami, muzułmanami, hinduistami i chrześcijanami, w sumie z około 15 osobami. Mogłoby do niego dojść przed jedną z dwóch Mszy św., które Franciszek odprawi w Yangonie. Chodziłoby o papieskie wezwanie do przywódców religijnych, aby pracowali na rzecz pokoju w stanach Kaczin, Szan i Rahkine, gdzie trwają konflikty etniczne. Zdaniem kardynała, mogłoby się to bardzo przyczynić do pokoju społecznego.

Według arcybiskupa Yangonu, Kościół katolicki pełni rolę narodowego spoiwa, mimo że katolicy stanowią zaledwie 1 proc. mieszkańców kraju. Inne wspólnoty religijne zwracają się do nich jako do swego rodzaju katalizatora w relacjach z władzami.

Hierarcha prosi Zachód, by zrozumiał, iż w Mjnamie faktycznie są dwa rządy: wojskowy, bardzo potężny i cywilny, bardzo słaby. Mimo to Zachód ostro krytykuje kierującą tym drugim Aung San Suu Kyi. Tymczasem powinien zrozumieć, co to znaczy mieć do czynienia z wojskiem i wspierać ją na drodze do demokracji.

Podsumowując kard. Bo podkreśla, że podczas wizyty w Mjanmie papież będzie mówił "o muzułmanach ze stanu Rakhine" i "innych mniejszościach, które cierpią", o "potrzebie pracy dla pokoju, zwracając się zarówno do wojskowych, jak i do grup etnicznych" oraz o uczestnictwie w narodowej konferencji pokojowej (odbyły się już dwie, organizowane przez Aung San Suu Kyi), a także o ochronie środowiska i zrównoważonym wykorzystywaniu zasobów naturalnych. - Tematem podróży jest miłość i pokój, a więc miłość między różnymi religiami, miłość między różnymi grupami etnicznymi i pokój szczególnie z armią i dla róznych grup etnicznych - zakończył kard. Bo.