To dzięki tej zakonnicy mamy świętego papieża-Polaka

WAM Katarzyna Stokłosa
data11.10.2018 09:00

(fot. PAP/EPA/MASSIMO PERCOSSI)

Na początku października 2011 roku w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach odbywał się II Światowy Kongres Miłosierdzia. Wśród gości była obecna siostra Marie Simon-Pierre Normand, zakonnica uzdrowiona za wstawiennictwem Ojca Świętego Jana Pawła II.

 

Jej przypadek zdecydował o zakończeniu procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II. "Byłam chora i zostałam uzdrowiona" - mówiła do zebranych w auli Jana Pawła II.


Francuska zakonnica Marie Simon-Pierre Normand należy do Zgromadzenia Małych Sióstr Macierzyństwa Katolickiego. W 2001 roku zdiagnozowano u niej chorobę Parkinsona. Najpierw choroba zaatakowała lewą stronę jej ciała, co zakonnica dotkliwie odczuła, ponieważ jest leworęczna. Początkowo choroba rozwijała się łagodnie, ale po trzech latach objawy bardzo się nasiliły. Stan zdrowia siostry pogarszał się z miesiąca na miesiąc.

 

Wzmogło się drżenie rąk, sztywnienie mięśni, ogromne bóle i ciągła bezsenność. "Miałam coraz większe trudności z poruszaniem się i pisaniem. Cierpiałam, tym bardziej że choroba utrudniała mi wykonywanie moich obowiązków. Pracowałam wtedy w szpitalu położniczym w Puyricard koło Aix-en-Provence" - opowiadała siostra Marie Simon-Pierre.

 

Od 2 kwietnia 2005 roku, czyli od dnia, w którym do Domu Ojca odszedł papież Polak, choroba postępowała coraz bardziej. Zakonnica nie mogła już pisać, coraz słabiej widziała i z każdym dniem czuła się coraz gorzej. "Gdy 2 kwietnia 2005 roku zmarł Jan Paweł II, miałam wrażenie, że umarł przyjaciel, gdyż bardzo interesowałam się jego pontyfikatem. Jeszcze bardziej zbliżyła mnie do niego choroba, na którą oboje cierpieliśmy. Cała nasza wspólnota zakonna oglądała w telewizji transmisję z pogrzebu Ojca Świętego. Siostry przyznały mi się później, że niektóre spośród nich zaczęły się od tego dnia modlić za jego wstawiennictwem o moje uzdrowienie. 14 maja całe zgromadzenie we Francji i Senegalu rozpoczęło nowennę w tej intencji. Zgodziłam się na to nie dla siebie, ale dlatego, żebym mogła dalej służyć chorym dzieciom, którymi się opiekowałam" - mówiła siostra Marie Simon-Pierre.


2 czerwca 2005 roku, dwa miesiące po śmierci Ojca Świętego, po swoim urlopie siostra Marie Simon-Pierre wróciła do klasztoru bardzo osłabiona. Poszła do swej przełożonej, siostry Marie Thomas Fabre, by poprosić o zwolnienie z obowiązków pełnionych w szpitalu. Usłyszała od niej, by tak łatwo się nie poddawała i że papież Polak "nie powiedział jeszcze ostatniego słowa" w kwestii jej zdrowia. Zaproponowała także pielgrzymkę do sanktuarium w Lourdes. Chora miała udać się w nią w sierpniu 2005 roku. Przełożona poprosiła siostrę Marie Simon-Pierre, by napisała imię zmarłego papieża. Gdy siostra to uczyniła, okazało się, że tekst jest zupełnie nieczytelny.

 

Tego samego dnia po wieczornych modlitwach zakonnica wróciła do swojej celi i mniej więcej około godziny 21.35-21.37, a więc w czasie gdy dwa miesiące wcześniej umierał Jan Paweł II, poczuła pragnienie ponownego sięgnięcia po pióro. "Ze zdumieniem zorientowałam się, że piszę prawie normalnie, że drżenie dłoni ustąpiło. Poszłam spać. Obudziłam się dopiero o czwartej nad ranem. To było zaskoczenie, gdyż w ostatnim czasie z powodu bólu spałam bardzo niewiele. Gdy wstałam, poczułam, że nie jestem taka sama. Coś się we mnie zmieniło. Inaczej czułam swoje ciało. Nie odczuwałam już sztywnienia mięśni. Mogłam normalnie się poruszać" - relacjonowała zakonnica.


3 czerwca, w święto Najświętszego Serca Pana Jezusa, gdy wczesnym rankiem, jeszcze przed normalnym rozpoczęciem dnia w klasztorze, znalazła się w kaplicy przed Najświętszym Sakramentem, siostrę Marie Simon-Pierre ogarnął pokój. Odmawiała ustanowione przez Jana Pawła II różańcowe tajemnice światła. Zakonnica uświadomiła sobie, że została w niewytłumaczalny po ludzku sposób uzdrowiona.

 

7 czerwca poszła na umówioną wcześniej konsultację ze swoim neurologiem. Lekarz, widząc, że pacjentka swobodnie się porusza, zapytał ją, czy wzięła podwójną dawkę dopaminy. Siostra Marie Simon-Pierre, zgodnie z prawdą, odpowiedziała, że przestała brać leki i wyjaśniła, co się stało. Jej słowa potwierdziły późniejsze badania neurologiczne, a całe zgromadzenie rozpoczęło nowennę dziękczynną. Zdrowa siostra Marie Simon-Pierre powróciła do pracy w zakonie.


Na zakończenie swojego wystąpienia w Łagiewnikach siostra Marie Simon-Pierre powiedziała, że drugiego dnia każdego miesiąca, w kolejną miesięcznicę śmierci Jana Pawła II, modli się do Boga za jego wstawiennictwem o zdrowie dla ludzi chorych na Parkinsona na całym świecie. "Im, a także niepełnosprawnym dzieciom, którymi się opiekuję, poświęcam całe moje życie. Spłacam dług wdzięczności wobec Jana Pawła II, w nauczaniu którego Miłosierdzie Boże odgrywa tak ważną rolę" - zapewniała.


2 kwietnia 2007 roku zakończony został etap diecezjalny dochodzenia w sprawie niewytłumaczalnego medycznie uzdrowienia siostry Marie Simon-Pierre. Sprawa została przekazana watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. 19 grudnia 2009 roku Benedykt XVI podpisał dekret o uznaniu heroiczności cnót Jana Pawła II, który zamknął zasadniczą część jego procesu beatyfikacyjnego. 21 października 2010 roku odbyło się posiedzenie Komisji Lekarskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, które wydało pozytywną opinię na temat autentyczności cudownego uzdrowienia francuskiej zakonnicy przypisywanego wstawiennictwu Jana Pawła II.

 

14 grudnia 2010 roku Komisja Teologiczna Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych jednomyślnie wypowiedziała się za uznaniem tego cudu. 11 stycznia 2011 roku pod- czas posiedzenia kardynałów i biskupów - członków Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych została wydana pozytywna opinia na temat cudu przypisywanego wstawiennictwu Jana Pawła II. Trzy dni później - 14 stycznia - Benedykt XVI podpisał dekret o uznaniu autentyczności cudownego uzdrowienia siostry Marie Simon-Pierre. Poinformowano wówczas o dacie beatyfikacji papieża z Polski.

 

* * *

 

Tekst pochodzi z najnowszej książki o działaniu św. Jana Pawła II - "Cuda świętego Jana Pawła II. Świadectwa i modlitwy". Tutaj kupisz ją z super rabatem!

 

 

* * * 

 

Chcemy Was zaprosić do złożenia świadectwa. Czy przeczytałeś coś, co wpłynęło na Twoje życie? Pamiętaj, że świadectwo jest najskuteczniejszą i najbardziej insprującą metodą do wzajemnego budowania i inspirowania się w wierze.

 

Dlatego jeśli czujesz, że w Twoim życiu wydarzyło się coś, czego nie powinienieś zachować tylko dla siebie, ale powinienieś się tym z innymi podzielić, to nie zastanawiaj się dłużej, tylko po prostu siadaj i pisz.