Poznaj 3 sposoby na świętość w małżeństwie

Julia Bondyra Julia Płaneta
data17.07.2018 07:00

(fot. shutterstock.com)

Nie trzeba być księdzem, aby zostać świętym. Wystarczy być... w małżeństwie.

 

Okazuje się, że małżeństwo może stać się jedną z dróg do świętości. Uczą nas o tym historie czterech małżonków wyniesionych na ołtarze.

 

Papież Franciszek mówił podczas jednej z audiencji ogólnych: "Aby być świętymi, nie trzeba koniecznie być biskupami, księżmi czy zakonnikami. Wszyscy jesteśmy powołani, by stać się świętymi! Ponadto wiele razy mamy pokusę, by myśleć, że świętość jest zarezerwowana jedynie dla tych, którzy mogą się odciąć od zwykłych obowiązków, by poświęcić się wyłącznie modlitwie. Ale tak nie jest!". Potem dodał: "Jesteś żonaty czy zamężna? Bądź świętym kochając i troszcząc się o swojego męża lub żonę, tak jak to Chrystus uczynił wobec Kościoła". 

 

1. Codzienna Eucharystia

 

Pierwsza kanonizowana para małżeńska - święci Louis (1823-1894) i Zelie (1831-1877) Martin

 

Ludwik jako młody chłopak chciał wstąpić do zakonu, ale poradzono mu, by jeszcze z tym zaczekał.  Zelie także pragnęła posługi w zakonie, ale przełożona powiedziała jej, że nie ma powołania. 

 

Te decyzje doprowadziły ich do spotkania. Pewnego dnia przechodząc przez most, zobaczyła Ludwika. Wtedy usłyszała wewnętrzny głos: "to jego przygotowałem dla ciebie". Trzy miesiące później byli już małżonkami. 

 

Oboje zawsze marzyli o życiu całkowicie poświęconym Bogu. Z tego powodu na początku żyli jak brat z siostrą, ale spowiednik przekonał ich, żeby z tego zrezygnowali. Mieli później dziewięcioro dzieci, czworo z nich szybko zmarło. Pięć córek odpowiedziało na powołania zakonne, jedna z nich to święta Tereska od Dzieciątka Jezus. 

 

>> Papież: Kościół wspólnotą osób dążących ku świętości

 

Razem codziennie uczestniczyli w Eucharystii o 5:30 rano. Prowadzili sklep jubilerski z zegarkami, który zawsze w niedzielę był zamknięty. Maria często mówiła o Ludwiku: "On zawsze był moim pocieszycielem i podporą". W swoich listach pisała: "Jestem zawsze z nim szczęśliwa; on jest tego przyczyną, że życie moje jest bardzo miłe. Mąż mój - to święty człowiek. Życzyłabym wszystkim kobietom takich mężów". 

 

W 1994 roku Jan Paweł II zatwierdził ich cnoty heroiczne, a w 2008 roku Benedykt XVI zezwolił na wyniesienie obojga małżonków na ołtarze po uznaniu cudu przypisywanego ich wstawiennictwu - uzdrowieniu z ciężkiej choroby płuc chłopca Pietra Schiliro Monzy pochodzącego z wielodzietnej rodziny włoskiej. Beatyfikacja Ludwika i Zelii Martin odbyła się 19 października 2008 roku.

 

Modlitwa o pomoc w życiu małżeńskim i rodzinnym


Święci Zelio i Ludwiku, jakże wiele cierpień i trosk dotknęło Was w Waszym ziemskim życiu. Nieobcy Wam był ból rodziców opłakujących śmierć swoich dzieci ani rodzicielska troska o to, aby dziecko nie zeszło na złą drogę. Niejeden raz doświadczyliście lęku o byt materialny swojej rodziny i o pracę, która dałaby Wam wszystkim godziwe utrzymanie. Poznaliście jakże dobrze krzyż choroby oraz fizycznego i psychicznego cierpienia, a także ból rozłąki z ukochaną osobą.

 

Z tym większym zaufaniem i nadzieją zwracamy się do Was o pomoc w naszym małżeńskim, rodzinnym i zawodowym życiu. Wstawiajcie się za nami u Boga, Wy, którzy już za życia byliście tak blisko Niego.

 

Żyjemy dziś w świecie tak innym od tego, w którym żyliście Wy, a jednak tak wiele nas łączy: jesteśmy tak jak Wy, małżonkami i rodzicami i przeżywamy takie same niepokoje, problemy i udręki. Jednak dzisiejszy świat zastawia na nas i na nasze dzieci nowe pułapki. Pomóżcie nam je omijać, abyśmy zapatrzeni w przykład Waszego świętego życia mogli iść prostą drogą do Boga i kiedyś spotkali się wszyscy w Jego Królestwie. Amen.

 

2. Śluby czystości

 

Małżonkowie, którzy złożyli śluby czystości - święci Luigi (1880-1951) i Maria (1884-1965) Beltrame Quattrocchi

 

Luigi był cenionym adwokatem, pracował w różnych instytucjach państwowych. Angażował się w tworzenie i organizowanie włoskiego harcerstwa, wychowując młodych w duchu wiary i wartości chrześcijańskich. 

 

Maria interesowała się pedagogiką i bardzo wcześnie zaczęła publikować eseje poświęcone wychowaniu w rodzinie. Była wolontariuszką Czerwonego Krzyża i w czasie II wojny światowej organizowała pomoc dla uchodźców. 

 

Oboje bardzo czynnie uczestniczyli w ruchach chrześcijańskich, wiele czasu poświęcali na formację duchową. Opiekowali się dziećmi i młodzieżą z ubogich dzielnic Rzymu. Za radą ojca duchownego po 20 latach małżeństwa Maria i Luigi złożyli ślub czystości. Luigi miał wtedy 46 lat a Maria 41. Ostatecznie troje z ich dzieci wybrało życie konsekrowane. Niektóre z nich doczekały się uroczystości beatyfikacyjnych rodziców. Małżeństwo beatyfikował Jan Paweł II 21 października w 2001 roku.

 

O głębokim życiu duchowym rodziny Qattrocchich świadczy fakt, że trójka ich dzieci wybrała życie konsekrowane, niektóre z nich doczekały się uroczystości beatyfikacyjnych swoich rodziców. Małżeństwo beatyfikował Jan Paweł II 21 października 2001, w Rzymie.

 

Modlitwa do błogosławionych Marii i Luigiego Beltrame Quattrocchi


Panie Jezu, wezwałeś Luigiego i Marię, małżonków i rodziców, do przeżywania dzień po dniu, w nieustannej wierności dnia codziennego, uświęcającej łaski sakramentu małżeństwa. Ty, który swoją obecnością uświęcasz dom w Nazarecie, spraw, aby ich świadectwo i wstawiennictwo, z pomocą Dziewicy Maryi, przyczyniły się do umocnienia wytrwałości rodzin, do przeniknięcia młodych małżeństw łaską Twojej obecności, aby z wdzięcznością otworzyły się na Boży dar życia, aby stały się głosicielami Ewangelii wśród rodzin i osób będących w potrzebie. Spraw, aby chrześcijańskie rodziny, naśladując ich przykład, mogły żyć pełnią swojego powołania do świętości. Amen.

 

3. Opiekun duchowy

 

Małżonkowie pod opieką św. o. Pio - święci Licia (1907-2004) i Settimio (1886-1978) Manelli

 

Kiedy Settimio miał 38 lat, przezywał kryzys wiary, wówczas udał się do San Giovanni Rotondo, aby spotkać się tam z o. Pio. Od tego momentu powstaje między nimi prawdziwie głęboka relacja. To on potem chrzcił ich dzieci, udzielał komunii, a poźniej sakaramentów małżeństwa. Niestety, z 21 dzieci przeżyło zaledwie 13. Czworo stracili jeszcze przed porodem, a czworo niedługo po nim.

 

Pod wpływem Ojca Pio zostali franciszkańskimi tercjarzami. Święty Stygmatyk bardzo ich cenił, a Settimio często stawiał za przykład człowieka żyjącego wiernie Ewangelią i publicznie nazywał go "chrześcijaninem z krwi i kości". 

 

Ojciec Pio nazywał ich "swoją rodziną". Przed każdym porodem Licia szła do kapucyna, żeby zapytać go o to, jakie imię wybrać dla dziecka. W ich domu najważniejsza była codzienna modlitwa i msza święta. Kiedy pytano Lici, jak sobie radzi z tak dużą rodziną, odpowiadała: "Gdy miałam jedno dziecko, zajmowało mój cały czas. A cóż więcej może zabrać mi trzynastka?".

 

>> Fenomenalny tekst papieża. Aż chce się być świętym

 

Jeden z ich synów założył nową wspólnotę zakonną, Fraciszkanów Niepokalanej. Jej członkowie składają cztery śluby. Oprócz ślubów czystości, ubóstwa i posłuszeństwa składają także ślub maryjny, zobowiązując się do życia na wzór Maryi