Niezwykła kampania społeczna, która pokazuje, że wszyscy jesteśmy równi

Blogi siostraewa.blog.deon.pl
data14.09.2018 07:00

(fot. youtube.com)

Trafiłam dziś na ciekawy filmik pokazujący, że osoby niepełnosprawne mają problemy bardzo podobne do naszych. Wywołał mój uśmiech wiele razy, ale też skłonił do głębszej refleksji.

 

Gdybyśmy tak naprawdę na poważnie przestali dzielić ludzi na swoich i obcych, na ważniejszych i mniej ważnych, na równych i równiejszych, świat byłby o wiele lepszym miejscem.

 

Czy wszelkie wojny, głód, morderstwa i tragiczne afery pedofilskie, które nie dają mi spokoju w ostatnim czasie, nie są właśnie wynikiem tego, że ktoś nadużył swojej władzy, a ktoś inny mu na to pozwolił? Ktoś poczuł, że wolno mu krzywdzić innych. Na poziomie globalnym mogę tylko ze smutkiem ubolewać nad tym, że nie potrafimy zbudować społeczeństwa opartego na miłości, zaufaniu i przyjęciu każdego takim, jaki jest. Na swoim własnym podwórku muszę jednak przyznać, że mi nie idzie wcale dużo lepiej, bo ciągle przyłapuję się na mniemaniu, że wiem lepiej albo że coś mi się należy.

 

W ostatnich dniach we wspólnocie mówiłyśmy o tym, co jest dla nas najważniejsze w naszym Zgromadzeniu. Wiele z tego, co wymieniałyśmy dotyczyło właśnie równości - międzynarodowość, która otwiera nas na inne kultury i inne widzenie świata; walka o sprawiedliwość i pokój, by każdy człowiek mógł żyć godnie i mieć równe szanse; Serce Jezusa otwarte dla każdego bez wyjątku.

 

Powiedzenie, że Bóg kocha każdego tak samo, brzmi jak oklepany slogan. Nie ma jednak nic ważniejszego w Ewangelii niż przykazanie miłości względem każdego bliźniego i nie ma zarazem nic trudniejszego niż zastosowanie go w życiu.

 

Marzę o świecie, w którym będziemy z taką prostotą i humorem współegzystować z tymi, którzy są "inni". Dzielić zwyczajne radości i bardzo zwyczajne troski. Miłego oglądania!

 

 

Tekst pochodzi z bloga siostraewa.blog.deon.pl.