To dzięki Wam Kuba mógł być świadkiem na ich ślubie. "Zazdroszczę Wam, ze potraficie kochać poza schematami"

Blogi Magdalena Urbańska
data02.05.2019 07:00

(fot. Magdalena Urbańska / facebook.com/agata.789)

Dwa miesiące temu pisaliśmy o Kubie, który "nie mówi, nie chodzi, nie je sam". Czekał na ich ślub, ponieważ chciał zostać świadkiem, już teraz jest chętny do zostania ojcem chrzestnym. "Nikt inny tak nam nie kibicuje, nikt się za nas tak nie modli i nie życzy szczęścia".

 

Dzięki Wam Kuba otrzymał "cyber-oko", które pomoże mu się komunikować. Po 29 latach życia w końcu mógł coś sam powiedzieć. Historię ślubu Agaty i Leszka opisała nasza autorka, Magdalena Urbańska.

 

* * *

 

Niedziela Miłosierdzia. Planowałam napisać parę słów o książce, ale… nie mogę.

 

Ślub Agaty i Leszka był dla mnie najlepszą i najmocniejszą lekcją miłości i miłosierdzia, jakie miałam w ostatnim czasie. Agata i Leszek, a za nimi ich świadkowie przechodzący przez kościół do ołtarza. Ta scena była dla mnie tak poruszająca i mocna, że musiałam tamować łzy.

 

Kazanie o. Roberta i słowa, że w relacjach potrzebna jest miłość. I że młodzi dają ją sobie nawzajem, zaspokajając potrzebę otrzymywania tej miłości. Potrzebę, którą każdy z nas ma.

 

Przede wszystkim jednak ich miłość jest miłosierna i on powinien skończyć na tym kazanie i oddać głos Kubie. To była dla mnie mocna lekcja pokory, miłości, miłosierdzia, normalności. Lekcja życia.

 

Nie wiem, co powiedziałby Kuba, bo on nie mówi tak jak większość z nas. Ale rozumie, czuje, jest wspaniałym i wrażliwym facetem. Jak większość fajnych mężczyzn, których znam. Patrzyłam wczoraj na Pana Pawła - tatę Kuby. Widziałam z jaką troską i miłością go karmi, pomaga, gdy tego trzeba, jak go wycisza z miłością.

 

Jeśli po ziemi chodzą anioły - wczoraj widziałam jednego w tacie świadka. Chcę umieć tak kochać! Chcę patrzeć z taką troską i bezwarunkową miłością na moje dzieci. Panie Pawle… nie mam słów.

 

I jeszcze coś… radość ks. Łukasza. Znam wielu fajnych księży, bez kija w… kręgosłupie ;), ale radość tego kapłana podczas Eucharystii mnie poruszyła, bardzo!

 

Agato i Leszku. Kocham Was. Cieszę się, że macie siebie. Jesteście cudowną parą z wielkimi sercami. Nie znam drugiej takiej ekipy jak Wy. Zazdroszczę Wam, że potraficie tak widzieć i kochać poza schematami. Obiecuję, że będę się od Was uczyć, pozwolicie? :)

 

Zdjęcie Agaty i Kuby - świadka, który stał /siedział za jej plecami. Świadka, który marzy o tym by moja siostra była szczęśliwa. Cieszę się, że i on tego szczęścia wczoraj doświadczył - co zresztą widać na jego twarzy.

 

Niedziela Miłosierdzia i ślub. Lepszego czasu nie będzie.

 

Dziś Niedziela Miłosierdzia. Planowałam napisać parę słów o książce, ale...nie mogę. Wczorajszy ślub Agaty i Leszka był...

Opublikowany przez Biegnąc pod wiatr Niedziela, 28 kwietnia 2019

 

Tekst pochodzi z bloga niezawodnanadzieja.blog.deon.pl.