Zachwyca mnie takie myślenie o ekumenizmie

Blogi drozdzowy.blog.deon.pl
data22.05.2019 07:00

(fot. pl.depositphotos.com)

Odkrycie i zgłębianie własnej tożsamości jest ważne z dwóch zasadniczych powodów.

 

Gdy byłem jeszcze w Dominikańskim Duszpasterstwie Akademickim "Beczka", wraz z kilkoma osobami planowaliśmy podjąć pewną akcję ewangelizacyjną. Niestety do niej nie doszło, ale pamiętam zdanie, które wypowiedziała jedna z osób zaangażowanych podczas spotkania na rzecz tej inicjatywy. Powiedziała, że jeśli ta inicjatywa sprawi, że osoba z Kościoła Prawosławnego pójdzie do Cerkwi i w jakiś sposób utwierdzi czy przyprowadzi go bliżej Boga w tym właśnie Kościele to to również będzie sukces.

 

Zachwyca mnie takie myślenie, bo oznacza to, że mając coś możemy się tym dzielić, a także możemy wpływać na tożsamość osób nie tylko z Kościoła czy Wspólnoty, do których należymy, ale także do tych, które są obok.

 

Mając tą historię na uwadze chciałbym zaakcentować, że ekumenizm i dążenie do jedności Ciała naszego Pana, Jezusa Chrystusa wymaga od nas poszukiwania, pogłębiania i rozumienia swojej tożsamości w miejscu i Wspólnocie, do której należymy. Ja należę do Kościoła Katolickiego i moim zadaniem jest odkrywać moją tożsamość w tej Wspólnocie. Bracia Protestanci potrzebują odkrywać swoją tożsamość w ich Wspólnotach. Tak samo Bracia Prawosławni czy Żydzi Mesjańscy.

 

Odkrycie i zgłębianie własnej tożsamości jest ważne z dwóch zasadniczych powodów: potrzebuję mieć przestrzeń, w której jestem bezpieczny po to by wyjść do kogoś "innego", a także potrzebuję mieć, by dawać.

 

Dziecko, które otrzymało od rodziców akceptację, bliskość, miłość i poczucie bezpieczeństwa, a w domu rodzinnym zawsze znajdzie wytchnienie, odpoczynek i pokój, może z większą łatwością próbować tego, co mniej znane, podejmować ryzyko czy wychodzić poza to, co określamy strefą komfortu. Tak samo nam, chrześcijanom, zakorzenienie w Bogu, odkrycie swojej tożsamości i wejście w bliską relację z Nim oraz zagłębienie się i odkrycie tożsamości własnego Kościoła pozwala łatwiej, bezpieczniej i z większą otwartością podejmować dialog ekumeniczny i działania na rzecz jedności Kościoła.

 

Poza tym, że świadomość własnej tożsamości ułatwia dążenie do jedności Ciała Jezusa Chrystusa, potrzebujemy również utwierdzić się w Bogu i Kościele, aby w spotkaniu z braćmi, którzy nieco inaczej postrzegają życie z Bogiem nie zatracić tego, czym zostaliśmy obdarowani. Potrzebujemy tego ze względu na siebie, by pozostać w wierności i jedności z tą wspólnotą, w której postawił nas Pan, a także potrzebujemy tego ze względu na inne Wspólnoty i te osoby, z którymi się spotykamy.

 

"Dialog nie jest tylko wymianą myśli, ale zawsze w jakiś sposób <>" (pkt. 28. "Ut unum sint", św. Jan Paweł II).

 

Mając na uwadze, że spotkanie pomiędzy członkami różnych wspólnot, patrzących na życie z Bogiem w nieco odmienny sposób jest również, jak to określił św. Jan Paweł II, wymianą darów potrzebujemy mieć jakieś dary, by się nimi wymieniać. Zatem potrzebujemy odkrywać, jakie dary mamy my sami, jako Dzieci Boga, a także my, jako członkowie danej Wspólnoty, danego Kościoła. Potrzebujemy być świadomi własnego obdarowania i działania Ducha Świętego w sobie i swojej Wspólnocie, by służyć innym osobom i innym wspólnotom.

 

Prowadząc szczery dialog, Wspólnoty pomagają sobie, by razem spojrzeć na siebie w świetle Tradycji apostolskiej. Skłania je to do zastanowienia się, czy rzeczywiście wyrażają we właściwy sposób to wszystko, co Duch przekazał za pośrednictwem Apostołów. (pkt. 16, Ut unum sint, św. Jan Paweł II)

 

Nie jest i nie powinno być w naszym interesie, aby którykolwiek z Kościołów zatracił te dary, które Bóg złożył w każdej z naszych Wspólnot. Nie jest i nie powinno być w naszym interesie, aby którakolwiek Wspólnota naszego Kościoła nie podjęła wezwania, które kieruje do niej Duch Święty.

 

Jedność, jakiej pragnie Bóg, może się urzeczywistnić tylko dzięki powszechnej wierności wobec całej treści wiary objawionej. Kompromis w sprawach wiary sprzeciwia się Bogu, który jest Prawdą. W Ciele Chrystusa, który jest drogą, prawdą i życiem (por. J 14, 6), któż mógłby uważać, że dopuszczalne jest pojednanie osiągnięte kosztem prawdy? Soborowa Deklaracja o wolności religijnej Dignitatis humanae uznaje za przejaw ludzkiej godności poszukiwanie prawdy, "zwłaszcza w sprawach dotyczących Boga i Jego Kościoła" 33, oraz wierne spełnianie jej wymogów. Tak więc "bycie razem", które zdradzałoby prawdę, byłoby sprzeczne z naturą Boga, który obdarza swoją komunią oraz z potrzebą prawdy, zakorzenioną w głębi każdego ludzkiego serca (pkt. 18, Ut unum sint, św. Jan Paweł II).

 

Potrzebujemy pomagać sobie być jak najlepszymi chrześcijanami, jak najlepszymi członkami naszych Wspólnot. Potrzebujemy wspierać się nawzajem w rozwijaniu naszych Kościołów, naszego rozumienia Pisma i teologii. Dzięki temu będziemy mogli pełniej spojrzeć na Boże Objawienie i na to, do czego Bóg nas prowadzi. Dzięki temu będziemy mogli bardziej i bardziej odrywać Prawdę, którą jest nasz Pan, Jezus Chrystus.

 

Tekst pochodzi z bloga drozdzowy.blog.deon.pl.