Przewodniczący ZP NATO: Rosja odeszła od języka rozsądku i kooperacji a zastąpiła go siłą

PAP / pch
data28.05.2018 10:32

(fot. szef Zgromadzenia Parlamentarnego NATO Paolo Alli (P) PAP/Paweł Supernak)

Rosja odeszła od języka rozsądku i kooperacji a zastąpiła go siłą i zastraszaniem; wierzę, że silna i szybka reakcja NATO na te działania zaskoczyła Rosję - powiedział w poniedziałek w Sejmie przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego NATO Paolo Alli.

 

Alli zabrał głos podczas debaty plenarnej Zgromadzenia Parlamentarnego NATO, którego wiosenna sesja odbywa się w Warszawie od piątku. Zwrócił uwagę, że w Polsce odbywa się już trzeci sesja ZP NATO od czasu, gdy nasz kraj wstąpił w 1999 r. do Sojuszu Północnoatlantyckiego.

 

"Polska to pierwsza fala rozszerzenia NATO po zakończeniu zimnej wojny i stanowi doskonały przykład mądrości polityki otwartych drzwi NATO" - powiedział Alli.

 

Zaznaczył, że Polska, od czasu przystąpienia do Sojuszu, nieustannie uczestniczy w czołowych operacjach NATO, ma znaczący kontyngent w Afganistanie, Kosowie i jest częścią międzynarodowej koalicji w walce z DAESH. Przypomniał, że Polska to również miejsce obrony przeciwbalistycznej NATO oraz, że nasz kraj prowadzi Baltic Air Policing; jest też państwem członkowskim NATO, które przeznacza 2 proc. PKB na obronność.

 

Alli zauważył, że dyskusje, które toczyły się w ostatnich dniach w polskim parlamencie, pozwoliły lepiej zrozumieć wkład Polski do Sojuszu oraz lepiej zrozumieć wyzwania, przed którymi stoją państwa członkowskie.

 

"Jeden z kluczowym polskich interesów tyczy się agresji wschodniego sąsiada i jego rewizjonistycznej polityki. Pomimo wszelkich deklaracji Rosja postanowiła jednak, że NATO jest konkurentem a nawet zagrożeniem. Co więcej zdecydowała, że lepiej służy jej ignorowanie prawa międzynarodowych norm i instytucji" - mówił Alli. Jak dodał, "Rosja stara się i podejmuje wszelkie wysiłki, by podkopać stabilizację wykorzystując różnorodne metody, od dezinformacji, po zwodzenie, propagandę i manipulację mediami".

 

"Rosja odeszła od języka rozsądku i kooperacji a zastąpiła go siłą i zastraszaniem. Wierzę, że silna i szybka reakcja NATO na te działania zaskoczyła Rosję" - powiedział Alli. Dodał, że nie tylko NATO, ale również Unia Europejska i "wiele narodów na całym świecie" zareagowało na "ten jawny i rażący brak poszanowanie dla praw i norm międzynarodowych".

 

Szef Zgromadzenia Parlamentarnego NATO mówił, że od 2014 r. Sojusz znacznie wzmocnił wspólną obronę i odstraszanie na wschodniej flance, by zniechęcić dalsze agresywne działania ze strony Rosji. Jak mówił, chodzi m.in. o rozmieszczenie czterech batalionów międzynarodowych w państwach bałtyckich i w Polsce.

 

Zaznaczył, że obecność siła NATO "to bardzo jasna demonstracja solidarności Sojuszu Północnoatlantyckiego z Polską". "Pokazuje, że wszystkie państwa członkowskie uznają polską granicę jako granicę wschodnią NATO a tym samym są gotowe jej bronić" - oświadczył Alli.

 

Zaznaczył, że lipcowy szczyt NATO w Brukseli będzie okazją do pojęcia kolejnych kroków w związku z aktualnymi wyzwaniami.