Ekolodzy zbierają z bielszczanami makulaturę, by ratować konie. "Razem możemy im pomóc"

PAP / pch
data08.05.2019 16:30

(fot. Seth Macey / Unsplash)

Ekolodzy z Klubu Gaja inaugurują akcję zbiórki makulatury, by ratować konie. Jarosław Kasprzyk, organizator akcji podał w środę, że dzięki 11 edycjom uratowano 60 koni przeznaczonych na rzeź, chorych lub tych, którymi właściciele nie mogli się dłużej zajmować.

 
"Wiosenna zbiórka makulatury na rzecz ratowania koni stała się już tradycją, w którą angażują się mieszkańcy Bielska-Białej i okolic, a także pracownicy sklepu. Konie uratowane przez Klub Gaja są coraz starsze, przez co wymagają specjalistycznej opieki. Razem możemy im pomóc" - zaapelował Kasprzyk.
 
Jak podkreślił, w Polsce na rzeź wciąż przeznacza się młode konie, a także schorowane, po ciężkich pracach polowych i leśnych lub wykluczone ze sportu. "Część z nich, sprzedawanych za granicę, czeka długa podróż przypłacona ranami i stresem, a nawet śmiercią. W zeszłym roku w naszym kraju na ubój trafiło ok. 26 tys. koni" - poinformował Kasprzyk.
 
Klub Gaja uratował dotychczas 60 koni. "Dzięki zbiórce makulatury możemy pokryć koszty m.in. utrzymania koni, leczenia i terapii, opieki weterynaryjnej, kowalskiej, dentystycznej oraz specjalistycznych zabiegów i leków" - wyjaśnił ekolog.
 
Wśród koni, którym pomaga Klub Gaja jest m.in. Aklino. Zwierzę, po uratowaniu, wiele lat wykorzystywane było w hipoterapii. Pomagało leczyć niepełnosprawnych w Stowarzyszeniu Jeździeckim Osób Niepełnosprawnych Hippoland. "Teraz jest na zasłużonej emeryturze, ale ma problemy m.in. z niedźwiedzią pęciną, sztorcem, ochwatem przeciążeniowym i zerwanym ścięgnem" - powiedział Kasprzyk.
 
Klub Gaja wspiera także utrzymanie i leczenie Drumli, która miała trafić na rzeź po wielu latach ciężkiej pracy. "Pracowała w polu, ciągnęła bryczkę, rodziła źrebaki. W 2012 r. uratowaliśmy ją. Trafiła do Zespołu Szkół Specjalnych w Sosnowcu. Pomagała dzieciom i młodzieży niepełnosprawnej w rehabilitacji. Teraz ma 20 lat. Z powodu urazów ścięgien w lewej, tylnej nodze Drumla nie może być użytkowana. Cierpi także na zaawansowaną końską astmę" - dodał ekolog.
 
Poinformował, że tylko w ub.r. podczas akcji w Bielsku-Białej zebrano prawie 24 ton makulatury. "Jedna tona chroni przed wycięciem średnio 17 drzew, tak więc wspólnie udało się nam uratować 408 drzew. To pokaźny kawałek lasu" - dodał.
 
Klub Gaja w tym roku przeprowadzi akcję "Zbieraj makulaturę, ratuj konie" między 9 i 19 maja. Można ją wrzucać do specjalnie oznakowanego kontenera przed hipermarketem Auchan w Bielsku-Białej.
 
Klub Gaja powstał na przełomie lat 80. i 90. Zrzesza kilkuset członków, którzy angażują się m.in. w obronę praw zwierząt. Realizują też programy i kampanie, które pogłębiają zrozumienie pozycji człowieka w ekosystemie.